Modlitwę niewyraźnym szeptem
Co dzień rano wypowiadam…
Co dzień rankiem niewyraźnym
Modlę się o to samo
Szeptem równie natrętnym.
W kościele równin dachów,
W kościele iluminowanym światłem okien,
W kościele, w którym brzmią organy
Budzonych silników
Głuchą muzyką…
Gdzie śpiesząc się przełykamy
Ostatni kęs
Twej ostatniej wieczerzy
Rano
Modlę się co dzień
O to samo!



Komentarze
Pokaż komentarze (6)