JKaczynski napisal notke w Salonie w ktorej dokonal pewnych ocen i zawarl w niej swoje przemyslenia. Niestety nikt mu nie powiedzial, ze bycie w Salonie zobowiazuje niejako do odpowiadania na komentarze, do uczestniczenia w dyskusji jaka sie tam wywiazuje. JK potraktowal Salon jako podlegla sobie Telewizje czy redakcje gazety, przyszedl, wyglosil, reszta nie ma znaczenia.
Zaczalem czytac notke, nie przeszedlem przez nia cala pewnie z powodow lezacych po mojej stronie, nie potrafilem znalezc w sobie wystarczajaco duzo sily, samozaparcia, zainteresowania, zeby to dokonczyc. Ale zwrocilem uwage na pewne sprzecznosci i niemerytorycznosci, ktore chcialem zeby JK mi wyjasnil, zamiescilem wiec swoj komentarz w oczekiwaniu, ze skoro sie z nim nie zgadzam to bedzie tym zainteresowany zeby mnie przekonac, nawrocic, wyjasnic bledy w moim rozumowaniu. Poniewaz zadnej reakcji nie doczekalem sie wiec zamieszczam calosc naszej dyskusji na swojej stronie.
Dla ulatwienia zamieszczam cytat z notki JK, fragment ktory byl przedmiotem mojego komentarza.
“Sprawne państwo dla silnej gospodarki
Z polskich zmagań z nowoczesnością wynikają co najmniej trzy zasadnicze konsekwencje. Po pierwsze, bogactwo poszczególnych Polaków może być trwałe tylko wtedy, gdy będzie się opierać na bogactwie Polski. Z jednej strony, więź narodowa jest podstawowym nośnikiem zaufania, nazywanego też kapitałem społecznym, będącego warunkiem owocnej współpracy na zasadach uczciwej rywalizacji. Z drugiej strony, płynące z tej współpracy bogactwo narodowe znajduje trwałe podstawy w silnym, sprawnym i zasobnym państwie. To państwo musi szanować i wspomagać użyteczną aktywność gospodarczą, gwarantując równe szanse startu, budując instytucjonalne otoczenie rynku, egzekwując prawa własności czy gwarantując przestrzeganie umów. Niestety, dziś polskie państwo marnotrawi czas przedsiębiorczych Polaków, okrada ich z szans i tłamsi ich energię, stale podkopując ich zaufanie do instytucji publicznych i siebie nawzajem. W tym kontekście istotne jest to, by wymiar sprawiedliwości, który w Polsce działa niesprawnie, i to od wielu wieków, stał się instytucją zaufania społecznego. Polska ma dziś jeden z najdroższych i najbardziej nieskutecznych systemów sądownictwa w Europie. Mój rząd przeprowadził proces informatyzacji polskiego sądownictwa gospodarczego, ale dziś należy zainwestować w wiedzę ekonomiczną samych sędziów i prokuratorów oraz w sprawność aparatu wspomagającego ich pracę.
Na rozwój Polski, a więc i poziom bogactwa Polaków bardzo negatywny wpływ ma fatalne zagospodarowanie przestrzenne Polski, czego skutkiem są długotrwałe, niebywale korupcjogenne procedury inwestycyjne. Tysiące godzin tracą co roku Polacy w zakorkowanych miastach. Wreszcie, Polacy często nie mogą liczyć na własne państwo, gdy zagrożone jest ich życie i mienie, jak w czasach klęsk żywiołowych, na przykład podczas niedawnej powodzi. Nie sposób zgodzić się na to, by administracja publiczna utrudniała Polakom gospodarowanie ich własnym mieniem, by odmawiała zajmowania się ich problemami pod byle pretekstem i przekraczając wszelkie przyjęte terminy rozpatrywania spraw.“
Oto moj komentarz (pomijam tytul i przywitanie)
“Wielu blogowiczow sugeruje ze notka /artykul zostal zostal napisany nie przez Pana, ja natomiast jestem przekonany ze to jednak Pan byl autorem, wydaje mi sie ze poznaje po stylu.
