Jak będą u nas za chwilę wyglądały rozliczenia medalowe po igrzyskach w Londynie ? Dokładnie w poniższy sposób :
Najpierw zabierze głos minister(ka) sportu i powie :
"Potrzebna jest rewolucja, mocny wstrząs. Nie będzie olimpijskiej turystyki. Państwo powinno wspierać najpopularniejsze i najbardziej prestiżowe dyscypliny sportu, a nie finansować całe spektrum dyscyplin, które i tak nie przyniosą nam sukcesów"
Aby podkreślic grozę sytuacji doda taką przepowiednie :
"Jeśli nie dokonamy szybkich zmian, to zamiast cieszyć się z medali za cztery w Rio de Janeiro znowu będziemy na poziomie Luksemburga(..)"
Na takie słowa obruszy się szef naszego narodowego komitetu olimpijskiego i oburzony zaripistuje:
"To aroganckie zachowanie i wypowiedź(...) Zaczynamy zajmować się sportowcami kilka dni przed zawodami. Odpowiadamy za transport, musimy zgłosić ich do igrzysk, mamy zapewnić im akredytację, noclegi w wiosce, warunki do odpoczynku i przygotowania do startu. To wszystko."
Nie, sam tego nie wymyśliłem . Taka wymiana zdań miała już miejsce w jednym z europejskich krajów.... I będzie miała miejsce u nas. Ciekaw jestem jak za cztery lata igrzyska zweryfikują te zapowiedzi zmian - w którym kraju będą potrafili uczyć sie na błędach...
Zagadka - czy bez guglowania zgadniecie, w którym to kraju miała już miejsce taka rozmowa ?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)