Źródło: zakopianskibazar.pl
Droga dojazdowa do Szkoły Podstawowej nr 2 w Zakopanem jest w katastrofalnym stanie. Nie dość, że wąska, to w każdej chwili może obsunąć się do głębokiego jaru, przez który przepływa potok. Ulewy, jakie przeszły nad Zakopanem latem 2008 roku podmyły brzeg potoku. Rodzice alarmują: "bezpieczeństwo naszych dzieci, jest sprawą nadrzędną, której absolutnie nie wolno lekceważyć". Wiceburmistrz Wojciech Solik zapewnia: "ja znam problem". Tymczasem dwa lata minęło od powodzi, a droga nadal nie jest wyremontowana.
Władze zadbały o to, co zostało uszkodzone w centrum Zakopanego. Pieniądze na usuwanie szkód powodziowych, przyznane przez wojewodę w większości zostały wykorzystane na remont Foluszowego Potoku pod budynkiem będącym własnością rodziny Burmistrza Janusza Majchra. Wyremontowano przepust na ulicy Tetmajera w bezpośrednim sąsiedztwie pensjonatu Czarny Potok. Tam także wzmocniony został brzeg potoku. Wyremontowano przepusty w Parku Miejskim.
O drodze do Szkoły Podstawowej nr 2 na Skibówkach, jakby zapomniano.
Już we wrześniu 2008 roku, na sesji Rady Miasta, przy okazji dyskusji o usuwaniu szkód powodziowych J. Zacharko wskazywał na konieczność wyremontowania w pierwszej kolejności drogi dojazdowej do szkoły na Skibówkach. Również w wypowiedzi dla naszego portalu wskazywał na ten problem:
-(..) w Zakopanem było wiele szkód, m.in. przedszkole „Czerwony Dwór”, zerwana droga do Szkoły Podstawowej nr 2 – tam chodzi o bezpieczeństwo dzieci i nie wiem, czy w pierwszej kolejności tam nie należałoby podjąć prac, a nie zaczynać od mienia, będącego własnością rodziny Burmistrza. (…) – mówił, odnosząc się do dyskusji o remoncie „przepustu” Foluszowego Potoku.
Stan bezpieczeństwa dzieci budzi zaniepokojenie mieszkańców Skibówek, w szczególności rodziców, których dzieci uczą się w Szkole Podstawowej nr 2. Na ostatniej sesji katastrofalny stan drogi do SP 2 był przedmiotem interpelacji Władysława Łukaszczyka, uzupełnionej wystąpieniem p. Renaty Wnuk, Przewodniczącej Rady Rodziców:
- Bardzo przyjemnie jest mieszkać w mieście, w którym są ładne trawniki i chodniki, i prowadzi się różne inwestycje, ale uważam, że bezpieczeństwo naszych dzieci, jest sprawą nadrzędną, której absolutnie nie wolno lekceważyć– mówiła p. Renata Wnuk
Przewodnicząca Rady Rodziców zwróciła uwagę na fakt, że droga jest zbyt wąska, a rodzice nie mają możliwości bezpiecznego dowożenia swoich dzieci do szkoły. Przedstawiła fotografie obrazujące stan drogi:
- tak naprawdę jesteśmy bezradni, tym bardziej, że Panu Burmistrzowi sytuacja jest znana – Wyraziła nadzieję, że problem zostanie rozwiązany.
Wiceburmistrz Wojciech Solik odpowiadając na interpelację przyznał, że od 2007 roku prowadził rozmowy o drodze dojazdowej do szkoły na Skibówkach:
- Na tej ulicy znalazłem się w 2007 roku i z panem dyrektorem rozmawialiśmy na temat tej drogi. Ja zgadzam się, ja nie będę dyskutował ja znam problem -
Wyjaśnił, że w tej chwili trwają prace nad dokumentacją. Zaznaczył, że to nie będzie tania inwestycja i dlatego urząd będzie się starał, aby koszty remontu w części pokrywali właściciele cieków wodnych.
* * *
Nie sposób nie postawić pytań: Jak to jest, że w ciągu dwóch lat nie zdołano przygotować dokumentacji. Czy bezpieczeństwo dzieci uczęszczających do szkoły jest tak mało ważne? W tegorocznym budżecie na remont drogi zarezerwowano 250 tysięcy złotych. Z pewnością są to zbyt skromne środki i remont nie zostanie wykonany w tym roku.


Komentarze
Pokaż komentarze