xporferus xporferus
35
BLOG

Dowód osobisty, czyli wolność w ,,najlepszym z ustrojów"

xporferus xporferus Polityka Obserwuj notkę 0

Oczywiście wypadałoby coś politycznego i bieżącego skomentować, ale wybory będą, prędzej czy później, a maszyna d***kracj (demix)  i tak nas na co dzień do czegoś zmusza - do komentowania jej arcydzieł , na szczęście, jeszcze nie. Różnie to może być zwłaszcza gdy przypomnę sobię czasy jej tzw. ludowej odmiany, a jakże konstytucyjnej, zawartej we fragmencie ,,Misia", gdy to ,,Trener 3-ej kategorii" tłumaczył się ,,szafie" z braku swojej wypowiedzi tydzień wcześniej.

Właśnie te takie ,,wolnościowe" emanacje ,,najlepszego z ustrojów" dotknęły mnie dziś po zaglądnięciu do serwisów informacyjnych.

Otóż zbliża się ostateczny termin wymiany dowodów osobistych. Są fajniejsze, plastikowe. Powstają długie kolejki ludzi przed urzędami, by zmieścić się w wyznaczonym terminie. Przypomnę, że jest lato i upały. Pytanie po co? Do czego w ogóle ma służyć ,,dowód osobisty"? Oczywiście pragmatycy d***kracji będą coś tam mówić o ułatwieniach w urzędach, bankach, nie zauważając przy tym piekarzy, stolarzy, właścicieli sklepów, taksówkarzy i innych usługodawców. 

Otóż w sytuacji wymiany ,,tego czegoś" która ma miejsce zyskują:

- producent kart, bo ma zamówienie na kilkadziesiąt milionów, w dodatku mocno określone w czasie,

- urzędnicy, bo pokazują jak są ważni i potrzebni; takie uzasadnienie swojej roli opłacanej z podatku ściąganego od tych od ,,wartości dodanej",

- przestępcy, którzy produkują fałszywe dokumenty - większy popyt, wyższa cena

W ogóle ten ,,certyfikat dojrzałego Polaka" pomaga:

- urzędnikom obserwować i kontrolować życie ludzi w demixie; łatwiej potem ściągać, przewidywać, sprzedawać, ogólniej: wykorzystywać i to na szeroką skalę,

- przestępcom podszywać się pod kogoś w celach oczywistych,

- i ,,niby" też dużym firmom, które chcą mieć ,,pewność" co do drugiej strony umowy, np. firmy telefonii komórkowej czy banki.

 

Tu przykład z życia. W 2000 roku działając na odludziu musiałem podjechać ok.70 km do najbliższej placówki dużego banku. Ludzi, z którymi robiłem interesy poprosiłem o wyrozumiałość i pojechałem ,,na chwilę". Kwota wypłaty wymagała ode mnie uzyskania pomocy kasjera - bankomat miał limity. Otóż w czasie identyfikacji moim dowodem osobistym kasjerka zobaczyła, że na ten dokument ona wypłacić nie może, bo jest blokada (na paszport mogła, ale było już za późno). Po godzinie wyjaśnień okazało się, że blokada jest tylko na ten rejon kraju, bo tu ten numer dowodu został użyty do celów przestępczych i mimo że sprawa została dawno wyjaśniona - złodziej złapany: system tak działa. Moje, bo przecież nie banku, pieniądze otrzymałem po ok.5 godzinach i po awanturze, która kilka miesięcy później zaowocowała wycofaniem ,,wszystkiego" co miałem w tej ,,firmie świadczącej usługi finansowe".

Oprócz praktycznych problemów z dowodem osobistym pozostają sprawy fundamentalne. Bo z powyższego wynika, że dla ludzi obsługujących demixa, od najwyższego do najniższego urzędnika, jestem częścią inwentarza - numer jest najistotniejszy. Przecież mogą dużo z tym, czyli ze mną, zrobić. I to z premedytacją jak i przez przypadek. Wizje z ,,Procesu" Kafki czy, bliższego naszym czasom, filmu ,,Brazil" Giliama z czegoś przecież wynikają.

To jest dopiero Wolność w ,,najlepszym z ustrojów".

Na zakończenie. Może jedynie pocieszeniem być wytłumaczenie, że przywiązanie niewolnicze, bo w końcu o numerowaniu ludzi ta historia, to jedynie przyzwyczajenie po PRL; ,,tak już było, jest i będzie". No i pociesza to, że w innych częściach świata, a nawet uEuropy, bo w Great Britain, gdy ogłoszono chęć wprowadzenia takiego ,,państwowego certyfikatu dojrzałego obywatela" podniosła się wrzawa. Może dlatego, że tam jest monarchia, chociaż ornamentowa? 

O innych objawach dzisiejszego zniewolenia będzie jeszcze okazja napisać...niestety. Deus ex machina still alive. 

 

 

 

 

 

 

 

 

xporferus
O mnie xporferus

...zintegrowany

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka