40 obserwujących
3412 notek
848k odsłon
  195   1

Süddeutsche Zeitung/ Bruksela grozi Warszawie


:

Bruksela grozi Warszawie i Budapesztowi

26 stycznia 2022 o 18:57

Praworządność w UE: Didier Reynders, komisarz UE ds. sprawiedliwości i praworządności, powtórzył swoje zdecydowane stanowisko w sprawie Warszawy i Budapesztu.


Didier Reynders, unijny komisarz ds. sprawiedliwości i praworządności, powtórzył, że pozostanie stanowczy w stosunku do Warszawy i Budapesztu. 

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Reynders powtarza twardą postawę w sporze o praworządność i chce ściągać grzywny. Nie zmieni tego nawet niebezpieczeństwo blokady projektów unijnych przez Polskę i Węgry.


Björn Finke i Matthias Kolb , Bruksela


Komisja Europejska grozi polskiemu rządowi rygorystycznym ściąganiem zaległych kar pieniężnych za nieprzestrzeganie wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). „Co miesiąc będziemy wysyłać nowy list” – powiedział Süddeutsche Zeitung komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders . Tydzień temu jego organ wysłał do Warszawy wezwanie do zapłaty 69 mln euro. Są to kary skumulowane do początku stycznia, które ETS nałożył na Polskę pod koniec października. Sąd wymierzył karę w wysokości miliona euro dziennie, ponieważ kontrowersyjny organ dyscyplinarny dla sędziów nie został rozwiązany. Według Komisji i ETS podważa to praworządność. Polska nie przekazała jeszcze pieniędzy.


Jeśli narodowo-konserwatywny rząd zignoruje wezwanie do zapłaty, po dwóch i pół miesiącach komisja odliczy kary ze środków unijnych dla Polski. W przypadku dziennych grzywien od początku stycznia organ musi następnie wysłać kolejne przypomnienia. W innym przypadku, w którym Warszawa nie płaci kar od ETS, Komisja już rozpoczęła takie ugody – pierwsze w historii UE. Jednak Reynders podkreśla, że ​​celem nie jest zdobycie pieniędzy: „Celem jest, aby polityka rządu naprawdę się zmieniła”.

Ponadto Komisja odmawia wypuszczenia pierwszych transz z puli pomocy Corona dla kraju. Polska może liczyć na bezzwrotne dotacje w wysokości 24 miliardów euro , ale agencja domaga się zapewnień o niezależności sądownictwa. Reynders donosi o „wielu spotkaniach i rozmowach”, ale do tej pory nie było porozumienia.


To samo dotyczy negocjacji Komisji z Węgrami, gdzie według Reyndersa są „problemy systemowe”, jak w Polsce. Z tego powodu 7,2 mld euro zaplanowane dla Budapesztu nie zaczęło jeszcze być wypłacane. Wobec obu krajów toczy się tzw. postępowanie z art. 7 za naruszenie podstawowych wartości UE. Procedury pozostają jednak nieskuteczne, ponieważ karne pozbawienie praw wyborczych wymaga jednomyślności 27 rządów – a Polska i Węgry chronią się nawzajem.


„UE jest wspólnotą prawa”.

Ich pakt dotyczy również odrzucenia nowego mechanizmu praworządności. Obowiązuje ona od stycznia 2021 r. i pozwala organowi wstrzymać finansowanie, jeżeli jego prawidłowe wykorzystanie jest zagrożone brakiem niezawisłości sądów lub brakiem neutralności administracji państwowej. 16 lutego ETS rozstrzygnie pozew złożony przez Węgry i Polskę przeciwko mechanizmowi. Sędziowie prawdopodobnie odrzucą pozew, otwierając tym samym drogę do zastosowania przepisu. Komisja, kierowana przez Ursulę von der Leyen (CDU), przed podjęciem działań chciała poczekać na werdykt. Szefowie państw i rządów uzgodnili tę procedurę pod koniec 2020 roku. Parlament Europejski skrytykował odroczenie.


Jeśli Komisja rzeczywiście wstrzyma finansowanie Polski i Węgier, spór może się nasilić. W zamian oba rządy mogłyby próbować sabotować machinę legislacyjną w Brukseli. Niektóre obszary polityki wymagają jednomyślności w Radzie Ministrów, organie decyzyjnym państw członkowskich. „Istnieje ryzyko, że zobaczymy pewne blokady” – mówi Reynders. Dobrze zna targowanie się Brukseli, będąc od 20 lat ministrem finansów i spraw zagranicznych. Ostrzega przed ustępowaniem innych rządów: „Musimy wywierać tę presję, aby prawo UE było prawidłowo wdrażane. UE jest wspólnotą prawa”. Jeśli państwa nie stosują zasad prawidłowo, „bardzo trudno jest mieć prawdziwą unię”, argumentuje liberał.



Kolejną delikatną kwestią z jego obszaru odpowiedzialności jest unijne prawo dotyczące łańcucha dostaw. W Niemczech taka regulacja powinna wejść w życie w 2023 r.; zmusza firmy do sprawdzania, czy dostawcy, np. w Azji czy Afryce, nie dopuszczają się łamania praw człowieka, np. poprzez pracę dzieci. Reynders planuje wkrótce przedstawić projekt unijnej ustawy. Lobbyści biznesu, tacy jak stowarzyszenie inżynierii mechanicznej VDMA, już ostrzegają Komisję, aby nie obciążała małych i średnich firm zbyt dużą biurokracją. Reynders twierdzi, że progi dla wielkości firmy „mogą nie być dokładnie takie same jak w Niemczech, ale chcemy uniknąć obciążania małych i średnich firm”

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale