zdecydowany zdecydowany
84
BLOG

Dlaczego bandyta Putin stał się mordercą Ukraińskich dzieci

zdecydowany zdecydowany Społeczeństwo Obserwuj notkę 20
Rosja bandyci mordercy dzieci. Cz2

Zbrodnie Putina - jak szef FSB stał się mordercą dzieci?

CYTATY :

"Więcej na temat działalności wywiadowczej i infiltracji państw w książce pt. "Agent, infiltracja - sztuka szpiegostwa" Polecane artykuły:" Zeznania ofiar - zbrodnie wojenne na cywilach to codzienność w rosyjskim Donbasie Raport: strategiczne cele Rosji w " operacji polskiej". "Rozstrzeliwanie rodzin z dziećmi na Ukrainie szokuje Polaków, ale sami wręczyliśmy Putinowi licencję na mordowanie niewinnych ludzi. Cała jego kariera i nowa, skrajnie nacjonalistyczna Rosja zbudowane zostały na skrytobójstwach oraz wojnach, których nikt w porę nie potępił."

"W 1991 roku doszło do rozpadu ZSRR, co ponad dekadę później prezydent Rosji Władimir Putin nazwał w swym orędziu największą katastrofą geopolityczną XX wieku. Koniec zimnej wojny toczonej pomiędzy kapitalistycznym zachodem i czerwonym wschodem był czasem przełomowym w jego życiu. Latem tego samego roku, podczas Puczu Janajewa, odszedł ze służby w wywiadzie zagranicznym KGB, gdzie przez ostatnie lata odpowiadał za werbunek agentury w Niemczech. W lipcu 1998 roku na krótko został powołany na szefa FSB, czyli służby specjalnej, która zastąpiła w demokratycznej Rosji komunistyczne KGB. Po roku zrezygnował z tego stanowiska i nieoczekiwanie wszedł w skład rządu, od razu zostając premierem. Jego awans zbiegł się w czasie z końcem kariery politycznej ówczesnego prezydenta Borysa Jelcyna - kremlowska "familja" poszukiwała następcy tego schorowanego alkoholika, koniecznie zaufanego i zdolnego intelektualnie do wprowadzenia Rosji w XXI wiek.

Ceną za fotel prezydencki była wojna. Głową tego państwa może być jedynie człowiek silny, bezwzględny i skuteczny, a okazją do wykazania tych cech miała być pacyfikacja Czeczenii. We wrześniu 1999 roku Moskwą, Bujnakskiem i Wołgodońskiem wstrząsnęła seria zamachów terrorystycznych, w których zginęło 313 osób, a niespełna tysiąc odniosło rany. Zamachowcy detonowali bomby niszczące bloki mieszkalne. Putin oskarżył o terroryzm Czeczeńców i z tego powodu niezwłocznie wprowadził siły zbrojne do zamieszkiwanej przez nich kaukaskiej republiki. Problem polegał na tym, że podczas zgodnego co do modus operandii, ale tym razem nieudanego, zamachu w Riazaniu ujęto "terrorystów" - byli nimi funkcjonariusze FSB, a nie Czeczeńcy.

W tzw. drugiej wojnie czeczeńskiej według szacunków organizacji pozarządowych Human Rights Watch i Memoriał (na wniosek prokuratury generalnej rosyjski Sąd Najwyższy zakazał w 2021 roku jego działalności) zginęło około 25 tysięcy cywilów. Bestialstwo rosyjskich żołnierzy przekraczało wszelkie granice, masowo gwałcono czeczeńskie kobiety i rozstrzeliwano przypadkowych ludzi, stosowano okrutne tortury m.in. piłowania zębów czy przybijania języków do drewnianych stołów. Bombardowania i ostrzał artyleryjski zmieniły stolicę Grozny w gruzowisko. Zdecydowanie Władimira Putina zostało nagrodzone wygraną w wyborach prezydenckich Federacji Rosyjskiej.

