Wycieto mi notke. Znowu. List otwarty do Administracji i Pani Janke i Pana Janke.
Wycieto mi notke poswiecona Esce, mimo ze na Eske nie powolalem sie, nie nazwalem jej z imienia czy nazwiska, pozwolilem sobie jedynie zacytowac istotne fragmenty z jej radosnego cwierkania na temat wojny i konca swiata. Nie zdazylem zauwayc czy ktokolwiek moja notke czytal, czy komentowal, czy zorientowal sie, ze to byly cytaty z Eski, w gruncie rzeczy nie wiem dlaczego zostalem wyciety, bo przeciez cytowanie czyichs wypowiedzi i dokonywanie ich oceny jest demokratycznym prawem w demokratycznym panstwie, dlaczego wiec nie jest w Salonie24?
Nie zamierzam kontynuowac tego co mi zostalo zabronione, akceptuje, ze w Salonie obowiazuja reguly wynikajace z tego co o swobodzie wypowiedzi mysla Administracja i pani Janke jak rowniez pan Janke, niech im /wam bedzie. Nie mialem dobrej opinii o Esce, ale staralem sie tak to napisac zeby nikt nie mogl sie zorientowac, ze to bylo o Esce, starannie ja ukrylem i zakamuflowalem pod ksywka "Wasza Kasandra", cokolwiek o niej pisalem bylo dla Salonowiczow nie do odgadniecia. Nie wiem nawet czy nasi stroze moralnosci zorientowali sie ze to bylo o Esce, wycieli mnie mimo to.
Drodzy wyzej wymienieni, uwazam wyciecie notki za wasze zbojeckie prawo, nie zamierzam sie od wyciecia odwolywac, ale czy nie uwazacie, ze do dobrych obyczajow nalezaloby napisanie o co wam chodzi i dlaczego uznaliscie za stosowne mnie wyciac? Nawet w kilku slowach jesli w kilku zdaniach sprawialoby to Wam trudnosc, takie zwykle na "odczep sie", byle jaki argument, nawet niekoniecznie prawdziwy, czy nie uwazacie?



Komentarze
Pokaż komentarze (24)