Dariusz123 Dariusz123
758
BLOG

Kogo obchodzi ze Kaczynskiemu jest trudno

Dariusz123 Dariusz123 Polityka Obserwuj notkę 18

 

Jaroslaw Kaczynski udzielil wywiadu. Wiekszosc ludzi przechodzi nad jego wywiadami do porzadku dziennego, nic nowego, nic odkrywczego, nic sie nie dzieje. Intelektualista to Kaczynski nie byl i nie bedzie, trudno oczekiwac od niego przemyslen, tym bardziej ze on ciagle pod wplywem katastrofy, wyraznie spowolniony i wyraznie na innych obrotach. Ale kilka spraw przykulo moja uwage, moze jestem bardziej wnikliwy, moze bardziej drobiazgowy.
 
JK powiedzial, odnoszac sie do Komorowskiego “Ale to było nieporozumienie, bo pewni ludzie byli przekonani, że ten pan z wąsami, powołujący się na swoje pochodzenie z jakiejś arystokratycznej rodziny - zawsze mnie to bawi, jak ktoś powołuje się na swoje pochodzenie, bo to nie ma znaczenia, ma znaczenie, jaki jest - że on wprowadzał ludzi w błąd, a ja tego nie mówiłem”.
 
Jak zwykle w jego wypadku zdanie jest wypowiedziane absurdalna polszczyzna, od kogos kto jest doktorem prawa i ciagle odwoluje sie do swoich patriotycznych korzeni chcialoby sie wymagac nawiazywania rowniez do tradycji poprawnych wypowiedzi w jezyku polskim.
Ale ja nie o tym. Dla mnie istotnym jest, ze JK w tym zdaniu mowi nieprawde. Przeciez to on wraz z bratem wytykali swoim przeciwnikom politycznym pochodzenie klasowe i starali sie wrecz narzucic poglad, ze w przeciwienstwie do Kaczynskich, ich przeciwnicy nie moga tego wiedzec, wlasciwie ocenic, bo oni byli nie z tej ulicy.
Pamietam jak Kaczynscy podnosili przyklad swojego pochodzenia z Zoliborza, czyli niewatpliwie nawiazywali do pochodzenia. Nie powolywali sie co prawda na pochodzenie rodzinne, no bo jak mozna sie chwalic byciem Kaczynskim, ale przeciwstawili sie takiemu  proletariuszowi Tuskowi, jako ci z wyzyn spolecznych, mieszkancy Zoliborza.  Im nie chodzilo o lokalny patriotyzm, im chodzilo o to ze na Zoliborzu mieszkali ludzie z innych klas spolecznych niz np ci co mieszkali na Pradze czy gdziekolwiek indziej. Bo dla Kaczynskiego przynaleznosc do mieszkancow Zoliborza byla wartoscia sama w sobie, bo tam mieszkali inni ludzie, nie jakas cholota.
 
Mozna poczytac wypowiedzi obu Kaczynskich, oni podkreslali swoje pochodzenie z Zoliborza i traktowali je jako forme nobilitacji. Nie mogli szczycic sie osiagnieciami ich ancestors, szczycili sie miejscem w ktorym mieszkali, nawet jesli zwiazek z tym miejscem byl w miare przypadkowy I nie bardzo zalezny od jakichkolwiek dzialan ich rodziny.
 
Nazywanie urzedujacego prezydenta “ ten pan z wąsami, powołujący się na swoje pochodzenie z jakiejś arystokratycznej rodziny” jest szczytem politycznego (i nie tylko) nieokrzesania i bezczelnosci, w wiekszym stopniu mowi o stanie psychicznym JK i jego fobiach niz o czymkolwiek innym.  Nie zamierzam bronic Komorowskiego, ani mnie on ziebi ani parzy, ale on nie jest z “jakiejs” rodziny, on jest z Komorowskich i wszystkim wiadomo z jakich Komorowskich. Podczas gdy to JK jest z jakichs Kaczynskich, ktorzy bedac nieznana rodzina pewnie by przeszli przez historie niezauwazeni, gdyby nie wyczyny “tych dwoch co ukradli…”. JK oczywiscie ma z tym problem, on nie tylko chcialby miec brata na pomnikach, on najchetniej umiescilby mamusie i tatusia na nich, a byc moze dziadka -budowniczego roznych, w tym imperialnych kolei. To sie nazywa syndromem (zespolem, kompleksem), ale czy rzeczywiscie powinnismy przejmowac sie Kaczynskiego syndromami?
 
 
Inny fragment wypowiedzi dotyczacy malosci Marszalka Komorowskiego, ktory nie przelozyl glosowania w Sejmie na inny czas w sytuacji gdy byl proszony przez poslow PIS
“Otóż kilku członków z naszej delegacji, w tym dwie panie Grażyna Gęsicka i Aleksandra Natalii-Świat chciały pojechać pociągiem. I mogłyby gdyby przełożono głosowanie. Komorowski odmówił i nie przełożył. Gdyby nie był tak straszliwie małostkowy, jak był. Jego postawa wobec PiS była tak straszliwie wroga i małostkowa, to przynajmniej trzy osoby by żyły, bo na pewno chciały jechać pociągiem, dwie inne być może by chciały. Tylko o dwóch z tych siedmiu parlamentarzystów, którzy polegli, jest wysoce prawdopodobne, że tak czy owak polecieli by samolotem, czyli zginęliby. Więc od trzech do pięciu osób straciło życie, nie dlatego, ze on tak chciał, przecież nie wiedział, że będzie katastrofa, ale to coś obciążającego.To coś, co powoduje, że mam wobec tego człowieka stosunek trudny.”
Po przeczytaniu tego fragmentu narzuca sie wrecz pytanie, czy on sie z koniem na glowy pomienial? Kilku poslow (nie wiemy jak wielu, powiedzmy ze 3-5, prosi o przelozenie sesji sejmu bo chca sobie poleciec do Katynia, czy odmowienie w takiej sytuacji jest malostkowe? Czy to nie bylo obowiazkiem Marszalka Sejmu nie przekladac sesji w takiej systuacji? Czy on w ogole  mogl przelozyc, czy regulamin mu na to pozwalal? Po to zeby umozliwic wycieczke kilku poslom? Nawet kilkunastu? Nawet kilkudziesieciu?
JK niby nie tworzy konstrukcji ze Komorowski jest winny smierci tych kilku poslow, ale jednoczesnie wskazuje ze cos w tym jest, ze jesli nawet on o tym nie wiedzial, to i tak to jest “coś obciążającego”
Co obciazajacego? Ze nie przelozyl sesji sejmu na inny termin bo nie wiedzial, ze nastapi katastrofa?
 
I kogo tak na dobra sprawe obchodzi ze Kaczynski ma “trudny stosunek”? Czy wyborcy PISu oszaleli w swojej masie glosujac na kogos takiego komu trudno?
Dariusz123
O mnie Dariusz123

Przymiotniki pisze z malej litery. Lubie esencjonalnosc. Moje ulubione cytaty - "Idziemy ramie w ramie bo ramie to jest symbolem sily i odwagi narodu” (JarekK, miesiaczka smolenska 10/04/2012), "te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty" - 10/05/2017, "idziemy w odwrotna strone" - 10/07/17, "nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojej świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami" – w Sejmie 18/07/17. “Nikt nie narzuci nam swojej woli z zewnątrz; nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy tą wyspą wolności, tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii” - 10/09/2017, “I te pieniądze im się po prostu należały” –Szydło w Sejmie 3/2018. Wyimagowana wspolnota z ktorej dla nas niewiele wynika -Duda o UE w Lezajsku 2018. "Cały świat dowie się w sugestywny sposób" - dr SowiniecBukowski u Alpejskiego 28.11.18

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka