Jak donoszą media, 19 września przed suwalskim Sadem Rejonowym rusza proces blogera Salonu24. Wiadomość tę potwierdził sam zainteresowany ćwierkając z dumą; mój pierwszy raz! A konkretnie mój pierwszy proces polityczny!
Przypomnijmy...
Ziobrowi siepacze dopadli szczęśliwca razem z emerytką (co podkreśla GW), ubogą małżonką Kuratora Oświaty z Suwałk, oraz prawosławnym (to też uwypukla GW), wieloletnim - konkretnie 16-letnim - dowódcą spod Białegostoku. Jak widać, poza członkostwem w KOD-zie, trojki tej wiele nie łączy.
Sprawa zaś tyczy wydarzeń, które 4 marca 2016 wstrząsnęły krajem na tyle, ze bezpośrednia transmisję z nich przeprowadzały kanały informacyjne Polsatu i TVN-u.
Dodam, że szykany naszego kolegi zaczęły się wcześnie. Na salonowym blogu użalał się swego czasu, ze kaczystowska policja spisała go za przejście przed jezdnię w niedozwolonym miejscu... Teraz jednak grozi mu areszt, ograniczenie wolności, albo grzywna.
Zwłoka w rozpoznaniu sprawy powstała, kiedy w trakcie postępowania jedna z obwinionych osób przyznała, że jest wariatem. Zarządzono wiec przebadanie jej przez biegłych psychiatrów. Fakt ten Gazeta przemilcza.
Niesłusznie, gdyż grubo przed orzeczeniem skazani zostaliśmy na domysły komu odwaliło. Albowiem u nikogo z tego tercetu świrów ułomności umysłowej wykluczyć się nie da...


Komentarze
Pokaż komentarze (27)