galgrapa galgrapa
360
BLOG

Z-ne: Cztery lata pozwalają na weryfikację

galgrapa galgrapa Polityka Obserwuj notkę 1

Źródło: zakopianskibazar.pl

Z Jerzym Zacharko kandydatem na urząd Burmistrza Zakopanego, popieranym przez Klub im. W. Zamoyskiego rozmawia Mieczysław Jasiński. (cz.1)

M.J. Tylko przez parę dni był Pan jedynym oficjalnym kandydatem na urząd Burmistrza Zakopanego. Zarejestrowany w piątek Komitet Wyborczy Wyborców „Twoje Zakopane” poparł  kandydaturę Janusza Majchra na urząd Burmistrza Zakopanego.

Czy jest Pan zaskoczony?

J. Z. - Burmistrz Majcher już wcześniej dał do zrozumienia, że będzie ubiegał się o to stanowisko na kolejną kadencję, więc jego kandydatura nie jest dla mnie zaskoczeniem.

M.J. - Na konferencji prasowej Janusz Majcher wiele mówił o swoich sukcesach. A Pan jak ocenia kończącą się kadencję obecnego burmistrza?

J. Z. - Cztery lata burmistrzowania Janusza Majchra pozwalają na weryfikację i ocenę działań Burmistrza i jego koalicjantów.Od razu powiem: hali widowiskowej i centrum komunikacyjnego nie ma, nowych mieszkań nie ma, nowych parkingów nie ma. Zmarnowano szansę na modernizację zakopianki, a trasa na Gubałówce jest nadal nieczynna. Do kasy miasta nie spłynęły zapowiadane dziesiątki milionów Euro –  a to między innymi zapowiadał Janusz Majcher w kampanii wyborczej.

Szykuje się natomiast coś, czego nie zapowiadał -zadłużenie miasta na niespotykaną dotąd skalę.

M.J.- Janusz Majcher zupełnie inaczej to widzi, np. mówił o rozpędzonym „kole zamachowym”, jakim według niego było powołanie w urzędzie wydziałów: inwestycyjnego, do pozyskiwania środków unijnych i kontroli wewnętrznej.

 J.Z. - Odpowiem tak. Jeżeli o czymś mówić, to nie o kole zamachowym tylko o koparce, za pomocą której kopie się wielką dziurę budżetową.

A na poważnie, to gołym okiem widać nieudolność w przygotowaniu i prowadzeniu inwestycji. Sposób, w jaki przygotowano zakopiańską część projektu Góral*Ski, którego ostateczne koszty realizacji będą o kilkadziesiąt procent wyższe niż pierwotnie zakładano, a miasto ze swojego budżetu zamiast 4 wyda 16 milionów złotych, świadczy o braku profesjonalizmu.

Pan Burmistrz powinien wyjaśnić, jak to się stało, że w Kościelisku i  Poroninie, które także uczestniczyły w projekcie Góral*Ski, finansowanie projektu wyglądało tak, że 40% środków pochodziło z budżetów gmina, a 60% to dofinansowanie z UE. W Zakopanem te proporcje są odwrotne: środki z UE będą stanowić ok. 40%, a wkład z budżetu miasta 60%. Przecież Zakopane uczestniczy w tym samym projekcie, co Kościelisko i Poronin.

Dzisiaj miałem okazję w jednej z gazet przeczytać, że kolejna ulica (Broniewskiego) nie będzie remontowana, a pieniądze przeznaczone na jej remont zostały przesunięte na Góral*Ski.

Warto także pamiętać o tym, co się działo w poprzednich latach i przypomnieć pewne fakty, np. postępowanie obecnych władz miasta przy budowie przejścia podziemnego pod Gubałówką. Opóźnienie w rozpoczęciu inwestycji zaowocowało znaczącym wzrostem kosztów, a dziwna postawa władz wobec dzierżawcy bezprawnie zajmującego teren, nieegzekwowanie od niego kosztów rozbiórki karczmy „Redykołki”, może budzić zdumienie.

Sprawę zaniechanego remontu mostu na Walową Górę, niezrealizowanych w kolejnych latach inwestycji naprawy dróg, np. ul Zaryckiego.

Ilustracją tego problemu może być także „rozgrzebany most na Kamieńcu”.

Jeżeli to ma być sukcesem, to nic, tylko pogratulować Panu Burmistrzowi Januszowi Majchrowi dobrego samopoczucia.

 M.J. - Janusz Majcher odniósł się także do sytuacji w budownictwie mieszkaniowym. Przyznał, że: - Budownictwo jest naszą największą bolączką. Jednak z optymizmem przedstawia przyszłość:  - Cieszy fakt, że teraz mamy już bardzo daleko zaawansowane wszelkiego typu działania. Czekamy na zezwolenia na budowy, bądź szukamy wykonawcy na realizację mieszkań, bądź kontynuujemy budownictwo przy Nowotarskiej. –

Jakie ma Pan zdanie na ten temat?

J.Z. -Zapoznałem się z wypowiedziami Janusza Majchra, także z tą, że w przyszłej kadencji budownictwo mieszkaniowe będzie priorytetem. Przypomnę, że według jego zapowiedzi takim samym priorytetem było już od 2006 roku.

W tej kadencji nie oddano ani jednego mieszkania. Burmistrz Janusz Majcher przez trzy lata nie zrobił dosłownie nic.

Dobitnym przykładem jest odwlekana budowa bloku TBS przy ul. Nowotarskiej. Już na początku 2007 roku miasto dysponowało prawomocnym pozwoleniem na budowę, była możliwość skorzystania z taniego kredytu, miasto wniosło także swój wkład finansowy w tę inwestycję. Już w 2009 roku mieszkańcy powinni byli otrzymać klucze do gotowych mieszkań.

