Wszedlem na strone RRK zobaczyc co ona tam popelnila i szczeka przyslowiowo mi opadla. Chcialem na biezaco skomentowac jej notke, okazalo sie ze jestem zbanowany, ze nie moge, ze RRK nie zyczy sobie. Postanowilem wiec zamiescic komentarz na swojej stronie, i jeszcze wiecej. Jestem oburzony cenzurowaniem mnie przez RRK na jej stronie, zawsze staralem sie byc merytoryczny w swoich komentarzach i wylaczenie od dyskusji traktuje personalnie.
Z RRK mam dosc dziwne relacje, kiedys juz okreslila mnie kryptokaczysta, ale pozniej przeprosila, wiec rozeszlo sie to w miare po kosciach, ostatnio, moze z miesiac temu wpisalem sie na jej stronie z zastrzezeniami do formy jej komentarzy, tego juz nie zniosla, nawrzucala mi, ja natomiast ja wysmialem , taka sobie pyskowka. RKK zlikwidowala moje wpisy, ale co dla niej nietypowe zlikwidowala rowniez swoje, te w ktorych mi nawrzucala, uznalem ze pewnie sie wstydzila (nietypowe ze sie wstydzila, przeciez RKK nie wstydzi sie). Od tego czasu dalem sobie spokoj z komentowaniem jej ocen i formy dyskusji, nie probowalem nawet bo nie chcialem zlej (zlego?) draznic, to jednak w miare czesto czytalem jej strony i nieustannie zastanawialem sie co jej tak zaszkodzilo, co sie z nia dzieje.
Do jakiegos czasu notki RRK podobaly mi sie, uwazalem ze napisane byly ciekawie, zwykle zgadzalem sie z nimi merytorycznie, natomiast oburzala mnie forma w jakiej RRK dyskutowala z ludzmi o odmiennych pogladach. Tak wulgarne kobiety nie czesto sie spotka, w dyskusjach zapominala sie do tego stopnia ze nawet jej ciekawy styl przestawal byc ciekawy, pisala niestaranne zdania, z masa literowek, brakujacymi slowami, generalnie to bylo zenujace. RRK miala metode ublizania komus w ten sposob ze usuwala jedna lub dwie litery ze srodka roznych obelzywosci, chyba ludzac sie ze tylko ci zainteresowani beda wiedzieli o co chodzi, tylko oni poczuja sie dotknieci, inni natomiast nie zauwaza. Zapamietalem jej okreslenie “pojeb.niec jednojajowy”, jak duzo wyobrazni trzeba miec zeby sie jednak domyslic?
Kilka ostatnich notek, ktore RRK popelnila zwrocily moja uwage zupelnym zejsciem do parteru, jej styl stal sie conajmniej miernym, merytorycznie nie miala nic do powiedzenia, a to co uparla sie powiedziec bylo czyms zalosnym. Zainteresowanych odsylam do kilku ostatnich jej notek, dla przykladu skomentuje tylko jej ostatni utwor pt “Marta Kaczyńska-Dubieniecka - tajna broń”.
Notka jest niemerytoryczna, wewnetrznie sprzeczna, generalnie bez sensu. Na kazdym kroku, w kazdym slowie przebijaja kompleksy RRK i jej poczucie zagubienia, narzuca sie wrecz przyslowie o karawanie ktora jechala dalej (moze powinno byc o karawanie ktory jechal dalej?).
Komentujac rzekoma kampanie wyborcza Marty Kaczynskiej na prezydenta RRK dokonala oceny; “Celebrytka, bo taką pozycję ma bohaterka kolorowych pisemek dla kucharek - nie ma nic do zaoferowania, bo skąd miałaby mieć, skoro połowę jej dorosłego życia wypełniało zakochiwanie się i zmienianie mężów”. Nie potrafie zrozumiec logiki tego zdania, co ma wspolnego to ze ktos sie czesto zakochiwal i zmienial mezow z tym ze nie ma sie nic do zaoferowania. Nie wiem tez dlaczego bohaterka pisemek dla kucharek jest celebrytka, ale to juz nie jest istotne, skoro jest. Jakos plytkie i niskie wydaje sie, ze RRK pominela zupelnie fakt, ze Kaczynska jest prawniczka, pracuje, ze jesli jest celebrytka to nie dlatego ze jest bohaterka pisemek dla kucharek. Czy rzeczywiscie RRK chciala dokonac krytyki postepowania Kaczynskiej, tam nie ma nawet slowa o tym co ona robila, czego nie robila, jakie mozna miec do niej zarzuty, poza tym ze zakochiwala sie przez polowe swojego zycia i zmieniala mezow. Nie wiem czy to zazdrosc kobieca przemawia przez RRK (bo RRK czuje sie kobieta i tez by tak chciala), czy tylko jest reprezentantem zacofanych kulturowo trepow galicyjskich dla ktorych powtorne wyjscie za maz jest grzechem smiertelnym, dyskwalifikujacym polityka. Ani jedna ani druga ewentualnosc nie wydaja mi sie dla RRK korzystna.