Zwrocilem uwage na fragment zatytulowany “Sprawne państwo dla silnej gospodarki”, stwierdza Pan tam, ze z polskich zmagan wynikaja 3 konsekwencje. Pierwsza konsekwencje Pan wymienia, “bogactwo poszczególnych Polaków może być trwałe tylko wtedy, gdy będzie się opierać na bogactwie Polski” Nie zamierzam dyskutowac nieprawdziwiosci tego stwierdzenia, dla mnie jest oczywistym, ze nawet w biednym panstwie moga byc bogaci obywatele i ich bogactwo moze byc trwale, pewnie chodzilo Panu o cos innego, pewnie sie Pan pomylil, pewnie mialo byc inaczej.
Natomiast chcialbym uprzejmie zapytac gdzie sa pozostale dwie konsekwencje? Zapomnial Pan o nich? Nawet jesli ich Pan nie oznaczyl jako druga konsekwencja, trzecia, to i tak nie moge sobie oddzielic z tresci fragmentu jakie by one byly. Myslalem, ze ukryl je Pan pod nazwami “z jednej strony”, “z drugiej strony”, ale doszedlem do wniosku ze sa to rozne strony tej pierwszej konsekwencji, jak Pan widzi zgubilem sie. Niestety jesli mi Pan nie pomoze to nikt mi nie pomoze, prosze wiec o sprecyzowanie o co Panu chodzilo.
Mam istotne zastrzezenia merytoryczne do Pana oceny sytuacji w polskim sadownictwie.
Pan nie podal co takiego PIS i Pana rzad uczynili zeby sytuacje w wymiarze sprawiedliwosci poprawic, poza informatyzacja, ale tam akurat Pan stanowczo wyolbrzymil swoje zaslugi. Polskie sadownictwo, ani gospodarcze, ani zadne inne nie jest zinformatyzowane, nasycenie komputerami jest zenujaco niskie, nie ma dostepnego elektronicznie orzecznictwa, sad w Klodzku nie jest w stanie uzyskac elektronicznie danych z sadu w Suwalkach. Lepiej byloby sie na to nie powolywac.
Czy Pan wie ze w krajach Zachodu uzyskanie protokolu z rozprawy sadowej jest mozliwe dla stron w ciagu godziny po jej zakonczeniu, natomiast traskrypt elektroniczny jest powszechnie dostepny w ciagu od kilku do kilkunastu godzin? Ze kilkadziesiat lat orzecznictwa sadowego jest dostepne przez Internet?
Nie wspomnial pan slowem o slynnych Pana staraniach zmierzajacych do zniszczenia niezaleznosci sedziowskiej, powszechnie znane jest Pana krytykowanie sedziow Trybunalu Konstytucyjnego, wynajdywanie na nich hakow w czasie toczacego sie postepowania, obsztorcowywanie sedziow rozpoznajacych konkretne sprawy, a z szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwosci wzywanie na dywanik i zjezdzanie prokuratorow. Rowniez panowie Dorn i Ziobro i inni ktorych juz nie pamietam (kojarzy mi sie Zawisza, ale tu moge sie mylic) pomagali Panu w tych staraniach, duza czesc opinii publicznej byla po Waszej stronie. Mysle ze warto byloby w tym blogu zakcentowac Pana stanowisko w tej sprawie, czy rzeczywiscie uwaza Pan, ze sady i sedziowie nie powinni byc niezalezni? Czy PIS tez tak uwaza, czy zamierzacie po przejeciu wladzy zlikwidowac te niezaleznosc?
Przesylam serdeczne wyrazy uszanowania”
JK nie odpowiedzial na moje pytanie czy zamiarem PIS jest wyeliminowanie niezawislosci sadow. Czy rzeczywiscie jest to nieistotne pytanie?
Jesli ktos z blogowiczow jest w stanie pomoc mi z ustaleniem pozostalych dwoch konsekwencji JK, bylbym wdzieczny.
Komentarze
Pokaż komentarze (6)