Chciałem tak ,,na świeżo" napisać o kampanii. Ale gdy zaczynam od PO, w transmisjii jej ,,tuby" coś24, to raczej skłaniam się ku ,,kompanii".
O Romanie Giertychu chciałem opowiedzieć. Jako głosujący na UPR od lat -nastu i jako Poznaniak, czyli bardziej Narodowa Demokracja niż piłsudczycy, bałem się tego, czyli inaugurującego zabiegi wyborcze przemówienia ,,wielkiej twarzy" LPR. Gdy jednak usłyszałem słowa w miarę spójnę i kojące jak ,,wolność" i ,,wartości" w sosie ,,lekkośći" podane zdziwiłem się ale i skrzydeł nabrałem. Pan Roman jak i jego Ojciec czasami z sensem, i to jak wolnościowym, potrafią o naturze człowieczej prawić. Dowcip, szyk i naturalność... ooo to się ,, rozchodzi". W sumie przyjemne zaskoczenie - jest sobą?. Takie wrażenie via tvn24 to rzadkość, wręcz ,,cud laicki".
Od wielu lat przed d.wyborami nie czułem się tak ,,luźno" i swojsko. Optymizm. I chyba pogadam znowu ze ,,starymi" NDkami z okolic Ratajczaka. Namawiać się trza.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)