Gdy zastuka w moje okno cień,
I opadną wszystkie płaty śniegów
To jaskółki z moich wierszy weź
I wysyłaj listem, z tamtych brzegów.
Rozpalajmy jeszcze ogień wiotką iskrą,
Zamieniajmy nasze drobne w większą część,
gdy będziemy mieli prawie wszystko
To jaskółki z moich wierszy weź!
Płaczą drobne klonu liście poniewczasie
Obok domu, w którym mieszkam osaczony.
Nim rozwiną się w zielone, wielkie płaszcze
Ja już będę moim życiem nasycony.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)