Najbardziej śmiałe teorie fizyczne głoszą (przepraszam salonowych fachowców od tych spraw za spłycenie tematu) iż istnieje niezliczona ilość tzw. równoległych, do naszego, światów – otóż wszystko co mogło się wydarzyć materializuje się w swego rodzaju „odnogach rzeczywistości”. Tak na przykład, każdy możliwy wynik ostatnich wyborów utworzył nowy równoległy, świat.
No i ja do jednego takiego świata wpadłem ... Początkowe przerażenie ustąpiło wielkiej radości. Zostałem świadkiem eksperymentu w którym nie wychodząc z domu, przy pomocy myszki można między tymi równoległymi światami przechodzić . Ubaw przy tym jest po pachy.
A do tego jestem cząstką zbiorowości której udało się w ogóle udowodnić , że światy równoległe istnieją... Jestem cząstką zbiorowości , której należy się Nobel z fizyki... Od razu deklaruję , że zrzekam się swojej części nagrody na rzecz Administracji. Może dzięki temu zastrzykowi gotówki , z jeszcze większymi sukcesami, promować będzie intelektualne osiągnięcia saloonowiczów...


Komentarze
Pokaż komentarze (10)