Budynek po Urzędzie Skarbowym przy ul Jagiellońskiej od przeszło dwóch lat czeka na adaptację na mieszkania.

Władze pozwalają, aby działka, dawna baza TESKO,  na której miały być wybudowane kolejne mieszkania TBS, została wystawiona na sprzedaż!

 M.J. - Porażkami, według Janusza Majchra, były dwie sprawy: zamknięta dla narciarzy  trasa na Gubałówce oraz  „zakopianka”, której - jak twierdził - jest wielkim zwolennikiem. Czy zgadza się Pan z taką oceną?

J.Z. - Porażek było znacznie więcej, ale odniosę się do tych dwóch spraw.

Pamiętajmy, że „zakopianka” jest drogą krajową i decyzje podejmowane są na szczeblu rządowym. To nie oznacza, że władze samorządowe nie miały tu nic do zrobienia. Wiele lat trwały zabiegi o to, by ta droga była modernizowana i w  znacznym stopniu to się stało. Niestety, remont odcinka od Nowego Targu do Zakopanego jest niepewny, a można było przynajmniej zmodernizować „zakopiankę” na odcinku Zakopane Poronin. Były na to pieniądze. Dlaczego tego remontu nie zrobiono? Chyba odpowiedź dał starosta, który w jednym z wywiadów przyznał, że po tym, jak zaczęły się protesty, w sposób „nieprzemyślany” zaczęto szukać alternatywnego rozwiązania. Mówiąc, że sprawa przebudowy zakopianki jest porażką, rozumiem przez to, że Janusz Majcher czuje się w jakimś stopniu winnym. I słusznie, przecież pamiętam, że dla niego ważniejszy był urlop niż spotkanie w sprawie zakopianki.

Zamknięta trasa narciarska na Gubałówce jest problemem, który się ciągnie od wielu lat. W tej kadencji była jednak szansa na załatwienie tego problemu przy okazji uchwalania planu zagospodarowania dla tego terenu. Można było w planie tak poprowadzić trasę, aby omijała działki tych właścicieli, którzy nie wyrażają na to zgody. Należało uzyskać zgodę marszałka na wylesienie pewnego fragmentu zbocza Gubałówki. Moim zdaniem Burmistrz Janusz Majcher nie wykazał w tej sprawie determinacji.

M.J. - Powiedział Pan, że porażek było znacznie więcej. Co miał Pan na myśli?

J. Z. Janusz Majcher na koniec swojej kadencji w sposób niesłychany zadłuży miasto na ok. 50 milionów złotych. Zauważmy, że nie zostały zrealizowane potrzebne inwestycje, np. parking podziemny – a taka możliwość była. Wydaje pieniądze na remonty nawierzchni ulic. Czy wyremontowanie kilkunastu kilometrów ulic uzasadnia tak duże zadłużenie?

Janusz Majcher doprowadził do niesłychanego rozdmuchania wydatków administracyjnych. W 2007 roku wyniosły one siedem i pół miliona złotych, a na 2010 rok zaplanowano wydatki w kwocie 13 milionów złotych, czyli wzrost o ok. 80%.

Obecne władze działają w interesie wąskiej grupy przedsiębiorców. Ignorują interes i potrzeby zwykłych mieszkańców, np. modernizacja Dworca PKS. Burmistrz Janusz Majcher, dbając o interes spółki, która zakupiła majątek PKS, pozwolił na wprowadzenie do planu zagospodarowania przestrzennego zapisów umożliwiających przekształcenie dworca PKS w Centrum Handlowe.

Burmistrz wykazał zrozumienie dla ośrodka więziennictwa, któremu remontowany stadion zasłoniłby widok. Zrezygnował z modernizacji Stadionu. Tej wyrozumiałości zabrakło dla mieszkańców z ul. Brzozowej, gdzie burmistrz godzi się, aby przed oknami ich domów w miejscu Dworca PKS wyrósł budynek Centrum Handlowego wysoki na20 metrów.

Nie sposób także nie zauważyć nadzwyczajnie szybkich działań podejmowanych przez Burmistrza Janusza Majchra w sytuacjach, gdzie w grę wchodził rodzinny interes.

Po letnich ulewach, które nawiedziły Zakopane latem 2008 roku zawalił się taras pizzerii, położonej na nieruchomości należącej do rodziny burmistrza Majchra. Na remont Potoku Foluszowego wydano z budżetu miasta prawie milion dwieście tysięcy złotych. Kontrolerzy Regionalnej Izby Obrachunkowej potwierdzili wątpliwości zgłaszane przez nas, dotyczące finansowania z budżetu miasta remontu rzekomego przepustu na Foluszowym potoku.

M. J. - Czy widzi Pan jakieś sukcesy rządów Janusza Majchra?

 J.Z. - W mojej ocenie na plus obecnemu Burmistrzowi można zaliczyć kontynuowanie modernizacji budynków oświatowych, rozpoczęcie budowy boisk sportowych ze sztucznymi nawierzchniami.

M.J. -  A uchwalanie planów zagospodarowania przestrzennego. Czy to nie jest sukces?

Nie do końca, ponieważ Burmistrz nie kontroluje procesu planistycznego, który w efekcie jest na niskim poziomie profesjonalnym, nie rozwiązuje podstawowych problemów przestrzennych miasta, a uchwalane plany często zawierają ustalenia szkodliwe dla gminy i jej mieszkańców.

 M.J. Dziękuję za rozmowę.

/druga część wywiadu ukaże się w najblizszym czasie/

galgrapa
O mnie galgrapa

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka