Ostatnie podrygi kibolstwa objawiające się fuckami pod adresem EURO to nic innego jak reakcja na docierającą do kiboli świadomość , że te mistrzostwa są niczym ta asteroida , która przyczyniła się do ich wymarcia... Świadomość , że czas zapyziałych stadionów, chamskich przyśpiewek, pseudopatriotycznych wystąpień już się kończy jest chyba wśród kiboli coraz powszechniejsza... Ale ta rozpacz nie tłumaczy ich chamskich zachowań w obecności naszych gości.
Ale może się mylę ... Może to do nich jednak nie dociera i porównanie ich do dinozaurów to niezasłużony komplement ? Może to współcześni luddyści nie rozumiejący , że ich świat powoli się kończy i chcą go bronić poprzez zniszczenie tego w czym upatrują przyczynę utraty swojej "ważności" ? A wszystko dlatego , że to piknikarze opanują stadiony ... Mam nadzieje , że już nieodwołalnie...
PS
na jakimś forum , co bardziej rozgarnięci kibole czujący że fuckowanie euro to jednak obciach , tłumaczyli , że ich koledzy demonstrują przeciwko wspólnej walucie ... Śmiać się czy płakać ....
PS 2
z każda chwilą koko koko podoba mi sie coraz bardziej ...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)