Sztuczne wykreowanie powodów do zaatakowania Czeczenii nagłośnił podpułkownik KGB (później FSB) Aleksandr Litwinienko, autor książki pt. "Wysadzić Rosję". Opisał w niej działania funkcjonariuszy FSB mające na celu wywołanie wojny kosztem życia przypadkowych ludzi. Czeczenia miała być okazją do odbudowy utraconej dumy, gdyż 5 lat wcześniej Rosja z separatystami faktycznie przegrała tzw. pierwszą wojnę czeczeńską i nie zdołała utrzymać kontroli nad Groznym. Nuklearne mocarstwo zostało upokorzone przez mikroskopijną republikę, a odzyskanie utraconego honoru miało zapewnić przejęcie władzy w kraju przez dawne KGB, co się powiodło. Po brutalnym spacyfikowaniu oporu przeprowadzono w Czeczenii referendum konstytucyjne, na mocy którego przy poparciu 95% głosujących trwale włączono ją w skład Federacji Rosyjskiej. Wynik referendum powszechnie uznano za sfałszowany.

Sprawa zamachów terrorystycznych nie była pierwszą kontrowersją ujawnioną przez Litwinienkę. Kilka lat wcześniej, podczas konferencji prasowej w listopadzie 1998 roku, ogłosił on, że zlecono mu zabójstwo Borisa Bieriezowskiego. Bieriezowski był rosyjskim miliarderem i sponsorem kampanii wyborczej Borysa Jelcyna, początkowo był również protektorem Władimira Putina, lecz wdał się z nim w konflikt, w związku z czym musiał uciekać z Rosji do Wielkiej Brytanii. W 2013 r. znaleziono jego wiszące zwłoki. Wcześniej, w 2006 r. zamordowano mieszkającego również w Wielkiej Brytanii Litwinienkę. Podpułkownik został otruty radioaktywnym izotopem polon 210. Nim zmarł, o swoje zabójstwo oskarżył Władimira Putina. Brytyjskie śledztwo wykazało, że zbrodnię najprawdopodobniej faktycznie zatwierdził Putin, zaś jej wykonawcą był poseł rosyjskiej Dumy i były funkcjonariusz KGB Andriej Ługowoj. Rosja odmówiła ekstradycji podejrzanego.

Wojna z Czeczenią zainicjowała serię zamachów terrorystycznych, w których więcej osób ginęło w wyniku bezkompromisowych działań służb państwowych, niż z rąk terrorystów. Teatr na moskiewskiej Dobrowce odbijano w październiku 2002 roku przy użyciu gazu usypiającego, wskutek czego śmierć poniosło 129 zakładników. Jeszcze żyjących ludzi funkcjonariusze wynosili z budynku wprost na lodowaty beton i pozostawiali bez pomocy, część osób udusiła się wskutek przywalenia ciałami. Służby odmówiły ujawnienia lekarzom nazwy zastosowanego środka obezwładniającego, co uniemożliwiło ratowanie umierających.

1 września 2004 roku w Biesłanie terroryści zajęli szkołę, którą "odbijano" przy pomocy m.in. dwóch czołgów i miotaczy ognia oraz zmasowanego ostrzału, co spowodowało masakrę uwięzionych w budynku dzieci. Według oficjalnych danych szturm kosztował życie 334 zakładników, w tym 156 dzieci, nieoficjalnie przyjmuje się, że władze z przyczyn wizerunkowych istotnie zaniżyły liczbę ofiar. Nie jest możliwe, by Władimir Putin każdorazowo nie akceptował zastosowanych metod działań i nie wskazywał ich priorytetów, do których nie należała ochrona życia zakładników. Chodziło tylko o zastraszenie wrogów, a nie ratowanie cywilów.

O zbrodniach rosyjskich żołnierzy dokonywanych w Czeczenii wielokrotnie pisała niezależna dziennikarka Anna Politkowska, autorka popularnych na Zachodzie książek na temat Rosji i Władimira Putina. Ujawniała w nich masowe łamanie praw człowieka, rutynowe stosowanie tortur oraz zabójstwa. Sama została zastrzelona w Moskwie 7 października 2006 roku, czyli w dniu 54 urodzin Putina. Przyjmuje się, że jej śmierć miała być makabrycznym prezentem urodzinowym. Miesiąc później zmarł również zamordowany Aleksandr Litwinienko, który zaangażował się w wyjaśnianie sprawy zabójstwa Politkowskiej. Od czasu objęcia władzy przez Putina w Rosji zamordowano prawie 200 dziennikarzy. Nie każdy z nich był wrogiem Kremla, lecz to Kreml stworzył atmosferę przyzwolenia na mordowanie przedstawicieli mediów. Dziennikarze mieli czuć się osamotnieni, niepotrzebni, wyjęci spod ochrony prawa a ich przyszłość niepewna niczym płomień świecy na wietrze. Ich zabójców szukano niezbyt ochoczo.

W 2008 roku po serii prowokacji granicznych i akcji wręczania rosyjskich paszportów mieszkańcom separatystycznych terenów Abchazji i Osetii Południowej, wojska rosyjskie wkroczyły na terytorium Gruzji. W trakcie walk zginęło 175 Gruzinów, a wrogie czołgi dotarły pod stolicę Tbilisi. Międzynarodowe komisje uznały, że wojnę zapoczątkował atak Gruzji, lecz ten poprzedzały długotrwałe prowokacje Rosji, której siły zbrojne od kilkunastu lat kontrolowały fragment terytorium tego kraju. Pomimo odparcia gruzińskiego ataku siły rosyjskie nie zaprzestały ofensywy, lecz kontynuowały rajd w stronę stolicy i prowadziły bombardowania celów cywilnych, m.in. miasta Gori. Oficjalnym powodem wkroczenia na gruzińskie ziemie pozostawała wola ochrony Rosjan zamieszkujących terytorium innego państwa. Ta nacjonalistyczna retoryka będzie jeszcze wielokrotnie wykorzystywana jako powód zbrojnej agresji. Po identyczną sięgał Adolf Hitler twierdzący, że pragnie jedynie przyłączyć do III Rzeszy tereny zamieszkiwane przez etnicznych Niemców, w tym Austrię, część Czech i Gdańsk.

Służby specjalne Kremla wielokrotnie dokonywały politycznych zabójstw poza terytorium Rosji. Likwidowano dysydentów oraz domniemanych i faktycznych terrorystów. Egzekucje przeprowadzano m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Austrii, Katarze, Dubaju czy Ukrainie. Np. w 2019 roku w Niemczech, w berlińskim parku Tiergarten, zabito Czeczena Zelimchana Changoszwili – islamistę i weterana drugiej wojny czeczeńsko-rosyjskiej, który podczas ataku Rosji na Gruzję zorganizował oddział ochotników do obrony tego kaukaskiego kraju. Za zabójstwo odpowiadał Wadim Krasikow, rosyjski kryminalista i morderca dwóch biznesmenów, a zarazem posiadacz paszportu wydanego na inne nazwisko oraz bywalec ośrodka szkoleniowego FSB powiązany z elitarną jednostką antyterrorystyczną Wympieł. Zabójstwa dokonywane są zazwyczaj przy użyciu broni palnej lub trucizn, w tym wchłaniających się przez skórę trucizn paralityczno-drgawkowych, nazywanych nowiczokiem. Zamach przy użyciu takiego chemicznego środka bojowego przeprowadzono m.in. w Londynie. Niektóre zbrodnie pozorowane bywają na wypadki lub samobójstwa, do tej ostatniej kategorii zaliczane jest powieszenie Borisa Bieriezowskiego. Część Polaków o konserwatywnych poglądach oskarża Kreml o spowodowanie w dniu 10 kwietnia 2010 r. katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób, w tym ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński, co miało w ich ocenie stanowić zemstę za bezkompromisowe wsparcie Tbilisi podczas rosyjskiej inwazji na Gruzję.

Rosja nigdy nie była państwem prawa, już od czasów caratu władzę sprawowano autorytarnie a sądownictwo wykorzystywano instrumentalnie w celach represyjnych. Za rządów Putina korupcja przeszła do porządku dziennego, a miliarderzy, zwani oligarchami, bogacą się wyłącznie dzięki dobrym kontaktom z Kremlem. Tak jak z dnia na dzień powstawały fortuny, tak samo były jednak niszczone w razie podjęcia działań niezgodnych z interesami Putina. Michaił Chodorkowski, właściciel Jukosu, wielkiego koncernu wydobywającego ropę naftową i handlującego produktami petrochemicznymi, za polityczną działalność opozycyjną został zatrzymany w spektakularnej akcji przez komandosów Specnazu, a następnie oskarżony o nadużycia w toku procesu prywatyzacyjnego i skazany na 8 lat kolonii karnej w Krasnokamieńsku w Syberii Wschodniej. Sam Jukos zbankrutował po tym jak bez podstawy faktycznej spółkę obciążono rzekomymi zaległościami podatkowymi na kwotę 27 miliardów dolarów, jego złoża przejął państwowy Rosnieft, a kontrakty - spolegliwy względem władzy Łukoil. Do zakładów i kolonii karnych, gdzie nie są przestrzegane prawa człowieka, trafiali także inni opozycjoniści, zarówno nikomu nieznani, anonimowi ludzie uczestniczący w protestach ulicznych, jak i osoby rozpoznawalne na Zachodzie, m.in. Aleksiej Nawalny.

Od kilkunastu lat, czyli od czasu w którym wysokie ceny eksportowanych przez Rosję surowców pozwoliły jej na częściową odbudowę gospodarki i spłatę zadłużenia zagranicznego, Władimir Putin konsekwentnie odbudowuje sowiecką strefę wpływów, stosując taktykę destabilizacji niepokornych republik poradzieckich poprzez antagonizowanie lokalnej ludności i częstą okupację części terytorium. Tworzone pod jawnym lub pozorowanym na neutralność protektoratem Moskwy obszary separatystyczne mogą być przyczółkiem do przyszłej inwazji lub źródłem casus belli. Do tej kategorii terytoriów zaliczyć należy Naddniestrze w Mołdawii, Górski Karabach w Azerbejdżanie, Osetię Południową i Abchazję w Gruzji, czy najważniejsze w ostatnim czasie Doniecką Republikę Ludową i Ługańską Republikę Ludową wydzielone z obszaru Ukrainy.

Od czasu pomarańczowej rewolucji Ukraina obierała prozachodni kierunek rozwoju, społeczeństwo chciało przynależeć nie do Wspólnoty Niepodległych Państw, lecz do Unii Europejskiej oraz NATO. Oznaczałoby to utratę ze strefy wpływów Moskwy trzeciego po Rosji i Kazachstanie największego państwa Związku Radzieckiego, a tym samym uniemożliwiłoby jego odbudowę. Na przełomie lutego i marca 2014 roku Rosjanie zajęli Krym, początkowo pozorując oddolną rewolucję tzw. przedstawicieli samoobrony rosyjskojęzycznych obywateli Krymu. Następnie we wschodnich obwodach Ukrainy, zamieszkałych w dużej mierze przez ludność rosyjskojęzyczną i nastawioną prorosyjsko, wzniecono niepokoje przeradzające się w antyukraińską rebelię a następnie regularną wojnę w Donbasie.

Przeciwko słabo uzbrojonej i niezbyt licznej armii ukraińskiej wystąpili lokalni separatyści oraz tzw. "zielone ludziki", czyli rosyjscy żołnierze w mundurach nieoznaczonych dystynkcjami pozwalającymi na określenie ich przynależności państwowej. Jak ustalono w późniejszym czasie, wśród nich znajdowali się m.in. żołnierze wywiadu wojskowego GRU uczestniczący wcześniej w operacji wojskowej przeprowadzonej na terytorium Gruzji. Przy pomocy rakietowego systemu przeciwlotniczego Buk M1 nr 332 należącego do 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej z Kurska nad Ukrainą zestrzelono malezyjski samolot pasażerski, wskutek czego śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie i cała załoga, łącznie 298 osób. W trakcie walk w Donbasie śmierć poniosło około 5 tysięcy Ukraińców, zniszczono infrastrukturę wielu miejscowości, w tym stadion Donbas Arena, na którym w 2012 roku rozgrywano mecze mistrzostw Europy.

Wschodnie ziemie kraju zostały spustoszone, a separatyści zaprowadzili terror prześladując mieszkańców o proukraińskich sympatiach. Podczas tortur ofiarom wyrywano zęby obcęgami, rażono je prądem, bito do granicy śmierci klinicznej, a po "przesłuchaniach" więziono w piwnicach bez jedzenia i ogrzewania. Wskutek zdestabilizowania sfery politycznej i osłabienia gospodarki Ukrainy (wskaźnik PKB per capita pozostaje najniższy w Europie) droga tego kraju do Unii Europejskiej i NATO została zablokowana. Obejmując protektoratem Doniecką Republikę Ludową i Ługańską Republikę Ludową Władimir Putin wykonał milowy krok na drodze do odtworzenia strefy wpływów ZSRR.

Pomimo nałożonych na Rosję sankcji, kraj zamiast osłabić swoją pozycję - wzmocnił ją. Putin zgromadził ogromne rezerwy walutowe o wartości przekraczającej 600 miliardów dolarów, zmodernizował armię, zacieśnił współpracę z Chinami i zbudował szeroką niezależność od zagranicznych dostaw towarów, choć daleką od autarkii. Zdołał też wytworzyć uzależnienie wielu istotnych państw europejskich od rosyjskich dostaw ropy i gazu. Niemiecki przemysł w ponad połowie zasilany jest gazem ze wschodu, stąd pomimo solidarności unijnej i obowiązujących sankcji Berlin zgodził się na budowę przez Gazprom omijającego państwa Europy Środkowej gazociągu Nord Stream 2. Średnia unijna uzależnienia od rosyjskich dostaw gazu sięga 40% zaspokajanego popytu (jeszcze 10 lat temu wolumen dostaw oscylował w granicach jedynie 24 - 30%), natomiast w przypadku Turcji (drugiej armii NATO) sięga 30%. Tym samym nakładane na Rosję sankcje w zakresie sprzedaży gazu i ropy będą jednocześnie sankcjami niszczącymi gospodarki kluczowych państw NATO i Unii Europejskiej.

Natomiast brak takiego zakazu spowoduje dofinansowanie europejskimi pieniędzmi rozbudowy armii używanej przeciwko Zachodowi. Władimir Putin osiągnął wiek, w którym nie czeka go już nic nowego. Nie awansuje, nie stworzy żadnego istotnego projektu, a w jego środowisku emerytura przybiera postać wypisanego aktu zgonu już niepotrzebnego towarzysza. Dodatkowo niesprzyjające otoczenie geopolityczne (brak możliwości dorównania gospodarce Chin, przyrastająca w tempie niemal geometrycznym przewaga technologiczna armii USA) powoduje, że Rosja albo wykorzysta swój potencjał militarny natychmiast, albo już nigdy, jednocześnie przekreślając szanse Putina na zapisanie się w historii. Bezkarność dotychczasowych zabójstw politycznych i zbrodni wojennych przekonała go do decyzji o ataku na Ukrainę, co poprzedziło roszady w innych republikach poradzieckich. W 2021 roku udzielił wsparcia Aleksandrowi Łukaszence w pacyfikacji opozycyjnie nastawionych Białorusinów po faktycznie przegranych przez dyktatora wyborach, w zamian za co wprowadził na Białoruś wojska faktycznie rozpoczynając okupację tego kraju. W styczniu 2022 roku usiłował odzyskać wpływy w Kazachstanie, wysyłając rosyjskich żołnierzy do pacyfikacji zamieszek w tym państwie, przy okazji których usunięto ze stanowisk polityków odpowiadających za wcześniejszą prounijną i proamerykańską politykę. Tym samym Ukraina pozostała ostatnim z najistotniejszych ogniw historycznego ZSRR.

Wojna toczona za wschodnią granicą Polski nie ma nic wspólnego z cywilizowanymi konfliktami zbrojnymi. Putin wydał rozkaz strzelania do cywilów i bombardowania bloków mieszkalnych, szkół i szpitali, a także elektrowni atomowych i pozostałości po zniszczonym reaktorze w Czarnobylu, co stawia go w jednym rzędzie z historycznymi zbrodniarzami wojennymi takimi jak Józef Stalin, Adolf Hitler czy Pol Pot. Wciąż dochodzi do rozstrzeliwania cywilów i ostrzeliwania korytarzy humanitarnych (ewakuacyjnych). Aby zobrazować bestialstwo Rosjan wystarczy przytoczyć ledwie kilka przykładów:

Rosyjscy dywersanci ukryci wśród cywilów w Kijowie ostrzelali samochód uciekającej przed wojną rodziny. Na miejscu zabito oboje rodziców (Antona i Swietłanę) oraz ich 10-letnią córkę Polinę, po kilku dniach w szpitalu zmarł jej 5-letni brat Siemion. O życie walczy ich starsza siostra - 13-letnia Sofia, która jeszcze nie wie, że została na świecie zupełnie sama.

26-letnia wolontariuszka Anastazja Jalanskaja została wraz z dwójką kolegów rozstrzelana pod Kijowem. Ofiary jechały do schronisk dla bezdomnych zwierząt nakarmić psy pozbawione od 3 dni dostępu do jakiejkolwiek żywności. Na krótko przed śmiercią Anastazja zdołała dostarczyć do przedszkola transport jedzenia i pieluch.

W pobliżu miejscowości Jehorowka czołg czeczeńskich Kadyrowców ostrzelał samochód poczty ukraińskiej, a następnie rozjechał go gąsienicami. We wraku śmierć poniosło dwóch pocztowców (kobieta i mężczyzna), którzy rozwozili emerytury i listy.

W Berdiańsku nad Morzem Azowskim rosyjski żołnierz zastrzelił cywila, ponieważ ten odmówił mu oddania telefonu komórkowego.

Wszystkie powyższe zbrodnie dokonane zostały w zgodzie z przyjętą przez najwyższe władze Rosji doktryną prowadzenia działań zbrojnych na Ukrainie i przy retoryce obrony Rosjan przed rzekomą nazyfikacją oraz agresją ze strony państw NATO. W ciągu niespełna 2 tygodni walk zginąć miało od kul i bomb ponad 2 tysiące ukraińskich cywilów, w tym co najmniej 38 dzieci. Każda z tych śmierci obciąża bezpośrednio Władimira Putina.

Trudno wyobrazić sobie Angelę Merkel, Baracka Obamę czy Emanuela Macrona publicznie podających rękę znanemu gangsterowi odpowiedzialnemu za zlecenie kilkudziesięciu zabójstw lub seryjnemu mordercy. W przypadku Władimira Putina nie mówimy jednak o spowodowaniu kilkudziesięciu, lecz łącznie dziesiątek tysięcy śmierci i o bombardowaniu terytorium Czeczenii, Gruzji czy Ukrainy, a także Syrii. Sumienie prezydenta Rosji obciąża mordowanie dzieci, akty terroru, bestialskie tortury, użycie broni chemicznej oraz radioaktywnych pierwiastków na terytorium zachodnich państw i zastraszenia na skalę międzypaństwową, w tym ostatnio również spowodowaniem katastrofy nuklearnej. Nie są to tajemnice, tylko wiedza powszechnie dostępna, a mimo tego przez ponad 20 lat ignorowana w zamian za dostawy gazu i ropy.

Niestety, mocarstwa tego świata dały swoim przywódcom prawo do zabijania, udając że ten wyjątek od reguły w żaden sposób ich nie deprawuje, a to nie prawda. Bezkarność rozzuchwala, dlatego wcześniej apetyt dyktatora zaspokajała Czeczenia, dziś Ukraina to już za mało i zagrożone są także Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Gruzja oraz Mołdawia. Równi sobie latami podawali ręce Putinowi pozwalając mu na coraz więcej nigdy nierozliczanych zbrodni, a jedna z nich powinna wystarczyć do obciążenia Moskwy sankcjami i uznania tego byłego szpiega KGB za persona non grata cywilizacji okcydentalnej, której fundamentem są prawa człowieka, w tym w szczególności prawo do życia. Nie zrobili tego, mają więc dziś na rękach krew tysięcy jego niewinnych ofiar, z każdym dniem więcej krwi..."

70-letni Putin został uznany za zbrodniarza wojennego przez amerykański Senat, tak określiła go też obecna premier Wielkiej Brytanii Liz Truss, a także polski Sejm w przyjętej przez aklamację uchwale w sprawie popełniania zbrodni wojennych przez Rosję w Ukrainie. Jak wyglądała droga życia człowieka, który dokonując agresji na Ukrainę doprowadził do najpoważniejszego kryzysu od czasów II wojny światowej i – jak oceniają analitycy – stał sie pariasem światowej polityki?

Tak naprawdę nie ma nawet pewności, że Putin urodził się dokładnie 70 lat temu. Podająca się za jego biologiczną matkę, mieszkająca dziś w Gruzji, Wiera Putina utrzymuje, że Władimir jest jej nieślubnym synem i przyszedł na świat dwa lata wcześniej, w 1950 roku. W młodości – na co zwraca uwagę John Sweeney – był gangsterem. W biografiach Putina pojawia się wątek lokalnego zbira, członka osiedlowego gangu, zajmującego się pospolitą przestępczością.

Z całego serca życzę mu, żeby to były jego ostatnie urodziny na ziemi. Następne niech świętuje z Belzebubem i naszymi rodzimymi agentami. Ten 70 letni starzec okazał się zwykłym bandytą, który wysyła swoich morderców i złodziei by palili, rabowali i mordowali niewinnych ludzi na Ukrainie w tym kobiety i dzieci .

To zwykły 70 letni tchórz, który ze strachu chowa się w podziemnych bunkrach przed ludźmi. Ten bandyta i zwykły zwyrodnialec potępiony przez świat zaczął jak hitler i tak jak on skończy. Oby jak najszybciej..

WNIOSKI

Putin to Hitler 21 wieku! Dzisiejsza Rosja to nazistowskie Niemcy 21 wieku! Łagrow to Goebels 21 wieku! To wszystko trzeba szybko pokonać i bezpowrotnie zniszczyć! Imperium zła jakim jest Rosja musi przestać istnieć. Inaczej świat pogrąży się w kolejnej wojnie światowej prowadzącej do zagłady ludzkości na Ziemi, bowiem współczesny arsenał broni może to zrobić aż kilka razy!

Trudno spokojnie ocenić działania roSSyjsko – faszystowskiego żołdaka nie posiadającego żadnych ludzkich odruchów, mordującego z zimna krwią starców, kobiety i dzieci, ba gwałcących wszytko co te zboczone pedofilskie oczy zobaczą.

Rosyjski bandyta , ludobójca wienien zostać złapany i przykładnie osądzony przed opinią publiczną świata, a jego dane personalne winny być opublikowane w mediach. To skurwysyństwo roSSyjskie najczystrzej wody, które powinno być eliminowane natychmiast przez walczącą Ukrainę.

Poziom brutalności rosyjskiego wojska na ludności cywilnej miast i wsi Ukrainy nie zna granic. Ale oprócz egzekucji i tortur, Ukraińcy cierpią z powodu przemocy seksualnej ze strony okupantów.

