Papista Papista
285
BLOG

Droga krzyżowa - Pan Jezus obarczony krzyżem

Papista Papista Kultura Obserwuj notkę 0
© PFARRKIRCHEN STIFTUNG ST. LAMBERT SEEON
Via Crucis, Felix Anton Scheffler - 1757
Chiesa di San Martino - Ischl, Seeon (diocesi di München) - Germania
 

Z Ewangelii według św. Mateusza  27, 27-31

N. Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc:

G. «Witaj, Królu Żydowski!»

N. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.

Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech mnie naśladuje (Łk 9,23)

Pan Jezus nie wahał się wziąć swój krzyż, by umrzeć za nas. Śmiemy nazywać się chrześcijanami, ponieważ uważamy się za uczniów Chrystusa - winniśmy więc Go naśladować. Każdy z nas winien więc codziennie brać swój krzyż i iść za Panem. Co to znaczy "brać swój krzyż"? W większości przypadków - po prostu żyć pamiętając o zobowiązaniach, jakie niesie sobą nasza wiara. Niektórym z nas towarzyszy choroba, cierpienie, okoliczności życiowe, które innym wydają sie do zniesienia - im jednak nadziei dodaje fakt, że według nauczania chrześcijańskiego cierpienie i ból mają sens. Inni z kolei, "w nagrodę" od świata za wierność Chrystusowi i Kościołowi spotykają się z zarzutami o fanatyzm, śmieszność, czy w najlepszym wypadku "niedzisiejszość". Nie są to bynajmniej przypadki odosobnione, czy też ekstremalne. Życie przynosi nam codziennie rózne sytuacje. Być może znamy kogoś, kto z wielkim bólem heroicznie dźwiga swój krzyż, tylko o tym nie wiemy? Być może byliśmy świadkami sytuacji, gdy ktoś został wysmiany czy poniżony za obronę swej wiary? Może nas to spotkało albo czeka?

Nie wiem, jakie krzyże noszą stali i przypadkowi czytelnicy tego bloga. Ja nie widzę potrzeby, szczegółowego opisywania im mojego. Każdy z nas swój krzyż brać powinien z wytrwałością i - choć dla niektórych zabrzmi to perwersyjnie masochistycznie - z radością. Wiedząc, że On wziął swój krzyż za nas.

Papista
O mnie Papista

Uważam się za katolickiego tradycjonalistę i uczestniczę w Mszach świętych w klasycznym rycie rzymskim tzw. trydenckim . Ma to przyczyny nie tylko estetyczne ceremoniał, łacina czy nawet dotyczące samej liturgii która jest dla mnie przeżyciem duchowym znacznie większym niż nowa Msza , ale też światopoglądowe - odpowiada mi twarde i surowe przedsoborowe podejście Kościoła do wielu spraw. Pozostaję jednak w pełnej łączności z Rzymem. Akceptuję, że nasz Jeden Kościół bogaty jest mnogością różnych ruchów i różnych społeczności, ale oczekuję od innych katolików choćby minimum tolerancji dla moich przekonań. Jestem zwolennikiem wolności słowa oraz osobą otwartą na dialog z wyznawcami innych religii i osobami niewierzącymi, jednak zastrzegam sobie prawo do kasowania wpisów w sposób niemerytoryczny atakujących chrześcijaństwo i katolicyzm oraz wpisów obnażających brak kultury osobistej ich autorów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura