Ale od początku… Łysolskie i lewackie środowiska postanowiły sobie pobaraszkować w dzień 11 listopada.
Nie interesuje mnie czy zarówno jedni jak i drudzy wiedzą do czego się odwołują – najpewniej nie . Tłumaczenie tą niewiedzą nikogo nie rozgrzesza. Nie interesuje mnie , że jedni demonstrowali zgodnie z prawem a drudzy to prawo łamali. Śmieszą mnie , prawie do łez, jedynie posłowie którzy wyrażali zdziwienie iż władze miasta zastosowały się do orzeczenia TK. Smuci mnie , że Kukiz nie znalazł innego sposobu na zademonstrowanie swoich prawicowych poglądów i dezaprobaty wobec PO. Wstrętem napawa mnie ten , kto wpadł na pomysł tych ludzi w pasiakach.
No a teraz o kresu dni moich : nie zamierzam trwonić reszty ,a tym bardziej oddawać, życia za poglądy i sposób ich głoszenia , które objawiły się w Warszawie w Święto Niepodległości. Co więcej , jak uczy historia , nasi antenaci oddawali życie by te poglądy nie kształtowały naszej rzeczywistości. Nie chce aby taka sytuacja powtórzyła się za mojego lub moich dzieci życia. Jeżeli ktoś z Was chce to możecie się ustawiać w kolejce … nawet listy kolejkowe tworzyć. Powodzenia.
Zapewne wielu z Was powie , że przesadzam…. Ja tylko dmucham na zimne… Słynne „Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia”mógł powiedzieć ktoś komu oszczędzone było piekło dwóch XX-wiecznych totalitaryzmów albo jest na tyle naiwny ,że wierzy iż nie mogą się powtórzyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)