8 obserwujących
20 notek
8798 odsłon
  1978   1

Miałeś chamie złoty róg

Mogliśmy mieć autonomiczne samochody. Być może nawet latające. Weekend na Marsie? Czemu nie? Miasta, które same utrzymują czystość, przy pomocy armii robotów sprzątających, nieustannie śmigających po ulicach i pożerających śmieci. Domy "drukowane" z betonu i pianki poliuretanowej, w pełni ekologiczne i ogrzewane z rozproszonej sieci ciepłowniczej, zasilanej małymi, osiedlowymi reaktorami jądrowymi, a może nawet zimną fuzją. Sąsiadów wykształconych, świadomych, spokojnych i rozsądnych. Takich, z którymi można się dogadać: "Andrzej, Twoja jabłonka wystaje za płot nad moje podwórko, ja nie mam z tym problemu, ale co spadnie to moje" - "Nie ma sprawy, Heniu, przepraszam za kłopot".


Ale nie! Zamiast tego mamy ciągle ustawianie się w hierarchii. Bo ten ma Porsche, a tamten tylko Passata. Bo Krysia jest zmywarką i jej miejsce jest w kuchni, a Tomek to glowa rodziny. Bo Władek chce, żeby było podlug jego pomysłu, a nie tak jak chciałby Zbyszek. Agnieszka myślała, że będzie fajnie z Frankiem, ale po tygodniu doszła do wniosku, że faktycznie ją do stosunku przymusił podstępem. Nakłamał!

Sąsiedzi z bloku nie życzą sobie, żeby dzieci Pawła hałasowały w trakcie, kiedy on przez pandemię nie ma wyjścia, niż pracować z domu, bo żona straciła pracę. Więc wzywają a to policję, a to opiekę społeczną.

Grzegorz dał przygodnemu bezdomnemu dwa złote na bułkę, ale tamten wyszedł z osiedlowego sklepu z małpką pigwówki. Franek posadził sobie dookoła swojej działki tuje, tylko po to, żeby sąsiad, któremu one zasłaniały zachód słońca, zatruł je, podlewając przez płot kwasem akumulatorowym. I nic tam teraz nie wyrośnie.

Helena dobrze się czuła przekładając dokumenty, pilnując kalendarza szefowi i przynosząc jej kawę, ale teraz sama chciałaby zostać szefową. Karol - drwal pozyskujący drewno z lasu prowadzonego w sposób zrównoważony, mając pewność, że każde ścięte drzewo będzie zastąpione przez trzy inne, które kiedyś urosną, będąc dumny, że z tego materiału powstaną meble, potrzebne ludziom, zastanawia się, jak to jest, że jedyną kobietą w jego pracy jest Kasia z kadr.

Marta nie wierzy naukowcom, a przynajmniej nie wszystkim. Wszystkich dookoła przekonuje że okrągła Ziemia to spisek. Tak samo maseczki, pandemia, szczepienia i globalne ocieplenie.

Marnowanie energii...

A my chcemy w kosmos latać.

Lubię to! Skomentuj78 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości