Gdyby to był link dla chętnych, w ktory można kliknąć, żeby książkę zamówić, to pewnie bym chciał.
Ale nachalny baner wyskakujący za kazdym wejściem na stronę działa na mnie jak reklama espumisanu: robi mi się niedobrze i teraz tej książki nie wezmę, nawet, gdyby ktoś wpychał mi ją na ulicy do ręki.
Zastanówcie się Państwo nad tym.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)