Kolejne zdanie “Nie mówimy wszakże o wieku – ale o intelekcie i ofercie rozumu, przekonań politycznych, poglądów, stosunku do religii i o polskości przede wszystkim. Nie jej wina. Raczej jej rodziców, że tak ją, biedactwo, wychowali.” Czy z tego zdania wynika co RRK zarzuca Kaczynskiej? Ona nie twierdzi ze Kaczynska tego wszystkiego nie ma, ona ustala ze to nie jej wina. Co nie jest wina Kaczynskiej? To ze RRK chce mowic o tym wszystkim (nie chce mowic o wieku, ale chce mowic o intelekcie, etc, etc,)? Przeciez to jest nie tylko niemerytoryczne, to jest belkot. A jesli RRK chodzi o to ze Kaczynska tych przymiotow nie ma, to czy nie nalezaloby uzasadnic w jakis sposob ze tak wlasnie jest? W calym tekscie brak jest jakiegokolwiek, najmniejszego nawet uzasadnienia skad RRK bierze np ze Kaczynska nie ma intelektu? Co obchodzi RRK stosunek Kaczynskiej do religii? Jak moze byc jej stosunek do religii oferta? Co to za oferta?
I jeszcze jedno zdanie “Więc rozpoczęła się wojna o prawo do spuścizny po Lechu Kaczyńskim. Wojna komiczna, szczególnie że walczą kobiety, co zawsze kojarzy się z zapasami ”w kiślu”, jak mawiają pisowcy”
W calej notce nie ma slowa o innej kobiecie ktora by walczyla z Kaczynska, nie tylko wiec gramatycznie zdanie jest niepoprawne (nalezaloby uzyc formy pojedynczej, nie mnogiej), ale co wazniejsze argument “zapasow w kislu” jest zupelna bzdura, bo nikt tak nie nazywa walki jednej kobiety z niewiadomo kim. Walka w kislu z zalozenia powinna byc realna, odbywac sie co najmniej miedzy dwoma kobietami, najlepiej w kislu.
I jeszcze jedno “Niestety. Stryj przegrał a pannica musiała chyłkiem, nocą, zmykać z Pałacu, ze swoim mężem i ciężarówkami dobytku rodzicielskiego, w tym z prywatnym archiwum prezydenta RP.”
RRK ma pretensje do Kaczynskiej ze zabrala z soba dobytek rodzicielski? Ciezarowkami? A czy to nie bylo jej? Czy istnieje jakakolwiek osoba czy organizacja zglaszajaca pretensje do tego dobytku? Czy jesli to bylo prywatne archiwum jej ojca, Kaczynska nie miala prawa go zabrac? A jesli nie miala to moze RRK by wyartykulowala dlaczego nie miala, jakie jej stawia zarzuty, bo przeciez tak to jest napisane jakby Kaczynska powinna sie wstydzic tego co zrobila.
Kolejne zdanie “A propos męża przyszłej polityczki, o której zaletach charakteru i umysłu niezbyt pochlebnie wypowiadają się ludzie, którzy z Lechem Kaczyńskim byli dość blisko”
Sam mam bardzo niepochlebna opinie o Dubienieckim, ale gdybym o nim pisal, potrafil bym to merytorycznie uzasadnic. Przeciez to jest zwykle dranstwo powolywac sie na nieokreslone osoby z otoczenia LKaczynskiego, na ich nieokreslone, ale zapewne negatywne, wypowiedzi. I to ma byc argument ze ktos nieokreslony mial niezbyt pochlebne opinie o Dubienieckim? A co to obchodzi RRK? Czy wszyscy maja wysmienite opinie o RRK? Ja juz nie mam i znalazlbym paru takich w samym Salonie ktorzy tez nie maja!
I na koniec taki rodzynek “U boku Jarosława Kaczyńskiego nieprzerwanie trwają Wojciech Jasiński, Stanisław Kostrzewski, Adam Lipiński. Manewr „powtórzonego prawa” – Kaczyński rządzi, jeśli bratanica zastąpi mu brata jest wart mszy, ale tym razem nie jest taki prosty. Bo jest wspomniany mąż. I jego ojciec – były SBek, SLDowiec, ba, baron w SLD. I jest jego środowisko.”
To jest zupelny belkot i nie jestem w stanie zorientowac sie o co tu chodzi. Byc moze ktos kto czesto dyskutuje z RRK moglby sie domyslic, byc moze uzywa ona jakiegos skrotu myslowego ktorego ja nie lapie, bo jest za bardzo skrocony. Ale niech mi ktos wytlumaczy na czym polega “manewer powtorzonego prawa”? Jaki to ma zwiazek z wymienionymi wczesniej osobami? Kto jest wart mszy, czy Jaroslaw Kaczynski? Co nie jest proste (w zasadzie powinno byc kto nie jest prosty)? Co ma wspolnego cala wymienianka na koncu zdania z tym kto nie jest prosty, ewentualnie z tym dlaczego on nie jest prosty?
Od dluzszego czasu uwazam ze RRK jest szkodnikiem politycznym, ona nie pomaga swojej sprawie, ona jej szkodzi. Ja tez jestem przeciwnikiem politycznym PISu, ale wstydze sie ze jestem niejako po tej samej stronie z osobami typu RRK. Uwazam ze wielu rozsadnych ludzi neutralnych politycznie musialoby sie zrazic do sprawy walki z PISem po przeczytaniu notek RRK.
Powiedzialem to juz kiedys RRK, teraz chcialem jej przypomniec, ona jednak chce mnie cenzurowac, pisze wiec na swojej stronie. Mam swiadomosc ze zasieg nie bedzie tak rozlegly, ale przeciez chodzi tutaj glownie o uczciwosc wobec samego siebie, chce miec czyste sumienie. Wyrazilem swoja opinie o RRK i mam na to dowod.
Komentarze
Pokaż komentarze (43)