Źródło: zakopianskibazar.pl
Jako były starosta i wicestarosta powiatu nowotarskiego był jednym z odpowiedzialnych za narażenie na wymierne straty finansowe budżetu powiatu- za powstanie poważnych zaniedbań i nieprawidłowości związanych z dostawą wyposażenia do szpitala w Nowym Targu.
Odpowiada za nieprzestrzeganie przepisów ustawy o finansach publicznych, o zamówieniach publicznych oraz o samorządzie powiatowym. Tak najkrócej można scharakteryzować zarzuty kontrolerów RIO. Dodajmy, zarzuty, które dotąd nie znalazły się w kręgu zainteresowania prokuratury, czy też sądu..
Dzisiaj jest audytorem w Urzędzie Miasta Zakopane. Stoi na czele Biura Kontroli i Audytu Wewnętrznego. Kontroluje wydziały UM Zakopane i podległe jednostki. Mówi się o nim „szara eminencja”. Inni używają bardziej dosadnego określenia: „cyngiel”, ponieważ jego raporty są podstawą zwolnień dyscyplinarnych i do składania doniesień do prokuratury na pracowników UM Zakopane.
O kim mowa? O Janie Lasyku, byłym staroście i wicestaroście nowotarskim. Co by o nim nie powiedzieć, jedno można stwierdzić: zawsze spadał jak kot na cztery łapy!
„Tak więc Lasyk ma szanse stać się najbardziej wygranym z wielkich przegranych minionych wyborów!” – komentowała Gazeta Krakowska.
Marzyła mu się kariera parlamentarna. W 2005 roku startował w wyborach do Sejmu z listy Ligi Polskich Rodzin. Zebrał 2879 głosów, ale mandatu nie zdobył.
W wyborach samorządowych 2006 roku kandydował do rady powiatu nowotarskiego z listy Wspólnoty Samorządowej Powiatu. Nie od rzeczy będzie wspomnieć, że pełnomocnikiem tego komitetu był Bronisław Bublik – wcześniej sekretarz w powiecie nowotarskim, dzisiaj naczelnik wydziału Inwestycyjnego w UM Zakopane.
Lasyk zdobył mandat radnego, uzyskując 478 głosów. Ponieważ Wspólnota Samorządowa w wyborach blokowała swoje listy ze Związkiem Podhalan, istniało prawdopodobieństwo, że przez kolejną kadencję będzie pełnił odpowiedzialna funkcję we władzach powiatu nowotarskiego.
„Kto w takim razie ma największe szansę na bycie starostą? (..) Faber może liczyć na poparcie posła Edwarda Siarki (PiS). Dzisiaj nikt nie wyklucza, że to właśnie on zasiądzie na miejscu Hamerskiego. Jak wiemy nieoficjalnie, do takich ustępstw mogą być skłonni działacze koalicji Związku Podhalan i Wspólnoty Samorządowej Powiatu, pod warunkiem że wicestarostą zostanie Jan Lasyk, pełniący tę funkcję w mijającej kadencji.” – donosiła Gazeta Krakowska.
Ostatecznie w radzie powiatu nowotarskiego zawiązała się koalicja, którą stworzyły: Ruch Obywatelski Podhala Spisza Orawy oraz Prawo i Sprawiedliwość. Starostą został Krzysztof Faber z PiS, a wicestarostami Maciej Jachymiak i Bogusław Waksumndzki, obydwaj z PO.
Lasyk musiał odejść. Obciążało go to, że kiedy w latach 2002 – 2006 jako wicestarosta nadzorował wielomilionowe kontrakty na dostawę wyposażenia do szpitala w Nowym Targu dopuścił do powstania wielu nieprawidłowości.
Przeprowadzona latem 2008r. kontrola Regionalnej Izby Rachunkowej wykazała, że przy realizacji tego zadania wielokrotnie złamano przepisy ustaw: o finansach publicznych, o zamówieniach publicznych oraz o samorządzie powiatowym. Kontrola ujawniła brak nadzoru nad inwestorem zastępczym - ( wcześniej w 2007 roku biegły rewident kwestionował celowość wynajmowania inwestora zastępczego w sytuacji, gdy w powiecie nowotarskim funkcjonował wydział inwestycyjny)
Brak nadzoru ze strony powiatu nad inwestorem zastępczym doprowadził do wymiernych strat finansowych.
Z kasy powiatu - a dokładnie z kieszeni podatników - wydanych zostało ponad 55 tys. zł. Są to wydatki poniesione przez powiat, związane z kosztami postępowań sądowych, arbitrażowych lub polubownych, w których inwestor zastępczy był stroną pozwaną i to on powinien ponieść koszty tych postępowań.
Właściwym wydaje się być przytoczenie fragmentu wypowiedzi jakiej udzielił dziennikarzowi Tygodnika Podhalańskiego w sprawie rzekomej "afery mieszkaniowej w Zakopanem”:
- Ponieważ z pierwszej opinii prawnej wynikało, że mogło dojść do naruszenia art. 231 i 296 Kodeksu karnego, wystąpiliśmy o kolejną opinię prawną pod kątem odpowiedzialności karnej urzędników. Dodajmy, że art. 231 KK mówi o przekroczeniu uprawnień przez urzędników (grozi za to kara do trzech lat więzienia). W art. 296 czytamy o wyrządzeniu znacznej szkody majątkowej (tu odpowiedzialność karna wynosi od 3 miesięcy do 5 lat).-
Jan Lasyk musiał pożegnać się z marzeniami o zostaniu wicestarostą i szukać nowej posady. Znalazł ją w pozornie najmniej oczekiwanym miejscu - w Zakopanem.Wielu może zadawać sobie pytanie, jak polityk startujący z listy LPR znajduje zatrudnienie u Burmistrza Janusza Majchra, który w przeszłości „tajnie przynależał do PZPR”.
Pozorny paradoks łatwo jednak wytłumaczyć, jeżeli pamięta się o dwóch sprawach: po pierwsze, że od ostatnich wyborów w Zakopanem przeciwko PiS i Klubowi im W. Zamoyskiego zawiązała się szeroka koalicja, na czele której stanął starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski, przez wiele lat odgrywający niemałą rolę w Związku Podhalan. Po drugie, że Lasyk doskonale nadawał się do realizacji rzeczywistego programu koalicji – pozbycia się z urzędu niewygodnych osób i kompromitacji poprzednich władz Zakopanego.
Klub im W. Zamoyskiego w oświadczeniu ze stycznia 2009 r. odniósł się do personalnych poczynań obecnych władz miasta. Czytamy w nim:
- Ostatnio Janusz Majcher i jego zastępca Wojciech Solik zrzucili odpowiedzialność za nieprawidłowości w realizacji przejścia podziemnego na Dariusza Wysłoucha, naczelnika wydziału drogownictwa i transportu. Burmistrz zwolnił go, pomimo iż Sąd Pracy uznał, że wcześniejsze zawieszenie Naczelnika w pełnieniu obowiązków było niezgodne z prawem. W swoich szkodliwych działaniach Burmistrz posunął się do reorganizacji urzędu, likwidując ważne wydziały w celu pozbycia się niewygodnych urzędników.-
Wiele wskazuje na to, że tak się dzieje. Kontrole i audyty prowadzone przez J. Lasyka zostały wykorzystane do zwolnień lub prób zwolnień niewygodnych pracowników: K. Konarskiego, W. Skupień, czy wreszcie głośnej sprawy D. Wysłucha.
Wymownym przykładem jest zeznanie J. Majchra złożone na rozprawie sądowej z powództwa D. Wysłołucha:
- Osobiście nie rozmawiałem z powodem ( Dariuszem Wysłouchem- sic) na temat stawianych mu zarzutów, wynikających z przeprowadzonych protokołów kontroli Biura Audytu Wewnętrznego. –zeznał Janusz Majcher
- Z protokołu kontroli obejmującej inwestycję Chłabówka Dolna, jak również z opinii prawnej Zbigniewa Rogowskiego dot. realizacji związanej z nią umowy, nabrałem przeświadczenia, iż powód Dariusz Wysłouch dopuścił się przestępstwa, które jest przestępstwem oczywistym.-
W lipcu 2008 roku w artykule „Aferałowie czyli autorzy scenariusza” przytoczyliśmy fragmenty zeznań Jerzego Jureckiego – autora artykułu „Prokurator w Biurze promocji” Przypomnijmy fragment jego zeznań złożonych w Sądzie Okregowym w Nowym Sączu:
- (..)Przed napisaniem artykułu zapoznałem się z protokołem pokontrolnym.Rzecznik miasta Ewa Matuszewska poinformowała mnie, że prawdopodobnie będzie wniosek ze strony władz miasta, podstawą jest wynik kontroli w biurze promocji. Zadzwoniłem do obecnego burmistrza, by potwierdzić te informacje. Burmistrz powiedział, że to prawda, że może mi coś więcej na ten temat powiedzieć. Poprosiłem o spotkanie. Burmistrz powiedział, że poprosi kontrolującego pana Lasyka, by przyszedł i opowiedział coś o szczegółach oraz by przyniósł protokół.Przyszedł Pan Lasyk i Pani Matuszewska. (..)
* * *
Janusz Majcher zwolnił dyscyplinarnie Naczelnika Wydziału Drogownictwaponieważ nabrał przeświadczenia, że popełnił on "oczywiste przestępstwo". Jakoś dziwnym wydaje się być fakt, że prokuratura przez prawie 6 miesięcy bada to, co według J. Majchra miało być "przestępstwem oczywistym".
Sądowy finał afery „Prokurator w Biurze Promocji” w moim przekonaniu ujawnił mechanizmy, jakie obecnie obowiązują w zarządzaniu miastem i rolę, jaką odgrywa Jan Lasyk audytor w UM Zakopane. Późniejsze wydarzenia związane z D. Wysłouchem to kolejne odsłony jego działań. Kilkakrotnie zwracaliśmy uwagę na udział Lasyka w kreowaniu "rzekomych afer" Z perspektywy czasu można powiedzieć, że spełnił pokładane w nim nadzieje. Odnoszę wrażenie, że J. Lasyk na własne życzenie wpisał się w rolę „cyngla” będącego na usługach nowych chlebodawców.


Komentarze
Pokaż komentarze