19 obserwujących
373 notki
421k odsłon
  2599   13

Pięć sukcesów dla Polski, jakie odniósł Donald Tusk, kiedy był szefem RE?

   Takie pytanie padło w programie w programie „Minęła 20” zadał je poseł Solidarnej Polski Mariusz Kałużny, a odpowiedzi udzielić miał senator PO Kazimierz Kleina. Niestety miał wielkie kłopoty z udzieleniem odpowiedzi. Pytanie brzmiało- ...Pięć takich korzyści dla Polski. Przecież kocha Polskę. Na pewno musiał pracować tam dla Polski od rana do wieczora i wszystkich przekonywać, żeby dla Polski było dobrze. Niech pan wymieni pięć rzeczy - nie piętnaście, nie pięćdziesiąt. Pięć. Posłuchamy...

   Niestety, ale senator PO Kazimierz Kleina zamiast odpowiedzieć w rolę pouczającego mędrca się wcielił i pouczać posła Solidarnej Polski zaczął- ...Widać, że pan poseł jest pierwszą kadencję w Sejmie więc nie ma doświadczenia politycznego i wielkiej umiejętności rozmawiania... I nie wypadł z roli nauczyciela, gdy poseł zadał to pytanie ponownie usłyszał, że- ...musi nauczyć się funkcjonowania w parlamencie, umiaru w swoich wypowiedziach... Senator Kazimierz Kleina jednak zapomniał, że studio telewizyjne to nie sala parlamentarna, a w politycznej dyskusji nikomu nie zależy na wymijających odpowiedziach. I gdy nawet prowadzący poprosił o odpowiedź to zaczęło się „lanie” przysłowiowej wody- ...Jest bardzo wiele spraw, które są sukcesem Donalda Tuska, jako przewodniczącego Rady Europejskiej. Niestety, w rozwiązywaniu tych spraw, strona Polska, rządowa, pan premier, prezydent, z reguły, nie uczestniczyli. I prawdopodobnie te sprawy umykały... I tutaj się z panem senatorem nie zgodzę w jedynym sukcesie strona Polska, rządowa z panią premier na czele brała udział. Przypomnę może- ...Rząd Ewy Kopacz ma zgodzić się na przyjęcie w Polsce, w ciągu dwóch lat, 7,5 tys. imigrantów! I to jedynie na początek, bo rozmowy w Brukseli nie dotyczą całej puli uchodźców. Za kilka miesięcy Unia może oczekiwać od nas przyjęcia kolejnych tysięcy przybyszów...

   Chyba większego sukcesu Donald Tusk osiągnąć nie mógł 7,5 tys. specjalistów z bliskiego i dalszego wschodu miało zasilić polską gospodarkę. I miał to być tylko początek tej współpracy. Na nieszczęście dla szefa RE, a na szczęście dla nas nastąpiła zmiana warty i z 7,5 tys. uchodźców zrobiło się „absolutne” zero. I była to chyba jedyna namiastka sukcesu, którą Donald Tusk zechciał ofiarować Polsce. Później to tylko Halloween i straszenie pieniądze, albo psikus było- ...Jeśli polski rząd będzie zdecydowany, właściwie jako jeden z dwóch, trzech w Europie, nie uczestniczyć w tym solidarnym poddziale obowiązków w sprawie uchodźców – to ma do tego, może nie prawo, bo mówimy tu o prawie europejskim, ale pewne argumenty, i jestem w stanie je zrozumieć – będzie się to wiązało nieuchronnie z pewnymi konsekwencjami. Takie są zasady w Europie... I tak już było do końca kadencji.

   Zresztą z sukcesami Donalda Tuska podczas jego szefowania RE jest pewien problem, chyba, że za największy jego „sukces” uznamy brexit czyli opuszczenie UE przez Wielką Brytanię. Zwłaszcza, że sami Anglicy doceniają zasługi byłego szefa RE nazywając go pieszczotliwie- „gangsterem za trzy grosze”, „małym, próżnym hipokrytą” czy „protekcjonalnym pacanem”. Drugim sukcesem był niewątpliwie fakt, że jego macierzysta frakcja EPL której zresztą szefuje straciła 1/4 stanu posiadania w PE. Poznał też zasady savoir-vivre i wie komu i jak podawać marynarkę i kapcie. Opanował też angielski, a po niemiecku "szprecha" lepiej od niejednego dziadka. „I to by było na tyle”- jak zwykł mawiać Jan Tadeusz Stanisławski „profesor mniemanologii stosowanej”.


Lubię to! Skomentuj178 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka