aZ - agencja Zaolziańska aZ - agencja Zaolziańska
471
BLOG

zaolzie.org: Marek ORSKI, Rodzina Oprychów

aZ - agencja Zaolziańska aZ - agencja Zaolziańska Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Według szacunkowych wyliczeń w okresie międzywojennym, po zajęciu zachodniej części Śląska Cieszyńskiego przez Czechosłowację, liczba tamtejszych mieszkańców przyznających się do narodowości polskiej zmalała do 60% ich liczebności sprzed 1920 r. W jeszcze w trudniejszej sytuacji od polskiej ludności miejscowej znaleźli się obywatele polscy, których dodatkowo zmuszano do przyjęcia obywatelstwa czechosłowackiego. Władze czeskie stosowały wobec Polaków ekonomiczny szantaż, taki jak utrata pracy, czy skromnego mieszkania w koloniach górniczych i zmuszały ich do posyłania dzieci do czeskich szkół.

Jeden z charakterystycznych przykładów postawy tamtejszych Polaków stanowiła rodzina Oprychów, mieszkająca na terenie Ostrawy. Ojciec pięcioosobowej rodziny, Józef Oprych, z zawodu rolnik, pochodzący z Grabówka-Wieliczki (Austro-Węgry), do Ostrawy przyjechał na początku 1913 r. Wcześniej pracował w ośrodku przemysłu wydobywczego i ciężkiego w Tatabánya na Węgrzech, dokąd udał się z żoną w poszukiwaniu pracy. W pierwszym okresie po podpisaniu umowy dotyczącej ochrony mniejszości (w r. 1925) warunki ich rozwoju były w miarę znośne. Oprych zamieszkał w obrębie górniczego osiedla w ówczesnej Morawskiej Ostrawie-Przywozie (czeski Přívoz, dzielnica Balcan). Zatrudnienie znalazł w kopalni. Od 1920 r. należał do koła Polskiego Związku Szkolnego w Przywozie.

Sytuacja materialna rodziny zmieniła się wraz z nastaniem światowego kryzysu gospodarczego w 1929 r. i szalejącego bezrobocia. Miejscowe władze zaczęły wywierać nacisk na przyjęcie przez Oprycha obywatelstwa czeskiego i przeniesienie dzieci do czeskiej szkoły. Po wypadku w kopalni został z niej zwolniony i musiał utrzymać liczną rodzinę wielodzietną (czterech synów i jedną córkę) z renty inwalidzkiej i dorywczo wykonywanej pracy. Ponadto dyrekcja kopalni pozbawiła go prawa do dotychczasowego mieszkania. Jak wynika z relacji Józefa Oprycha juniora, zamieszkali w związku z tym w jednym wynajętym pokoju.

Do lata 1934 r. działała w Przywozie pięcioklasowa szkoła ludowa Macierzy Szkolnej, która następnie została rozwiązana z powodu braku uczniów (w roku szkolnym 1933/1934 w pierwszej klasie uczyło się jedynie 3 dzieci). Uczniów przeniesiono do jednoklasówki (uczyło się w niej pięć roczników) w Polskiej Szkole Wydziałowej i Ludowej im. M. Kopernika w Morawskiej Ostrawie. W roku szkolnym 1937/1938 szkoła podstawowa liczyła już zaledwie 17 uczniów.

Prowadzona przez miejscowe władze akcja wynaradawiania przynosiła sukcesy. Wiele rodzin polskich przyjęło obywatelstwo czeskie, przenosiło swoje dzieci do czeskich szkół. W śląskim dialekcie na Zaolziu takich Polaków nazywano często „szkopyrtokami”. Pochodzenie tego słowa próbuje wyjaśnić w Polskim Biuletynie Informacyjnym Zaolzie.org  (nr 7, 2007) Alicja Sęk, pisząc: „W moim mniemaniu wyraz ten wywodzi się z ironicznie zastosowanego czeskiego słowa  ,škoprtnout’, przewrócić się – w przypadku szkopyrtoka: odwrócić się od swoich korzeni. Zjawisko to było już znane naszym przodkom i traktowane przez nich z dużym despektem, zwłaszcza z tego powodu, że zgodnie ze znanym, ogólnopolskim powiedzeniem ,Poturczeniec gorszy Turka’, zaolziańscy szkopyrtocy, by udowodnić swoją ,czeskość’, stają się zwykle zagorzałymi antypolakami”.

Pomimo zdecydowanej odmowy przyjęcia przez Oprycha obywatelstwa czeskiego i wbrew pozostawieniu dzieci w polskiej szkole, jeden z jego synów – Józef Oprych  junior –  od 1935 r. występował jako napastnik czeskiej drużyny piłkarskiej Slovan Ostrava, początkowo w grupie juniorów, a od jesieni 1937 r. do kwietnia 1938 r. w drużynie seniorów, mając zaledwie 14 lat. Umiejętności piłkarskie będzie później rozwijał w polskich klubach; w latach 1947-1951 występował w barwach WKS Legia Warszawa, a 17 października 1948 r. reprezentował polską kadrę w meczu z Finlandią w Warszawie. W okresie wojny walczył początkowo jako ochotnik w wojsku polskim podczas kampanii wrześniowej, a później w polskiej armii na zachodzie. We Francji wstąpił do 10 Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej, z którą przeszedł kampanię francuską. Po dostaniu się do niewoli w Lonvinc koło Dijon, podjął na początku 1941 r. nieudaną próbę ucieczki z Marsylii do Algieru. Ponownie osadzony w obozie (obóz pracy Colombe Buchar na Saharze) w listopadzie 1942 r. został uwolniony przez aliantów po ich inwazji w Afryce Północnej. Po dotarciu do Glasgow wstąpił do polskiej I Samodzielnej Brygady Spadochronowej, z którą 19 września 1944 r. wylądował pod Arnhem w Holandii w ramach alianckiej operacji „Market Garden”. Ranny pierwszego dnia dostał się dzień później do niewoli i do marca 1945 r. przebywał w niemieckich obozach jenieckich, o czym wspomina G.A. Cholewczyński w książce Rozdarty naród. Polska Brygada Spadochronowa w bitwie pod Arnhem, która ukazała się w r. 2006 w Warszawie.

Odmowa przyjęcia obywatelstwa czeskiego przez Oprycha, zła sytuacja materialna rodziny przyspieszyły decyzję o wyjeździe do Polski. Okoliczności tej decyzji przedstawił Józef Oprych, junior: „Sytuacja w Czechosłowacji zaczęła ulegać szybkim zmianom. W tym czasie zawodników Slovana zaczęto brać do wojska [wiosną 1938 r.], również sytuacja mojej rodziny uległa zmianie. Ojca zwolnili z pracy, bo nie podpisał obywatelstwa czeskiego. Warunki życiowe bardzo się pogorszyły, rozszerzało się bezrobocie. W końcu zmuszeni trudną sytuacją […] musieliśmy wyjechać do Polski. Ale ta właśnie trudna sytuacja spowodowała - jak teraz to widzę - że znaleźliśmy się w Polsce, Polsce, za którą ojciec bardzo tęsknił i wiele razy wspominał o swojej chęci powrotu do niej”.

Dzięki pośrednictwu polskiego konsula w Ostrawie, Karola Ripy, córka Józefa Oprycha wyjechała w 1937 r. do polskiego konsulatu w Pitsburgu w USA, gdzie pracowała jako guwernantka dzieci konsula. Część zarobionych pieniędzy przesyłała rodzinie, która dzięki nim mogła przeżyć najtrudniejszy dla niej okres pobytu w Czechosłowacji. Wiosną 1938 r. wróciła do Polski i sprowadziła tam całą rodzinę.

Jako obywatel polski i członek mniejszości narodowej Józef Oprych był zobowiązany do systematycznego przedłużania pobytu na terytorium Czechosłowacji. Musiał meldować się okresowo w urzędzie policji (Policejní ředitelství Mor. Ostrava) i przedłużać ważność wizy. Niemniej dopiero 9 lipca 1937 r. uzyskał paszport polski, którego termin ważności mijał 8 lipca 1939 r. Ważność wizy przedłużano początkowo co kwartał, potem po upływie sześciu miesięcy i roku.

Terytorium Czechosłowacji cała rodzina opuściła w dniu 15 lipca 1938 r. udając się do Mościc w powiecie tarnowskim.

(Prof. dr hab. Marek Orski, wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego)

http://www.zaolzie.org/zaolzie2010/201007/PBI201007.htm#artukul2

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura