Mialem niesamowita przyjemnosc ogladania Jaroslawa Kaczynskiego w jego oredziu do Narodu, ucieszylem sie na sam jego widok, wygladal pieknie. Do opisania tego piekna brak mi slow, uzyje wiec frazy zaslyszanej u innego blogowicza - Studenta Politologii (cytuje go nie dlatego ze sie z nim zgadzam merytorycznie ale poniewaz jego okreslenie wydaje mi sie glebokie), otoz wiec Jarek ubrany byl w "garniturek z Bytomia", ktos niewatpliwie zadbal by wygladal elegancko, a jednoczesnie podobnie do tych jego najwierniejszych wyborcow.
Mysle ze glowna idea nagranego oredzia bylo pokazanie Jarka jako rownego goscia, zwracal sie bezposrednio do Narodu, mowil jak rowny do rownych, mowil tak ze go najprostsi ludzie mogli zrozumiec, bez wymadrzania i typowych dla niego sugestii-niedopowiedzen, ukrytych znaczen, zawoalowanych grozb.
Jarek wystawil laurke Narodowi, nie pamietam juz jak to ujal w szczegolach, ale bylo to w stylu, ze Narod zdal egzamin, ze w olbrzymiej wiekszosci Rodacy zachowali sie odpowiedzialnie i on im za to dziekuje.
Wielu ludzi, reagujacych na JK alergicznie, w pierwszym odruchu pewnie zadaloby sobie pytanie "co to jest za....", ale ja nie jestem z tych (moze nawet jeszcze bardziej nie z tych niz Komorowski, ktory chociaz nie byl z tych to przeciez arystokratycznego pochodzenia Kaczynski mu nie negowal), ja nie uzywam takich slow, nawet gdy mam alergie. Otrzasnalem sie wiec szybko ze zdziwienia, tym bardziej ze moj dobry nastroj podtrzymywal widok garniturka z Bytomia.
W Stanach Zjednoczonych bardzo popularne sa programy rozrywkowe prowadzone przez czlowieka ktory nazywa sie Colbert i do swojej publicznosci - telewidzow zwraca sie przez "Nation". W Stanach wszyscy wiedza ze to jest taki wyglup, zart, celowe odwolanie sie do najwyzszych wartosci w banalnych i nieistotnych sprawach. Ciekawi mnie jak wielu Polakow podejrzewa ze Kaczynski sobie zartowal? Mysle ze niektorzy blogowicze zechca to skomentowac, serdecznie do tego zachecam.
Istotne jest rowiez czy wszyscy czuja sie odbiorcami pochwal, bo z kontekstu wynikalo ze Jarek jednak nie wszystkich pochwalal, pochwalal tylko zdecydowana wiekszosc. Czyzby wiec pochwaly i oredzie byly skierowane tylko do czesci Narodu? To chyba powinno byc bardziej sprecyzowane, spor o to czy ktokolwiek dzialal godnie, czy slusznie czul sie uprawniony do pochwal moglby zaklocic swiateczny nastroj powszechnej przyjazni i tolerancji. klocil by sie z przeslaniem oredzia.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)