Dariusz123 Dariusz123
666
BLOG

Ulaskawienia i PIS i Marcin Dubieniecki

Dariusz123 Dariusz123 Polityka Obserwuj notkę 3

Marcin Dubieniecki wzial 26 tys za napisanie wniosku o ulaskawienie kryminalisty. Sprawa jest walkowana przez media i roznych blogowiczow, mysle ze niepotrzebnie podnosi sie nieistotne okolicznosci i zupelnie pomija istotne. Nagromadzilo sie mase zbednych emocji i malo komu przychodzi na mysl zeby sobie to logicznie poukladac.

 
Dosyc powszechne jest w Polsce przekonanie, ze skoro on wzial pieniadze na kwit to nie ma sprawy, to mial prawo do sumy dobrowolnie zaplaconej. Ze nikt nie powinien sie wtracac w umowe miedzy Dubienieckim i jego klientem, ze Dubieniecki mial szczescie, ze znalazl sobie frajera ktory chcial tyle zaplacic.
Jestem przekonany, ze tak nie jest, ze sa obowiazujace cenniki uslug adwokackich, ze odejscie od okreslonych tam stawek moze miec miejsce tylko w wymienionych sytuacjach i adwokat musi dobrze uzasadnic dlaczego zastosowal wyzsze stawki (na pewno bycie powinowatym prezydenta nie byloby dobrym uzasadnieniem). Dobrze by bylo gdyby w sprawie wypowiedzieli sie praktykujacy adwokaci.
 
 
Dla mnie istotne sa odpowiedzi na pytania:
 
*Co takiego zrobil Dubieniecki za 26tys? Na czym polegala jego praca?
Dubieniecki przyznal, ze nie prowadzil sprawy jako adwokat, bo bylby w konflikcie interesow, (konflikcie etycznym). On tylko napisal pismo, ktore podpisal ten starajacy sie o ulaskawienie, natomiast pieniadze mu sie nalezaly “za rzetelna prace”.
Wiemy wiec czego Dubieniecki nie zrobil (nie wykonywal pracy adwokata) ale nie wiemy dokladnie co zrobil, na czym polegala ta jego “rzetelnosc”? Domyslamy sie ze praca Dubienieckiego polegala na napisaniu pisma, merytorycznym uzasadnieniu, wypunktowaniu okolicznosci, zebraniu tego co klient mu powiedzial i przedstawieniu w fachowy sposob, wiemy ze nie polegala na reprezentowaniu klienta, firmowaniu pisma swoim nazwiskiem, wzieciu odpowiedzialnosci za tresc.
Jego praca byla identyczna z tym co zrobilby pracownik biura pisania podan, byla chyba jednak wartosciowsza niz osoby niewyksztalconej, bo on wlozyl w swoja prace rowniez swoje umiejetnosci i bogate doswiadczenie prawnicze, czy jednak bylo to warte 26tys? A jesli nie bylo, to czy fakt ze jego tesciem byl Prezydent RP nie mial na to wplywu? Czy cena jego pracy nie byla zawyzona przez to ze klient oczekiwal od niego wiekszej skutecznosci?
 
*Jak to sobie Dubieniecki wyobraza, ze jego sposob zalatwiania sprawy pomogl mu obejsc konflikt etyczny jaki mial miejsce w tym, ze pisal pismo do swojego tescia? Przeciez sprawa przechodzila przez jego kancelarie, on ja zarejestrowal i pobral pieniadze, na czym polegalo to, ze nie dzialal jako adwokat i ze to bylo etyczne? Czy on mogl, zgodnie z kodeksem etycznym adwokata, wystepowac do swojego tescia-prezydenta bez informowania go o swoim udziale w sprawie? A jesli zrobil to wlasnie tak jak zrobil, bez ponoszenia odpowiedzialnosci za to co zrobil, czy mogl brac za to pieniadze? Czy bylo to uczciwe wobec tescia, ze ukryl przed nim swoj udzial w sprawie? (nawet jesli to nie byl udzial w charakterze adwokata?). Czy bylo to uczciwe wobec Prezydenta RP?
 
*Jak sie ksztaltuja stawki adwokackie za prowadzenie sprawy o ulaskawienie? Czy sa jakies stawki? Jaka jest praktyka innych adwokatow? Od czego zalezy kto ile bierze? Czy jest moralne i zgodne z etyka adwokacka branie stawek z sufitu, np w wysokosci 26tys zl?
Dubieniecki mial swiadomosc konfliktu etycznego i nie wystepowal jako adwokat, wiec nie mogl brac stawek adwokackich, dlatego wazne jest ustalenie jakie kwoty moga brac biura pisania podan w podobnych sytuacjach i jakie faktycznie biora?
 
*Wiemy ze Dubieniecki ukryl przed Prezydentem fakt napisania pisma, ale nie wiemy czegos wazniejszego, czy jego klient mial swiadomosc, ze Prezydent RP jest jego tesciem? Jaki wplyw na wybranie Dubienieckiego do napisania pisma mialo to ze mial tescia rozpatrujacego merytorycznie ulaskawienia? Czy nie zaistniala sytuacja, ze zrozpaczony skazany nie widzial innej szansy na unikniecie kary niz przez poszukiwanie “dojscia” do Prezydenta i zgodnie z powiedzeniem, ze tonacy brzytwy sie chwyta, taka szanse znalazl dla siebie? Czy nie nastapilo przekonywanie ze strony Dubienieckiego, ze on, mimo, ze nie dziala jako adwokat, to i tak sprawe zalatwi? Jak to sie stalo, ze Dubieniecki przekonal klienta, ze bedzie lepiej gdy on nie podpisze pisma swoim nazwiskiem, ze nie bedzie wystepowal jako adwokat?
 
Dla mnie narzucajacym sie wnioskiem jest, ze Dubieniecki nielegalnie wykorzystal swoje powinowactwo i zapewnil klienta o swojej skutecznosci w staraniu sie o laske dla niego, dlatego tez obciazyl go monstrualnie wysokimi kosztami swojej uslugi. Zeby przekonac mnie inaczej nalezaloby wykazac, ze stawka ktora pobral byla relatywnie niska w stosunku do pobieranych przez innych adwokatow, ze jego klient nie wiedzial o powinowactwie,  a jesli wiedzial to i tak on go uprzedzal, ze na zadne lepsze traktowanie z tego powodu liczyc nie moze. Ze on w zadnym stopniu nie uzaleznial swojej skutecznosci od faktu bycia spowinowaconym z Prezydentem RP.
 
Nie wiem czy dowody przeciwko Dubienieckiemu sa wystarczajace do przyjecia jego winy, ale uwazam ze powinno byc prowadzone postepowanie wyjasniajace zmierzajace to ustalenia faktow i rozwiania watpliwosci. Organy scigania powinny to badac, jestem przekonany, ze nie robia tego ze wzgledow politycznych i nad tym boleje.
Na razie nie ma dowodow na to ze Dubieniecki popelnil przestepstwo, ale sa istotne przeslanki zeby sadzic, ze popelnil i one powinny byc badane.
Jest calkowicie niezrozumialym jak moglo dojsc do tego ze Rada Adwokacka nie przeprowadzila pelnego postepowania wyjasniajacego, z tego co gdzies czytalem wynikalo, ze bez sprawdzania uznali brak jakichkolwiek nieprawidlowosci po stronie Dubienieckiego. Jesli tak bylo, to tym bardziej organy scigania powinny sie sprawa zainteresowac, bo istnieje podejrzenie ze sprawie nie nadano biegu ze wzgledow calkowicie pozamerytorycznych.
 
 
Sprawa Dubienieckiego rzucila cien na system starania sie o laske i jej udzielania. Zaistnialo podejrzenie ze Prezydenci RP dzialaja z nieczystych motywow, ze ich decyzje byly uzaleznione od korzysci finansowych czy jakichkolwiek innych, ktore oni lub ludzie z nimi zwiazani uzyskiwali. System jest zly i powinien byc zmieniony, niezaleznie od tego jaka partia sprawuje rzady, niezaleznie od tego kto w wiekszym stopniu odnosil korzysci z wadliwosci.
 
Poniewaz partia PIS ma zawarte w swojej nazwie slowa prawo i sprawiedliwosc, mysle ze naturalnym dla tej partii powinno byc podjecie dzialan zmierzajacych do poprawy zlego prawa.  Chcialbym wiec wiedziec jaka inicjatywe legislacyjna zamierza PIS przedstawic w sprawie ulaskawien dokonywanych przez Prezydenta RP. Mysle ze to powinno byc gdzies w programie partii co oni zamierzaja z tym zrobic.
Dariusz123
O mnie Dariusz123

Przymiotniki pisze z malej litery. Lubie esencjonalnosc. Moje ulubione cytaty - "Idziemy ramie w ramie bo ramie to jest symbolem sily i odwagi narodu” (JarekK, miesiaczka smolenska 10/04/2012), "te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty" - 10/05/2017, "idziemy w odwrotna strone" - 10/07/17, "nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojej świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami" – w Sejmie 18/07/17. “Nikt nie narzuci nam swojej woli z zewnątrz; nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy tą wyspą wolności, tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii” - 10/09/2017, “I te pieniądze im się po prostu należały” –Szydło w Sejmie 3/2018. Wyimagowana wspolnota z ktorej dla nas niewiele wynika -Duda o UE w Lezajsku 2018. "Cały świat dowie się w sugestywny sposób" - dr SowiniecBukowski u Alpejskiego 28.11.18

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka