Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
795
BLOG

Nowy minister skarbu przyznaje, że Gazoport będzie ...

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 24

Nowy minister skarbu przyznaje, że Gazoport będzie gotowy dopiero w II połowie 2016 roku

 

1. Nowy minister skarbu Andrzej Czerwiński udzielił w tym tygodniu wywiadu w programie I Polskiego Radia, w którym przedstawił swoje zamierzenia na najbliższe miesiące i jakby od niechcenia rzucił kilka informacji dotyczących zakończenia budowy Gazoportu w Świnoujściu.      

Są one szokujące, ponieważ Czerwiński stwierdził, że technologiczny rozruch terminalu LNG może nastąpić dopiero w II kwartale 2016 roku, natomiast w najbliższym czasie zostanie podpisany już ostatni aneks do kontraktu z włoską firmą Saipem (minister nie ujawnił czy jest to związane z dodatkową płatnością na rzecz tej firmy).

To wyznanie szokuje także w świetle zapewnień jego poprzednika na tym stanowisku Włodzimierza Karpińskiego, a także wicepremiera Janusza Piechocińskiego, którzy jeszcze klika tygodni temu zapewniali, że zostanie on oddany do użytku w październiku tego roku.

O takim terminie zakończenia tej inwestycji zapewniał w Sejmie wiceminister w resorcie skarbu Zdzisław Gawlik, który odpowiadał na pytanie zadane mu przez posłów Prawa i Sprawiedliwości na początku czerwca tego roku.

2. Przypomnijmy tylko, że decyzję w sprawie budowy terminalu LNG w Świnoujściu podjął jeszcze rząd Jarosława Kaczyńskiego pod koniec 2006 roku i przygotował program jej finansowania ze środków krajowych i unijnych ale rząd Tuska niestety przez parę kolejnych lat się wahał czy projekt ten kontynuować.

Sama budowa Gazoportu w Świnoujściu, została fizycznie rozpoczęta dopiero w marcu 2011 (a więc z ponad 3 letnim opóźnieniem), a kamień węgielny wmurował sam premier Donald Tusk.

Jak to miał w zwyczaju na zwołanej wtedy na placu budowy konferencji prasowej podkreślał, że harmonogram realizacji inwestycji został tak przygotowany aby zdążyć pod już zamówione dostawy gazu z Kataru.

3. Przypomnijmy także, że ówczesny minister skarbu Włodzimierz Karpiński w połowie 2013 roku po opracowaniu przez firmę Ernst&Young audytu dotyczącego stanu prac na budowie terminalu, przedłużył realizację tej inwestycji do początku 2015 roku.

Zgodnie z podpisaną umową w II połowie tego roku do Polski powinny już płynąć gazowce z Kataru ze skroplonym gazem, a nie mając terminalu, nie jesteśmy w stanie tego gazu w Polsce odebrać.

Co więcej za dostawy trzeba płacić, a ponieważ roczna wartość kontraktu to około 550 mln USD, to koszty zakupu poniesie PGNiG i w oczywisty sposób rozliczy to na każde przedsiębiorstwo i każde gospodarstwo domowe w Polsce korzystające z dostaw gazu.

PGNiG wynegocjował wprawdzie przesunięcie realizacji tego kontraktu na II połowę 2015 roku (teraz trzeba będzie przedłużyć o kolejny rok), tyle tylko, że będzie musiał dopłacić Katarczykom różnicę pomiędzy ceną wynikającą z kontraktu, a ceną po jakiej sprzedadzą na wolnym rynku przeznaczony dla Polski gaz.     

4. Na początku marca tego roku ukazał się długo oczekiwany raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK) dotyczący realizacji budowy Gazoportu w Świnoujściu.

Raport nie zostawił przysłowiowej suchej nitki na rządowych instytucjach realizujących tę inwestycję zarówno poszczególnych resortach (skarbu, infrastruktury, gospodarki), podmiotach im podległych (np. na Transportowym Dozorze Technicznym), spółkach będących inwestorami (GAZ-SYSTEM, Polskie LNG), wreszcie wykonawcach w tym włoskiej spółce Saipem.

Wyłonił się z niego wręcz niesłychany chaos organizacyjny i kompetencyjny związany z realizacją tej inwestycji (w tym także niezwykła przychylność rządzących dla generalnego wykonawcy czyli włoskiej Saipem), co świadczy o kompletnym braku nadzoru nad państwowymi instytucjami ze strony poszczególnych ministrów.

NIK zwrócił także uwagę, że jeżeli do końca tego roku inwestycja nie zostanie oddana do użytku i rozliczona, to Polska będzie musiała zwrócić środki z budżetu UE w wysokości około 450 mln zł, które były przeznaczone na realizację tego projektu (w świetle informacji ministra Czerwińskiego środki te są poważnie zagrożone).

Wygląda na to, że termin oddania Gazoportu zostanie w ten sposób wydłużony o ponad 2 lata, a dodatkowe koszty z tego tytułu jakie poniesie państwo polskie idą już w setki milionów złotych (dodatkowe wypłaty dla Saipem, a także odszkodowania dla Katarczyków za ponad roczne opóźnienia w odbiorze skroplonego gazu) i obciążą ceny gazu dla nas wszystkich.

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka