xporferus xporferus
175
BLOG

Populizm. Cecha czy skutek?

xporferus xporferus Polityka Obserwuj notkę 2

Właśnie trwa ,,cisza". Może jeszcze nie ,,Wielka...", ale zawsze to chwila, w której można się zastanowić. Ściga mnie bowiem dziś jedno pojęcie, które odmieniane przez wszystkie przypadki w dniach przed ,,ciszą" pojawiało się wielokrotnie w massmediach. Posługiwali się nim często zarówno ci wynagradzani przez szefów ,,przekaźników szerokiego oddziaływania" jak i ci, którymi ów czwarty filar ,,najlepszego z ustrojów" był zainteresowany. To znany, i lubiany, populizm.

Otóż z kontekstów wyłapywałem, że określenie to było najczęściej inwektywą, która miała zdyskredytować coś lub kogoś. Trochę to mnie frapuje, bo w końcu dzieje się to podczas działania fundamentu, podobno, ludowego ustroju jakim są wybory. Dla przypomnienia polegają one na tym, by ludzie poszli i oddali głos na wybraną przez siebie osobę z listy wybranej przez siebie partii. Pomijamy ,,przypadkowe" komplikacje obecnej ordynacji, dla prostoty. W wyniku tego osoby, a w rzeczywistości partie, które otrzymają największą ilość głosów będą zasiadały w parlamencie. Najwięcej ,,miejsc" zdobędzie w nim to ugrupowanie, które uzyska najwięcej wyborczych wskazań; na które zagłosuje najwięcej osób. Oznacza to, po prostu, że wygra partia najbardziej popularna w dniu wyborów. Pomijając to czym kierują się wyborcy, czy, na przykład, wyglądem, czy opinią swoich autorytetów czy w końcu poglądami to fakt pozostanie faktem: zwycięzcy to ci, którzy w dniu wyborów są najpopularniejsi wśród głosujących.

Jaki to ma związek z populizmem? Najczęściej określa się tym terminem działania polityków i partii, które są odpowiedzią na oczekiwania społeczeństwa. Przyjmując taką definicję można o zwycięzcach każdych wyborów powiedzieć, że okazali się największymi populistami. Trudno zresztą o inną konstatację skoro o tym kto rządzi w ,,najlepszym z ustrojów" decyduje większość z głosujących. I ten kto chce osiągnąć władzę w tym systemie, pomijając po co, musi się z tym liczyć, a więc w działaniu być populistą.

Z tej perspektywy populizm wydaje się raczej jedną z immanentnych cech ludowego ustroju niż jednym z jego skutków ubocznych. No i nadal nie wiem skąd ta kariera - popularność tego pojęcia jako inwektywy?

P.S.Przykładów z ostatnich 18 lat nie będę dziś przytaczał. Ciiiiii....

 

 

 

xporferus
O mnie xporferus

...zintegrowany

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka