To oczywiście gęś. Od kaczek, łabędzi i mew to miła odmiana i atrakcja . W zakolu Wisły widzę gęś po raz pierwszy. Generalnie mam wielką frajdę gdy uda mi się dostrzec ptaka, którego tu wcześniej nie widziałem. Wiki-ornitolog sugeruje, że to gęgawa...
W czasie dzisiejszego spaceru zdobyłem ewidentny dowód na osaczenie kaczora przez reżim - sami sprawdźcie czy nie mam racji...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)