Ale po kolei...
To Bernatka...

... czyli kładka przez Wisłę dla pieszych i rowerzystów .... Oczywiście podzieliła krakowian , a najwięcej mają do powiedzenia ateiści (nazwa kładki pochodzi od świetego) i anarchiści (jest przejawem kapitalistycznej dekadencji).
Na rzeczonej kładce zaczął kwitnąć, ponoć znany już w świecie, taki oto zwyczaj :

... zakochani zapinają na barierkach kładki kłódki mające gwarantować słałość i wielkość uczucia.
Czasami są to kłódki niepozorne


Czasami są dziwne

albo solidne :

Czasami uczucie wymaga dodatkowego wsparcia - dwóch kłódek :

..albo solidnego łańcucha

Wierność ślubują sobie też "trójkąty" (stawiam na dwie kobiety i jednego faceta):

Jak widać popyt na kłódki zagwarantowany... Ale cos mi się wydaje iż za czas jakiś w cenie będą piłki do metalu....


Komentarze
Pokaż komentarze (5)