Zle reaguje na rozne uposledzenia. Zle reaguje na premiera Jarka. Zle reaguje na jego wyglad, przyslowiowego ciecia w Boze Cialo, na upudrowane policzki i podszminkowane usta, chorobliwa mimike i wyraz twarzy kogos ciezko doswiadczonego.
Jesli ktos blaznuje w tym co mowi i do tego wyglada jak blazen, to pewnie jest blaznem, chyba ze z nieznanych mi powodow stara sie wszystkich oszukac, stara sie sprawiac wrazenie, ze jest blaznem, podczas gdy blaznem nie jest. Poniewaz nie jestem w stanie zrozumiec dlaczego premier Jarek chcialby mnie oszukac, zakladam ze jest.
O słowach ministra Radosława Sikorskiego w Berlinie raczyl sie premier Jarek wypowiedziec na antenie TVP1.
“Minister Sikorski, wbrew konstytucji, na terenie obcego państwa, bez konsultacji z parlamentem i innymi organami państwowymi poszedł niesłychanie daleko w deklaracjach, przy czym, trzeba tu uwzględnić cały kontekst tego wystąpienia. W przypadku federacji ciężko jest mówić o niepodległości, czy też suwerenności państw ją tworzących. Z tego wynika złamanie konstytucji – działanie przeciw niepodległości i suwerenności Polski – za to odpowiada się przed Trybunałem Stanu”
Premier Jarek kiedys studiowal prawo, tam uczono go logiki, historii panstwa i prawa, w tym rowniez polskiej historii panstwa i prawa. Premier Jarek nie osiagnal wiedzy tak wybitnej by moc powiedziec ze to wszystko bylo o kant pupy, ze to byly bzdury, ze on wie lepiej. Wowczas go uczono, ze Polska i Litwa byly federacja. W polskiej historii okres federacji z Litwa tradycyjnie uznawany jest za zloty wiek polskiej panstwowosci, polskiej wspanialosci. Nigdy zaden autorytet, poza premierem Jarkiem, nie podwazal faktu ze Polska w federacji z Litwa byla niepodlegla. Twierdzac inaczej premier Jarek stara sie robic wode z mozgu tym wszystkim prostaczkom z PISu, tym wszystkim chorym i nawiedzonym.
Obowiazkiem ministra spraw zagranicznych jest uzgadnianie miedzynarodowych wystapien z wlasnym premierem, gdyby tego uzgodnienia zabraklo groziloby mu natychmiastowe zwolnienie z zajmowanego stanowiska. Przez samo wygloszenie opinii szkoda nie zaistniala, zawsze to moze byc odwolane przez urzedujacego premiera, moze byc nawet odwolane przez nowego premiera, gdyby w miedzyczasie zaistniala zmiana rzadu. Niech premier Jarek, jesli chce byc traktowany jako osoba powazna, poda jakie przepisy naruszyl minister Sikorski, na czym polega przestepstwo o ktore chcialby oskarzac Sikorskiego przed Trybunalem Stanu. Jesli premier Jarek nie zna takich przepisow ale mimo to twierdzi, ze sa, robi z siebie blazna.
Minister Sikorski nie mial ustawowego obowiazku uzgadniania swoich wystapien z opozycja, czy z calym Sejmem. Premier Jarek, w czasie gdy byl rzeczywistym premierem, nie uzgadnial z nikim swoich wystapien, jego minister spraw zagranicznych nie uzgadniala swoich wystapien z nikim poza premierem Jarkiem i swietej pamieci bratem premiera Jarka. Dlaczego on chce zeby teraz to przebiegalo inaczej? Dlaczego nikomu rozsadnemu nie przychodzilo do glowy stawianie premiera Jarka i jego swietej pamieci brata przed Trybunalem Stanu za podpisanie, bez uzgodnienia, Traktatu Lizbonskiego?
Komentarze
Pokaż komentarze (30)