77 obserwujących
353 notki
854k odsłony
  3253   0

TRZECIA SIŁA UKRAINY?

 Znalazłem w sieci takie oświadczenie:

W związku z tym, że władza i opozycja nie osiągnęły porozumienia w sprawie rozwiązania sytuacji kryzysowej w kraju i doprowadziły kraj na krawędź wojny, my, przedstawiciele Majdanu zwracamy się z żądaniem do władzy i opozycji o wznowienie procesu negocjacji przed następną sesją Rady Najwyższej 4-ego lutego. 

W przypadku zwolnienia z więzień wszystkich protestujących bez wyjątków w ramach amnestii jesteśmy gotowi w ramach kompromisu wyprowadzić naszych bojo wnuków z ulicy Gruszeckiego na ich pierwotne pozycja na Majdanie.

Żądamy od władz i opozycji włączenia przedstawicieli bojowników – afgańców i „Prawego Sektora” do negocjacji w sprawie uregulowania nadzwyczajnej sytuacji w państwie.

W przypadku odrzucenia naszych żądań, zostawiamy za sobą prawo podjęcia niezależnych adekwatnych działań.

Podpisali 31.01.2014 o godz. 14:53:

Bojownicy – afgańcy, Michniuk Oleg, Semieniaka Mikoła oraz lider „Prawego Sektora” Dmitro Jarosz.

Przeczytałem z pewnym zdziwieniem i postanowiłem wyjaśnić, co to jest  „Prawy Sektor” i co to za jeden, ten jego lider?

z

Dmitro Jarosz to prowidnyk nacjonalistycznej organizacji "TRIZUB" im. S.Bandery. Więcej o tej organizacji dowiesz się po kliknięciu na jej nazwę.

„Prawy Sektor” powstał w pierwszych dniach funkcjonowania Majdanu poprzez wspólne działania organizacji nacjonalistycznego typu: UNA- UNSO, Patriota Ukrainy, Biały Młot i różnej nacjonalistycznej drobnicy. Wszystkie te organizacje stanowią na skrajnej prawicy polityczną super skrajną  opozycję nawet w stosunku do partii Olega Tiahnyboka „Swoboda”. 

Wystąpienie prowidnyka „Trizuba” i lidera „Prawego Sektora” można obejrzeć na filmie klikając na nazwisko Dmitro Jarosz

Aktywiści Trizuba w 1999 r. „wypączkowali” z Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów ze swoim organem prasowym „Banderowiec”.  W programie krytykują integrację Ukrainy z Unią Europejską, NATO, czy też z Unią Celną. Twierdzą, że to nic dobrego dla Ukrainy. Uważają, że „bezpieczeństwo Ukrainy może tylko zbudować sam naród ukraiński, zjednoczony ukraińską narodową ideą i tylko we własnym narodowym państwie. A jeśli władza nie ujawnia i nie karze wrogów narodu i państwa, to sama jest wrogiem narodu i państwa”.

„Biały Młot” kiedyś rozbijał  salony z nielegalnymi automatami gier hazardowych na całej Ukrainie. A członkowie „Patrioty Ukrainy” odpiłowali kiedyś głowę pomnikowi Stalina w Zaporożu. Swymi działaniami nigdy się nie afiszują.

Sektorianie stanowią zahartowaną grupę doświadczonych bojowników podczas wielu akcji poczynając od „Ukrainy bez Kuczmy”.
Swoich szefów nigdy nie ujawniają, chociaż Dmitro Jarosz podpisał „Berkutowcom” gwarancje bezpieczeństwa, jeśli przejdą na stronę narodu.  

Ukraińscy politolodzy porównują „Prawy Sektor” do Irlandzkiej Republikańskiej Armii IRA, która ma swoje jawne struktury i zakonspirowane bojowe skrzydło działające niejawnie.

„Sektorianów” można łatwo rozpoznać na Majdanie. Wszyscy noszą maski, są znakomicie wyekwipowani jako bojownicy. Mają prawie jednolite stroje, wojskowe kaski, ochraniacze i tarcze. Są zdyscyplinowani i kojarzą się z organizacją typu wojskowego. Czasami można ich nawet pomylić z „afgańcami, czyli weteranami z Afganistanu.

z

Bojownik „Prawego Sektora”

Sekretarz prasowy „sektorianów” Artiom Skoropadski ujawnił, że szefem „Prawego Sektora” jest Dymitro Jarosz, a jego zastępcą Andrej Tarasenko.  Obrona Majdanu przez „Sektorian” to ich główne zadanie, a maski noszą nie dlatego, że są ekstremistami, lecz boją się rozpoznania, aresztowań i represji ze strony władz, zwłaszcza po ustanowieniu 16 stycznia skandalicznych nowych praw. 

Ich główne żądanie – odejście prezydenta. Dopóki to nie nastąpi, nie mają zamiaru opuścić Majdanu. „Jeśli nawet opozycyjna trójka przyjmie jakieś warunki Janukowycza, my się nie rozejdziemy i będziemy walczyć dalej, dopóki nie wyrzucimy dyktatora na długi urlop” – mówi Skoropadski.

z

Pretorianie Majdanu - Artiom Skoropadski nazywa ich „powstańcami”.

Ci bojownicy są specjalistami w przygotowywaniu koktajli Mołotowa, różnych substancji wybuchowych i partyzanckich, dywersyjnych atakach na tyły Berkutu. Skoropadski określa ich mianem „powstańców”. Są specjalistami od zdobywania zaopatrzenia, a nawet broni transportowanej dla Berkutu.
Zdobyte zaopatrzenie jest rozdawane na Majdanie.

„Są nas setki, a jeśli zajdzie taka potrzeba, będą tysiące, naród ciągle przyłącza sie do nas i nas popiera” - mówi Skoropadski.

Jest całkowicie logiczne, że ludzie zaczęli popierać radykalne idee po kilkumiesięcznym wodzeniu za nos przez trójkę opozycyjnych przywódców. Wygląda na to, że długotrwały brak efektów działania opozycji może doprowadzić do tego, że przemówi ulica ustami „Prawego Sektora”, który już zażądał udziału w negocjacjach z rządem jako trzecia siła.

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale