Patrze na Salon24 i z wczoraj jeszcze wszedzie jako temat naczelny profesor Sadurski. Niekochany. O czym juz zreszta wie od lat:

Podobnie jak niekochani prof. Staniszkis i Kazimierz Kutz.
A propos prof. Sadurskiego i Australii - Australijczycy zabili moje krule.
Rok temu jeszcze szczesliwe na prima aprilis, dzisiaj juz dwie stopy pod ziemia:

(krul i krulowa 1.04.10)
Spotkalem fachowca i on mowi, ze ta "pekinska grypa" pochodzi z Australii. Australijscy naukowcy wyprodukowali wirusa na te ichnia plage krolikow. Wirus sie urwal i poszedl w swiat. Starcza jakies pylki przeniesione na butach i krulom w pare dni nagle niszczy sie watroba. Szczepionka jest, jakis specjalny mix, ale trzeba by bylo sobie specjalnie zamowic. Zwyczajowe szczepienie ochronne jesienia by nie wystarczylo.
Przestalem lubic Australijczykow...
Nastepny nielubiany liberal to Gudio Westerwelle. Doktor. Zonaty.
Jezeli pisze w prasie, ze juz nie wyklucza ustapienia ze stanowiska szefa partii, to naprawde znaczy, ze juz po nim i tylko zaklepia.
Hurra! Tak sie robi w normalnym swiecie z przegrywajacymi wybory.
Kolejny nielubiany liberal to Docent Stopczyk.
Jego Sankt Pauli doprowadzilo wczoraj do przerwania 7. w 48-letniej historii Bundesligi meczu pilkarskiego. Miejscowi przegrywali 0:2 z Schalke, po czerownych kartkach za faule grali juz tylko w dziewiatke, z trybuny lecialy zapalniczki, smiecie, etc. na sedziow bocznych. Poltorej minuty przed koncem meczu bocznego powalil celnie rzucony pollitrowy kubel piwa. Sedzia glowny, Turek, "skonczyl ten mecz".
Wstyd!
Z drugiej strony, ze tez nie dali rady dograc tych bezsensownych 90 sekund...
36293
443
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (24)