Od jakiegoś czasu trwa w Krakowie dyskusja na temat "tego czegoś" co zacumowało przy Bulwarach Wiślanych. Przez moment nawet cumowało przy samym Wawelu w zakolu Wisły. "To coś" jest ponoć "nielegalne" bo nie zadawala zmysłu artystycznego plastyka miejskiego i co wrażliwszych krakowian.
A mnie się podoba.
No i jeszcze coś o guście... Odbywały się dziś na na Wiśle regaty "smoczych łodzi"... Jak widać na załączonym obrazku raczej podrabianych ( w Chinach ?) chińskich dżonek ...
Ot , taka sobie notka o wzgledności gustów...
PS
Wiem , że przynudzam ale jeszcze wytrzymajcie parę dni.. Konkurs trwa do 30 września.
http://www.fotogaleria.krn.pl/Goraczka-krakowskiej-nocy--2_531.html

Co prawda nieznani mi bliżej znajomi ostro się zaangażowali w klikanie ( wielkie dzięki) , ale każdy głos jest ważny .


Komentarze
Pokaż komentarze (19)