16 obserwujących
331 notek
366k odsłon
  1546   7

Wojciech Czuchnowski i jego "wysokie" standardy rodem z redakcji z ulicy Czerskiej.

    Zaiskrzyło pomiędzy dziennikarzami. Mocno zaiskrzyło, ale padły słowa, które paść nie powinny. Powodem takiego zachowania dziennikarza Wyborczej był fakt, że Sylwester Latkowski nie chciał mieć na planie swojego najnowszego filmu dokumentalnego jako operatora Mateusza Czuchnowskiego. I jako reżyser miał do tego prawo. Zwłaszcza, że jak pisze sam Wojciech Czuchnowski- ...Mój syn miał tam być w zastępstwie przez 1 dzień! Chłopak w ogóle nie interesuje się polityką, robi kino artystyczne, nie rozmawiamy o mojej pracy... Został tak potraktowany bo byłemu gangusowi na usługach TVP nie podobało się jego nazwisko...

   Reżyser ma prawo do doboru obsady, a jeżeli jeszcze robi film o głośnej aferze GetBack to nazwisko może mieć znaczenie. Tak według „harcownika” Gazety Wyborczej wyglądała ta sytuacja- ...Przygotował wszystko. Gdy Latkowski dowiedział się, że za kamerą będzie Mateusz, kazał usunąć go z planu (...) Latkowski, jesteś kanalią i łajdakiem niewartym splunięcia... Wysoka kultura i standardy Gazety zostały zachowane. Oczywiście nie mogło zabraknąć odniesienia do politycznej sytuacji- ...Wahałem się czy opisać historię z Latkowskim i moim synem, syn mówił żeby odpuścić. Ale uważam, że takiego chamstwa nie można przemilczeć. To przekracza nawet bardzo niskie standardy państwa PiS... Ale nie przekroczyło jeszcze niższych standardów za czasów państwa PO. Przypomnę- ...Agenci Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego po raz kolejny wtargnęli do redakcji tygodnika „Wprost”. Po rozmowach redaktora naczelnego z prokuratorem zapadła decyzja o przeszukaniu redakcji w celu znalezienia wszystkich nośników pamięci mogących zawierać nagrania...

   Jednak w tej szopce wykonanej przez Wojciecha Czuchnowskiego jest jednak iskierka nadziei. Jego syn w ten sposób opisał całą sytuację- ...Faktycznie byłem na tym planie swoją prace wykonałem do pewnego momentu - postawiłem światło, kamery. Na życzenie producenta, zniknąłem z planu. Po pierwsze, uznał, że nie mogę być bezstronny, po drugie doszliśmy do wniosku, że skoro jest takie napięcie to może lepiej, żeby mnie nie było... Jajko mądrzejsze od kury. Ta sytuacja doskonale ilustruje to powiedzenie. A dalsza część opisu odsłania kulisy konfliktu pomiędzy dziennikarzami- ...Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że pomiędzy moim Ojcem a Sylwestrem Latkowskim konflikt może przenieść się do naszej pracy filmowej. (...) Sylwester był pierwszą osobą w życiu, która pożyczyła mi kamerę filmową...

   Nie taki zły ten Sylwester, i przewidujący- ...Nie mam w rodzinie tajemnic i ta sytuacja nie powinna być tu omawiana, rozmawiałem o tym z moim ojcem, nie z dziennikarzem śledczym. Sprawa, która jest pomiędzy moim Ojcem a Sylwestrem Latkowskim to sprawa między nimi... Sylwester Latkowski słusznie domyślił się, że praca młodego operatora może być komentowana przy niedzielnym obiadku wszak jak to sam Mateusz Czuchnowski napisał- ...Nie mam w rodzinie tajemnic... I dobrze, ale nie powinno to dotyczyć spraw pracy. Zwłaszcza jak się wykonuje taki zawód. Praca na temat tego co się dzieje na planie nie powinna być komentowana. W tym przypadku stało się inaczej. I jeszcze najważniejsza sprawa- ...Za pracę, którą wykonałem, dostaje normalne wynagrodzenie, tak jakby to był pewno (pełny chyba miało być dop. autora) dzień zdjęciowy... I to by było na tyle- jak mawiał Jan Tadeusz Stanisławski „profesor” mniemanologii stosowanej.


Lubię to! Skomentuj57 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale