..
Tak -to u nas normalne.. Kiedy pojawia się temat antysemityzmu wszyscy nagle krzyczą..Jak zawsze czemuś to służy , bo temat zawsze powraca jak bumerang. Szczerze mówiąc jestem nim zmęczony. Odkąd pamiętam wmawiany jest mi antysemityzm, to że nienawidzę Żydów, że jestem im niechętny. Zakładając-że kłamstwo powtarzane 100 razy w końcu staje się prawdą,jestem już antysemitą w co najmniej 400%.
Ale o co mi chodzi?!
Pani Anna Mieszczanek w swoim tekście napisała:
"A można by po prostu powiedzieć: tak było. Była wojna. Chcieliśmy przeżyć. Teraz możemy się z tym wreszcie zmierzyć. Stanąć w prawdzie, która zawsze leczy. "
Moje pytanie brzmi:
Dlaczego to zawsze my mamy przyznawać że tak było? I przepraszam ,o czyją prawdę chodzi? Dlaczego Żydzi ,którzy przyczyniali sie do zbrodni komunistycznych na AK ,władze sądownicze,nie mogą również się przyznać ,powiedzieć = TAK, TAK było!Współpracowaliśmy i mordowaliśmy Polaków.
Wkurza mnie ten temat. Wkurza mnie ciągły atak na Polaków i ciągłe przypominanie ciemnych stron naszej historii, jakby nie patrzeć już dość dalekiej.
Wkurza mnie ,że winy ludzi, którzy już dawno umarli są nam przypominane - pokazując tym samym- jacy to od zawsze byliśmy źli dla żydów. Bezustannie przypomina się Jedwabne, pogrom w Kielcach.. Problem polega na tym , że właściwie nie ma literatury , która mogłaby być przeciwwagą dla książek Grossa, problem polega na tym , że powstanie nawet takiej literatury ,bądź dotarcia do faktów ukazujących winy żydów(choćby pani Wolińska)są tłumione w zarodku,decyzją jakiegoś pięknego premiera który obcina budżet IPNu o 41mln..
Zatem czy w Polsce jest możliwa jakakolwiek rzetelna dyskusja o antysemityzmie-uważam ,że nie i szczerze mówiąc jej nie chce.. bo zawsze będzie jednostronna..


Komentarze
Pokaż komentarze (1)