Właśnie skończyłem czytać wpis Pana Pospieszalskiego o ,,szatańskim pragmatyzmie" komunizmu. To jemu przypisuje on konsekwencje, w postaci takich fenomenów jak zjazd obrońców ludu na Uniwersytecie Warszawskim.
Wydaje się jednak, że problem leży głębiej. Generalnie w tak zwanym ludowładztwie. Immanentną częścią ,,maszyny d***kratycznej" są tzw. wybory. Zatem na równi zadecydują głosy np. ,,niezłapanych złodzieji", złapanych, dziewiętnastolatków, urzędniczek uważających któregoś z polityków za przystojnego jak i Pana Pospieszalskiego czy Pana Ziemkiewicza. Pomijając sam fakt podejmowania w taki sposób jakichkolwiek decyzji, dotyczących przecież wszystkich, jasnym jest, że jeżeli ktoś chce znaleźć się wśród rządzących musi o głosy zabiegać. Z każdym wyborcą nie porozmawia, ale dzięki massmediom może zrobić ładne wrażenie. Co tam że kilka lat temu publicznie kłamał? A komu kłamstwo się nie przytrafiło? Co z tego, że głosząc hasła wolności gospodarczej wprowadza wyższe podatki, by więcej dzielić i sam od kilkunastu lat żyje na koszt podatnika? W końcu ma serce, a górnicy, rolnicy, urzędnicy to też ludzie i... wyborcy? Itd, itp.
To tylko krótkie przykłady permanentnych odwróceń w ,,maszynie d***kracji" .
Tak naprawdę notka ta inspirowana jest dwoma wiadomościami z naszego życia społecznego, gdzie głębokie odwrócenie, używając nomenklatury Pana Jana, ma miejsce. Otóż dwa dni temu policja unieruchomiła witrynę internetową z polskimi napisami do filmów i, zdaje się, również jej właścicieli. Oczywiście sugestia jest taka: policja działa, a więc musi być to przestępstwo. Media zresztą ochoczo to podchwyciły. Z drugiej strony 3 maja przeczytałem, że w Warszawie w czasie obchodów ,,rocznicy" będą rozdawane flagi biało-czerwone i to podobno z godłem.
Niby nic, a jednak dzisiaj przez chwilę te fakty mi się skojarzyły. Dlaczego? Kilka lat temu kupiłem filmową płytę dvd z gazetą, znaną. Niestety mimo zapowiedzi film okazał się pozbawiony napisów. Dwa tygodnie temu przypomniałem sobie o tym ,,nieurzytku" i odnalazłem w sieci pomoc. Co ciekawe było kilka wersji tłumaczeń, ale co jeszcze ciekawsze każda miała innego AUTORA. Domyślam się, że ,,ktoś" samodzielnie tłumaczy film, a potem taką listę dialogową udostępnia na bliżej mi nieznanych zasadach. Na pierwszy rzut oka trudno zatem dopatrzeć się przestępstwa w działaniu strony ułatwiającej dostęp do ,,napisów".
A co z tym rozdawaniem flag? Domyślać się należy, że owe akcesoria zostały kupione przez wybranych ,,mechanizmem d***kratycznym" urzędników, zapewne na rozkaz tych najwyżej ustawionych w hierarchii, i z pieniędzy ściąganych w podatkach. Dostaną je ludzie w Warszawie. Ale wrażenie przywiązania rządzących do tradycji, polskich wartości będzie dodatkowym efektem tychże działań. A wszystko to przy rosnącym szybko zadłużaniu nas przez urzędników-pośredników i w majestacie prawa (swoją drogą ciekawe czy ten wydatek przewidziany był w urzędniczym biznesplanie zwanym budżetem państwa). Innymi słowy jednym pod przymusem odebrano pieniądze, na flagi na przykład, by innym je dać. Oczywiście dla ,,naszego wspólnego dobra"... Obserwujący zapewne w większości nie pomyśleli o przestępstwie i zawołaniu policji, a część z nich chętnie flagi by wzięła. Takie czasy.
To oczywiście tylko dwie małe kropelki w morzu ,,odwróceń", w którym żyjemy... A wydatki budżetowe (podatki), ,,jakże dla nas ważne", nadal rosną już powyżej 50% pkb. Powiększane kolejno przez wszystkie antyrynkowe rządy i ,,bezinteresownych", oczywiście, obrońców d***kracji, żyjących już prawie kilkanaście lat na koszt niewolnika-podatnika, czyli tego porządnego, od rzeczywistej ,,wartości dodanej".


Komentarze
Pokaż komentarze