Dariusz123 Dariusz123
658
BLOG

Pomniki tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem oraz LKaczyńskiego

Dariusz123 Dariusz123 Polityka Obserwuj notkę 18

 

Jaroslaw Kaczynski mial kolejna szanse wypowiedziec sie publicznie. Okazja byla szczegolna, kazdy normalny czlowiek zakladal ze jego wypowiedz bedzie szczegolnie przemyslana, szczegolnia uzasadniona, bedzie porywajaca, emocjonalna, rozliczeniowa i wnikliwa.
Niestety normalni ludzie musieli sie zawiesc. Wypowiedz JK nie byla niczym z w/w.
 
Rozni zwolennicy JK wielokrotnie przekonywali mnie ze JK jest wzorcowym mowca, wypowiada to co chce bez uprzedniego przygotowania, nie czyta z kartki, jest swobodny i elokwentny. Wbrew nim, uwazam ze sposob wypowiadania przez JK jego mysli jest wrecz tragiczny, nieprzemyslany, belkotliwy, bardzo czesto nielogiczny, drazniacy stylistycznie, z wieloma oczywistymi bledami np w postaci braku w zdaniu orzeczen, urwanych mysli, niedokonczonych zdan. Wypowiedz JK w dniu 10 kwietnia jest wysmienitym przykladem tego wszystkiego.
 
Nie jest dobrym argumentem, ze JK nie czyta swoich wypowiedzi z kartki i nie przygotowuje sie do przemowien, to w jaki sposob mowi swiadczy  o jego nierzetelnosci i lekcewazeniu osob do ktorych mowi. Tak belkotliwe wypowiadanie sie jest obrazliwe dla sluchaczy i osob do ktorych ta wypowiedz jest adresowana. Wlasnie on powinien czytac z kartki przemowienia wczesniej doglebnie przygotowane.
 
 
Co wynika ze zdania Pamiętamy dlatego, że szanujemy tych, którzy zginęli, bo szanujemy naród polski, bo szanujemy samych siebie" ? Czy rzeczywiscie pamietamy dlatego ze szanujemy? Co ma jedno wspolnego z drugim? Czy ktos kto nie szanuje nie moze pamietac? A czy ktos kto nie pamieta szczegolow katastrofy nie moze szanowac pamieci po ludziach w niej zabitych? Np katastrofa gibraltarska, jak wielu ludzi nie pamieta kiedy sie zdarzyla, gdzie, co sie generalnie w niej stalo, ale czy odbiera im to prawo do wyrazow szacunku do gen. Sikorskiego?
 
Fragment zdania “..pomniki tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem oraz Lecha Kaczyńskiego..” wskazuje ze Lech Kaczynski nie zginal pod Smolenskiem. Czy JK myslal o tym co powiedzial, czy to bylo jego intencja? Czy jego chec podniesienia wartosci brata, wyniesienia go ponad poziom wszystkich innych, w tym wspolzabitych w katastrofie, nie spowodowala, ze przesadzil, ze powiedzial cos co jest nieprawda?
 
JK uzyl takiej frazy “..zabiegali o dobry los ojczyzny", powinni być uczczeni ", ktora az trudno jest skomentowac. Dobry los ojczyzny, kto tak mowi, uczen szkoly podstawowej? Wczesnych lat szkoly sredniej?
 
Wypowiedz “Ta sprawa tablicy, którą w nocy potajemnie zmieniono, to przecież wielki dowód braku szacunku" jest zwyczajnie i celowo nierzetelna.  Na rosyjskiej ziemi Polacy zycza sobie miec wmurowana tablice, nie uzgadniaja z Rosjanami jej tresci i sa niezadowoleni ze ci reaguja tak jak reaguja. Dla mnie istotnym pytaniem jest czy to byla celowa prowokacja, czy strona polska celowo nie uzgadniala tresci z Rosjanami? Po to zeby, w przewidywaniu ich reakcji, doprowadzic do zadraznienia? Co stalo na przeszkodzie w prowadzeniu rozmow z Rosjanami na ten temat, czasu przeciez bylo sporo? Czy ktos zapomnial ze to byla ziemia rosyjska?
Inne rozumienie interesu politycznego nie ma zadnego zwiazku z brakiem szacunku, podnoszenie tego argumentu bylo drazniaca demagogia.
 
JK kontynulowal “Teraz w nocy inni chyłkiem tablicę zdjęli i zmienili. Jest między tymi dwoma faktami - wydawałoby się - odległymi w czasie, miejscu, wydawałoby się bez związku, jednak pewien wyraźny związek" Ten zwiazek jest oczywisty, dwa wypadki gdy  zostaly zdjete tablice sa identyczne bo polegaly na takim samym zdjeciu tablic, nie powinien wiec JK mowic ze “wydawaloby sie bez zwiazku”. A jesli znalazl zwiazek inny niz sam fakt zdjecia, to nie powinien okreslac go jako “pewien wyrazny zwiazek” bez podania na czym ta wyrazistosc polegala. On tutaj mowil szyfrem do wtajemniczonych, on powiedzial “pewien zwiazek” i wtajemniczeni zrozumieli, ze to nie tylko zdejmowanie bylo zwiazkiem, ze cos jeszcze. Ale dlaczego JK nie chcial powiedziec do wszystkich o jaki zwizek mu chodzilo, skoro on byl tak “wyrazny”? Po co takie insynuacje w chwili z zalozenia tragicznej, zmuszajacej ludzi do glebokiej refleksji i zadumy?
 
Ciekawa mysl JK - "Musimy pamiętać o tym, by nie dać sobie wmówić, że ci którzy nie szanują Polski, nie szanują nas, nie szanują siebie, mają prawo mówić w naszym imieniu, w imieniu naszego kraju. Nie mają prawa.” JK postawil tutaj znak rownosci miedzy tymi ktorzy mowia w “imieniu naszego kraju” i tymi ktorzy JK i ludzi z jego otoczenia szanuja i mowia o nich dobrze.  Otoz demokracja na tym polega, ze o kraju mowia (w znaczeniu decyduja) ci ktorzy wygrali demokratyczne wybory, ktorzy stanowia wiekszosc parlamentarna, oni nie musza szanowac JK i jego poplecznikow i nie musza mowic o nich dobrze. Szacunek nie ma z tym nic do rzeczy, czy to sie JK podoba czy nie.
 
Kolejna gleboka mysl JK - " Polacy…. doskonale wiedzą co zdarzyło się rok temu, co zdarzyło się w Smoleńsku". "Wiemy to i domyślamy się dlaczego tak się zdarzyło" Znowu szyfr. Co oni wiedza i nie chca powiedziec? Czego sie domyslaja? Jesli wiedza, to dlaczego sie domyslaja? Wiedza zaklada pewnosc, domyslanie sie jest forma niepewnosci, jak to wiec jest, JK wie, czy tylko sie domysla? A skoro wie, co stoi na przeszkodzie zeby podzielic sie swoja wiedza z innymi?
 
Kaczynski rowniez stwierdzil ze kraj musi być sprawiedliwy i praworządny; musi być państwem, w którym sądy "nie będą ośmielały się nazywać białego czarnym, kłamać w żywe oczy". JK nie podal przykladu takiego klamania w zywe oczy przez sady, nalezy sadzic ze jest to nagminna praktyka sadow polskich. Tu Kaczynskiemu nie chodzilo o niewydolnosc sadow, o ich ograniczenia systemowe, merytoryczne bledy, tu wyraznie mu chodzilo o przestepne decyzje gdy dobre prawo jest zastepowane zlymi rozstrzygnieciami, gdy sady klamliwie, swiadomie postepuja wbrew prawu, decyduja o czyms, ze jest czarne w sytuacji gdy to cos jest biale. I robia to w zywe oczy, wbrew zdrowej opinii spoleczenstwa, karzac w ten sposob spoleczenstwo. Sady obecnie osmielaja sie, ale on wlasnie walczy o to zeby wiecej juz sie nie osmielaly.
 
To wszystko JK powiedzial bez przygotowania, nie czytajac, prawie bez namyslu. Z dostepnej informacji wynika, ze on juz nie jest na serwowanych mu wczesniej srodkach znieczulajaco-lagodzacych,  ze on juz jest w dobrej formie, jak to sie ladnie mowi, live and kicking.
Czy rzeczywiscie?
Dariusz123
O mnie Dariusz123

Przymiotniki pisze z malej litery. Lubie esencjonalnosc. Moje ulubione cytaty - "Idziemy ramie w ramie bo ramie to jest symbolem sily i odwagi narodu” (JarekK, miesiaczka smolenska 10/04/2012), "te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty" - 10/05/2017, "idziemy w odwrotna strone" - 10/07/17, "nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojej świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami" – w Sejmie 18/07/17. “Nikt nie narzuci nam swojej woli z zewnątrz; nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy tą wyspą wolności, tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii” - 10/09/2017, “I te pieniądze im się po prostu należały” –Szydło w Sejmie 3/2018. Wyimagowana wspolnota z ktorej dla nas niewiele wynika -Duda o UE w Lezajsku 2018. "Cały świat dowie się w sugestywny sposób" - dr SowiniecBukowski u Alpejskiego 28.11.18

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka