Zakochany w Biblii
Wspólnie czytamy Biblię z perspektywy Nowego Testamentu oraz nauk rabinicznych, z uwzględnieniem najnowszych badań w dziedzinie historii i archeologii.
4 obserwujących
91 notek
27k odsłon
42 odsłony

Próba Manny (Wj 16, 4-5)

Wykop Skomentuj

JHWH powiedział wówczas do Mojżesza: «Oto ześlę wam chleb z nieba, jak deszcz. I będzie wychodził lud, i każdego dnia będzie zbierał według potrzeby dziennej. Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami czy też nie. Lecz szóstego dnia zrobią zapas tego, co przyniosą, a będzie to podwójna ilość tego, co będą zbierać codziennie». (Wj 16, 4-5)

Manna jest chlebem powszednim. Izraelici muszą codziennie pochylać się, aby go zbierać. Próba polega na tym, żeby Lud codziennie chciał poddawać się pod jarzmo Prawa Bożego, czy będzie codziennie chodził Bożymi ścieżkami, czy będzie Bożym ludem. Wspólnota Izraela jest zbawiona, ale jeszcze poszukuje swojej tożsamości. Taki jest najgłębszy głód Izraelitów. Izraelici muszą wiedzieć, komu mają być posłuszni - będą posłuszni temu, który zapewni im chleb. 

W tym właśnie momencie pojawia się chwila próby. Abraham został poddany próbie ofiarowania swojego syna Izaaka Bogu (to był rozdział 22 Księgi Rodzaju, link). Kolej na Izraelitów. Na czym polega próba Izraelitów? Na próbie posłuszeństwa, interpretacja jest nam dana w czwartym wersecie: 

Chcę ich wypróbować czy będą szli za moim prawem, czy też nie. (Wj 16, 4) 

Co to za rodzaj próby, jakiej mają być poddani Izraelici? Na wstępie zauważmy, że nie chodzi o próbę intelektualną. Ta próba przychodzi w formie manny, czyli fizycznego znaku, który dotyka najbardziej podstawowych potrzeb fizycznych Izraelitów. Ciało potrzebuje pokarmu, ale nie byle jakiego pokarmu. Ciało zmienia się pod wpływem tego, co spożywa. Wspólnota tworzy się dzięki rytuałowi posiłku. Próba nie polega na tym, żeby było coś do jedzenia. Chodzi o sposób, w jaki ten pokarm będzie spożywany. Czy manna będzie spożywana we wdzięczności i w posłuszeństwie, w zaufaniu do Bożej Opatrzności, czy raczej w nienawiści i w buncie? Taka jest próba. 

Ale dlaczego w ogóle Bóg poddaje człowieka próbie? - Żeby móc na człowieku polegać. Nie można polegać na kimś, kto nie przeszedł pozytywnie próby. Sam proces próby wyposaża człowieka w umiejętności potrzebne do rządzenia.  

Dlatego Adam i Ewa zostali poddani próbie, żeby umocnić ich w pozycji władców Edenu. Ale skoro nie okazali wierności w chwili próby, dlatego nie byli uprawnieni do dalszego rządzenia światem. Poprzez przejście próby człowiek udowadnia swoją wierność, co upoważnia go do prawowitego korzystania z dóbr, które Bóg mu daje. Można nawet powiedzieć, że człowiek który nie przeszedł próby nie wykazał swojej wartości ani przed Bogiem, ani przed innymi ludźmi, ani przed sobą samym. Nie można ufać komuś, kto nie okazał wierności w chwili próby. Do czasu naszej próby sami nie wiemy, jaka jest nasza siła.  

Próba Adama i Ewy była próbą posłuszeństwa Bogu. Wąż namawiał ich do czynienia własnej woli zamiast woli Bożej i mu się udało. Jezus swoją wiernością wynagrodził ludzką niewierność. Jezus pokazał nam drogę: mamy zawsze czynić Wolę Bożą i wyrzec się naszej ludzkiej woli - taka jest droga świętości. Po dokonaniu tej wymiany człowiek staje się godzien otrzymać władzę nad światem. Ale człowiek musi najpierw postanowić, że będzie chciał wypełnić tylko i wyłącznie Wolę Bożą.  (Luisa Piccarreta, Libros di Cielo tom 24 – 01.04.1928) 

Wracając na pustynię, tam Izraelici otrzymują od Boga pokarm do jedzenia, dlatego są winni Bogu wdzięczności. W naszych społeczeństwach, w erze konsumpcjonizmu, człowiek kupuje wszystko na co tylko ma ochotę. Gdzie tu jest Bóg? Nie ma go, nie widać, nikt nawet nie stawia sobie takiego pytania. Kiedyś osoby wierzące zawsze błogosławiły posiłek i z głębi serca dziękowały za niego. Dzisiejszy człowiek pyta: po co mi to? Co ma Bóg wspólnego z moim hamburgerem lub z moją parówką? Zresztą im jedzenie jest bardziej wykwintne, tym mniej odczuwa się potrzebę dziękowania Bogu za nie.

W naszych czasach zapychamy brzuch i odczuwamy chwilową przyjemność, ale już nie zasilamy naszego ciała, naszej tożsamości. Nie odczuwamy wzrostu ani fizycznego, ani duchowego. Nie przechodzimy przez próbę dojrzewania, przez próbę umocnienia. Jedzenie sprowadzamy do czynności mechanicznej, w trakcie której ośmielamy się oglądać telewizję lub internet. Jeśli nawet trafią się współbiesiadnicy, rozmawiamy z nimi o pracy, o polityce, tak jakby wszelkie życie zależało wyłącznie od nas! 

Bóg chce, żeby Izraelici odczuwali komu zawdzięczają swoje życie. Dar życia stanie się również zadaniem: Izrael ma być światłem dla narodów i ma nigdy o tym nie zapominać. Musi o tym pamiętać, musi to wyryć w swoim ciele. Jak się wyrywa takie rzeczy? Nie poprzez tatuaże. Poprzez przestrzeganie dyscypliny nierozerwalnie połączonej z darem manny.  

Próba manny, na jaką lud jest poddawany, ma na celu cielesny i duchowy wzrost Izraela. Izrael musi uwolnić się od upiększonej pamięci przeszłości, musi uodparniać się na późniejsze ideologie obiecujące wolność niezależną od Boga. Lud Boży musi pamiętać od kogo dostaje pokarm, musi uznawać swego chlebodawcę. To uznawanie przychodzi przez próbę posłuszeństwa. 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale