Via Crucis, Felix Anton Scheffler - 1757
Chiesa di San Martino - Ischl, Seeon (diocesi di München) - Germania
Z Ewangelii według św. Mateusza 27, 27-31
N. Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc:
G. «Witaj, Królu Żydowski!»
N. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.
Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech mnie naśladuje (Łk 9,23)
Pan Jezus nie wahał się wziąć swój krzyż, by umrzeć za nas. Śmiemy nazywać się chrześcijanami, ponieważ uważamy się za uczniów Chrystusa - winniśmy więc Go naśladować. Każdy z nas winien więc codziennie brać swój krzyż i iść za Panem. Co to znaczy "brać swój krzyż"? W większości przypadków - po prostu żyć pamiętając o zobowiązaniach, jakie niesie sobą nasza wiara. Niektórym z nas towarzyszy choroba, cierpienie, okoliczności życiowe, które innym wydają sie do zniesienia - im jednak nadziei dodaje fakt, że według nauczania chrześcijańskiego cierpienie i ból mają sens. Inni z kolei, "w nagrodę" od świata za wierność Chrystusowi i Kościołowi spotykają się z zarzutami o fanatyzm, śmieszność, czy w najlepszym wypadku "niedzisiejszość". Nie są to bynajmniej przypadki odosobnione, czy też ekstremalne. Życie przynosi nam codziennie rózne sytuacje. Być może znamy kogoś, kto z wielkim bólem heroicznie dźwiga swój krzyż, tylko o tym nie wiemy? Być może byliśmy świadkami sytuacji, gdy ktoś został wysmiany czy poniżony za obronę swej wiary? Może nas to spotkało albo czeka?
Nie wiem, jakie krzyże noszą stali i przypadkowi czytelnicy tego bloga. Ja nie widzę potrzeby, szczegółowego opisywania im mojego. Każdy z nas swój krzyż brać powinien z wytrwałością i - choć dla niektórych zabrzmi to perwersyjnie masochistycznie - z radością. Wiedząc, że On wziął swój krzyż za nas.


Komentarze
Pokaż komentarze