Ostatnio , zupelnie przypadkowo, wszedlem na strone Iustusa . Sadzilem, ze on zartowal sobie, dopiero pozniej zorientowalem sie, ze to co pisal bylo na powaznie. Skoro juz tam sie znalazlem, merytorycznie probowalem wykazac, ze jego opinie sa co najmniej niedemokratyczne, co najmniej sredniowieczne, generalnie nierozsadne. Nie doczekalem sie rzeczowej odpowiedzi na moje argumenty, Iustus powtarzal to co poprzednio, wreszcie zostalem odciety.
Pewnie sprawa nie warta bylaby wspomnienia, gdyby nie to, ze Iustus przedstawia sie jako “filozof prawa i sedzia w TS, czasem dziennikarz w CHR, COE i PE - sercem w Polsce”, a wiec osoba nie tylko zdolna do, ale wrecz z zalozenia otwarta na dyskusje i wymiane pogladow, podatna na sluchanie.
Z jego opisu nalezaloby sie domyslac ze jest osoba rozsadna. Otoz nie jest. Jesli jest filozofem prawa to chyba tylko przez wlasna nominacje, moze jest sedzia w TS ale to swiadczyloby bardzo zle o TS, ze tacy sa w nim sedziowie, a dziennikarzem jest tylko czasami, wiec tak jakby nie byl. On nie jest otwarty na dyskusje, on jest zainteresowany wylacznie w popieraniu go, w przyznawaniu mu racji. Cos w rodzaju JKaczynskiego, tylko na mniejsza skale.
Cytuje fragment z Iustusa notki, pewnie wiecej niz trzeba, chce jednak uniknac zarzutow, ze wyrwalem to z kontekstu.
“Zgadzam się z demokratyczną zasadą, że wyznawcy każdej religii lub jej braku mają prawo do swoich symboli w przestrzeni publicznej.Natomiast proponuje, a nawet się domagam, aby te symbole były reprezentatywne co do ich ilości i wielkosci.
Tę zależność najlepiej wyrazić wielkością symbolu proporcjonalną do ilości wiernych, i tak:
- dla katolików i protestantów, których jest conajmniej 34 miliony – np. Krzyż wielkości jednego metra
- dla Prawosławnych z 509 tyś wiernych – Krzyż prawosławny wysokośći 1,50 cm
- dla Muzułmanów, których jest ok 25 tyś. – Półksiężyc - wielkości 0,75 mm
- dla Żydów, których których 1994 roku było 1220 (z tendencja zniżkową), ale niech tam policzmy że 3 tys – Gwiazda Dawida wielkości 0,088 mm
- dla ok 4 milionów niewierzących i wrogich krzyzowi np. Świadków Jehowy – 11x7 cm pustej ściany (moze byc np w ramce - ad libitum )
- dla innych wyznań ich symbole, także wg. w/w przelicznika
Zreszta Zydzi i Muzummanie nie sa zainteresowani uzwaniem ich symboli w przestrzeni publicznej.
Oto salomonowe i co istotne najbardziej demokratyczne rozwiązanie!”
Gdy zwrocilem Iustusowi uwage, ze przyznawanie roznym mniejszociom prawa do obnoszenia sie ze swymi symbolami w ograniczonych, mikromilimetrowych wymiarach nie jest demokracja w zadnym rozumieniu tego slowa, powtorzyl swoje argumenty jak mantre, ze na tym polega demokracja i odcial mnie od dalszej dyskusji.
Nie wiem co bardziej powinno byc potepione, czy idiotyzm prezentowanych wierzen w przedmiocie demokracji, czy skandaliczny sposob dyskutowania, istotne sa jego totalniackie zapedy, jego proby narzucenia swej opinii. On daje prawo Zydom w Polsce do wystawiania swoich symboli w wielkosciach 0.088mm, niewidocznych golym okiem. Nie byloby lepiej muzulmanom, ich symbole bylyby akceptowalne do wymiarow ponizej 0,75mm, a prawoslawni mieliby je ledwo widoczne, ok1.50cm. Wg niego w demokracji wiekszosc ma prawa, mniejszosc praktycznie ich nie ma (tzn ma w mikromilimetrowych wymiarach)
I on jest sedzia w TS! Salomonowym sedzia!
Z drugiej strony jest slynna salonowiczka Renata Rudecka-Kalinowska.
Ona dyskutuje identycznie jak Iustus. Albo sie zgadzasz, albo jestes out i jestes lucky jesli ci nie naublizala. Wycina wielu, ktorzy pozniej jej to wypominaja, mnie wyciela szereg razy wiec wiem niejako z autopsji, ze to robi.
RRK w swojej ostatniej notce popelnila cos takiego; “Dziennikarz PAP o nieujawnionym nazwisku, który chciał zadać premierowi Tuskowi, podczas jego wizyty w Izraelu pytanie dotyczące reprywatyzacji mienia żydowskiego – powinien zostać postawiony przed sądem za próbę godzenia w polską rację stanu.
Także Tomasz Machała, krytykujący postępowanie szefa PAP Jerzego Paciorkowskiego, który zabronił swojemu pracownikowi zadawać pytania w drażliwej kwestii stosunków polsko-izraelskich – powinien wytłumaczyć się ze swojego działania przeciwko polskiej racjistanu”
We wszystkich notkach RRK dumnie przedstawia sie jako demokratka, glownym jej zarzutem przeciwko PIS jest totalniactwo struktur, ale sama nawoluje do karania sadownie dziennikarzy zadajacych niewygodne pytania, chce nawet karac dziennikarza ktory ujawnil, ze jego szef zabronil zadawac niewygodne pytania.
Sadownie!
Przeciez tego by nawet JKaczynski w swojej nieograniczonej madrosci nie wymyslil.
No i oczywiscie moj komentarz zostal zignorowany, czesciowo wyciety.
Zarowno Iustus jak i RRK, pewnie beda oburzeni porownaniem siebie do tego drugiego, wg mnie oni sa identyczni pod kazdym wzgledem. Intelektualnie, emocjonalnie, w podejsciu do innych ludzi i dyskusji z nimi. Dyskutant jest dobry gdy popiera lub chwali, gdy ma inne zdanie niech spada. W tym wszystkim oni maja potrzebe wypowiadania roznych idiotyzmow, bo skoro tego nikt nie jest w stanie krytykowac, to sadza pewnie, ze to nie sa idiotyzmy.
Iustus & RRK, piszecie bzdury, wasza logika dziala w innym wymiarze, jestescie ludzmi cofnietymi czasowo i brak krytyki na waszych stronach nie jest w stanie tego ukryc.
Mam do siebie pretensje, ze w to wdepnalem, przeciez nikt mnie nie zmuszal. Dyskusja z takimi ludzmi jest idiotyzmem i niestety mnie to spotkalo. W moim wieku powinienem wiedziec lepiej.
Jakis czas temu, na stronie RR-K wzialem w obrone Iustusa przeciwko atakowi Estimado. Domyslalem sie wowczas, ze przyczyny ataku musialy dotyczyc faktow, ktorych nie znalem, jakichs zaszlosci, poniewaz jednak material i komentarze zawarte w blogu RRK nie dawaly powodow do ataku, wiec skrytykowalem Estimado za niemerytorycznosc.
Okazuje sie jednak, ze nie ma skutkow bez przyczyny, ludzie w salonie atakuja sie nie tylko dlatego, ze maja merytoryczne zastrzezenia do napisanych notek, komentarzy, atakuja sie rowniez dlatego, ze maja osbiste uprzedzenia do dyskutantow, ze istnieja miedzy nimi nieskonczone spory z poprzednich okazji. Gdy nieopatrznie wszedlem w dyskusje nie mialem swiadomosci co Iustus wczesniej twierdzil, wydalo mi sie, ze zarzuty skierowane przeciwko niemu byly bezzasadne w kontekscie tego co wowczas bylo napisane.
Obecnie wiem znacznie wiecej o Iustusie, dlatego, jesli wejdziesz tu przypadkiem Estimado, przepraszam z cala powaga. Nie powinienem sie wtracac, miales racje, Iustus nie jest osoba z ktora warto cokolwiek dyskutowac.
Komentarze
Pokaż komentarze (30)