Gdy piszę cichy ten poemat,
Którego przecież w ogóle nie ma
To wiatr do ucha mi zaszepce,
Że serce nosisz w swej torebce,
A duszę to masz taką małą,
Że gdyby znaleźć ją się chciało
Obszukać trzeba by twe ciało…
Na cóż więc tobie moje wiersze -
Zimy zbyt mroźne, lotne deszcze?
Czym takiej może być dziewczynie
Owad zastygły gdzieś w bursztynie?



Komentarze
Pokaż komentarze (6)