Ojciec Doktor zapowiedzial na antenie, ze nie zaplaci kary wymierzonej przez sad.
O. Rydzyk został 11 lutego ukarany przez toruński sąd karą 3,5 tysiąca złotych grzywny za prowadzenie bez wymaganego zezwolenia publicznej zbiórki pieniędzy na funkcjonowanie Telewizji Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej oraz wierceń geotermalnych. Sąd uznał, że zakonnik za pośrednictwem Radia Maryja wzywał do wpłat pieniędzy.
- Ktoś mi pisze, że jest gotów zapłacić tę karę. Otóż, myśmy się odwołali i ja nie myślę żadnej kary płacić, bo to było bezprawie - powiedział o. Rydzyk. Dodał, że sędziowie też muszą zachować prawo, a nie kierować się interesami grup czy partii.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9232390,O__Rydzyk__Nie_zamierzam_placic_zadnej_kary.html
To samo wydarzylo sie w roku 2005. Ojciec Dyrektor zostal we Wroclawiu sadownie skazany na przeproszenie Jerzego Owsiaka. Za oszczercze programy o Przystanku Woodstock.
Wtedy takze na antenie zapowiedzial, ze "nie przeprosze, niech przyjda i skuja mnie w kajdany, ja glosze prawde, pojde do wiezienia za gloszenie prawdy".
Sprawę rozstrzygnął Sad Najwyzszy w listopadzie 2007. Podtrzymał pierwszy wyrok - Rydzyk ma przeprosić i wpłacić pieniądze. Minęło 20 miesięcy. Wielka Orkiestra nie doczekała się przeprosin, żaden z wrocławskich Domów Dziecka nie zobaczył pieniędzy.
Fajne, mnie imponuja - sad swoje, a skazany swoje. I to na cala Polske na antenie.
Jakos mi sie z "Misiem" kojarzy - "Nie mamy panskiego plaszcza i co pan nam zrobi".
Zenada dla sadownictwa i prokuratury. Cos by musieli zrobic Redemptorysci albo Episkopat. Ale ci pierwsi nie chca, a ten ostatni ma dosc klopotow z komisja majatkowa.
Szczescie, ze wszystko przykryje na dluzszy czas beatifykacja Jana Pawla II.
Na deser - znalazlem u starego znajomego zaiste ciekawy model rekonstrukcji komputerowej tutki w wykonaniu Antoniego Macierewicza i jego zespolu:
pomian.webd.pl/model.html




Komentarze
Pokaż komentarze (77)