Opisywany szeroko w mediach przykład 14-letniej dziewczynki zgwałconej przez 5 okupantów w Buczy. Dziewczynka zaszła w ciążę; 11-letni chłopiec został zgwałcony na oczach matki. Matkę przywiązano do krzesła, żeby wszystko widziała. To wydarzyło się również w Buczy; 20-letnia dziewczyna zgwałcona przez trzech okupantów „we wszystkich możliwych miejscach” w Irpieniu; Rosyjskie wojsko zgwałciło 18-letnią ciężarną dziewczynę z wioski w obwodzie chersońskim; 78-letnia kobieta również pod Chersonie została zgwałcona przez zwyrodnialców.

Francuska agencja informacyjna AFP opublikowała historię Eleny (imię zmienione ze względów bezpieczeństwa), która opowiedziała o tym, jak została zgwałcona przez dwóch rosyjskich żołnierzy w okupowanym Chersoniu n na południu Ukrainy. Elena opisuje, jak przez 13 godzin była gwałcona przez rosyjskich okupantów.

Rosja kontynuuje na Ukrainie wielokrotnie stosowaną w innych konfliktach politykę terroru, dopuszczając się morderstw, gwałtów, grabieży, deportacji oraz ostrzeliwując obiekty cywilne. Reakcje międzynarodowe są zróżnicowane, co wynika m.in. z tezy, wspieranej przez rosyjską propagandę, że Zachód także dopuszczał się zbrodni wojennych. Ukaranie zbrodni rosyjskich będzie testem dla społeczności międzynarodowej i często krytykowanej ONZ, stanowiącej fundament globalnego systemu bezpieczeństwa zbiorowego.

UE, USA i W. Brytania utworzą specjalny mechanizm ds. okrucieństw wojennych na Ukrainie, by zapewnić koordynację i wsparcie w terenie dla wysiłków na rzecz rozliczenia zbrodni popełnianych w czasie rosyjskiej inwazji – ogłoszono w środę we wspólnym komunikacie."Ta inicjatywa będzie bezpośrednio wspierać wysiłki Biura Prokurator Generalnej Ukrainy w dokumentowaniu, zabezpieczaniu i analizie dowodów zbrodni wojennych i innych okrucieństw, popełnianych przez żołnierzy wojsk Rosji na Ukrainie, z myślą o procesach karnych" – powiedział sekretarz stanu USA Antony Blinken.

Instytut Pileckiego powołał Centrum Dokumentowania Zbrodni Rosyjskich w Ukrainie im. Rafała Lemkina. To odpowiedź na działania wojenne prowadzone przez Federację Rosyjską w związku z inwazją na Ukrainę.

Przykłady barbarzyństwa roSSjan :

Były jeniec, 55-letnii Ihor Kurajan relacjonował gazecie, że podczas trwającej kilka tygodni rosyjskiej niewoli był bity i rażony prądem. "Rosyjscy żołnierze wykręcali i kaleczyli mi palce przy pomocy kombinerek i nożyc do metalu. Inni więźniowie zostali pobici na śmierć "

Tłumacz mężczyzny powiedział gazecie, że Kurajan był wzywany na przesłuchania i tortury codziennie. "Rosjanie chcieli, by wydał swoich przyjaciół. Zaoferowano mu nawet, by został merem okupowanego Chersonia, ale odrzucił wszystkie oferty"

32-letnia Anżelika Todoraszko opowiedziała, że jej matka, 52-letnia Wiktoria, została schwytana przez Rosjan w lutym w związku z jej służbą w ukraińskiej armii. Kobietę przewieziono do Rosji, gdzie - jak czytamy - była rażona prądem, robiono jej zdjęcia bez ubrań, otrzymywała mało jedzenia i wody. Wiktoria słyszała krzyki innych więzionych, którzy błagali o śmierć.

Todoraszko powiedziała, że więźniowie musieli trzymać ręce nad głową przez wiele godzin. Kiedy opuszczali ręce, byli bici. Żołnierze golili głowy kobietom i dusili je. Żołnierze mieli zasłonięte twarze maskami.

Kobieta została uwolniona po kilku tygodniach niewoli. Trafiła do szpitala na Ukrainie.

https://niezalezna.pl/44…

Dwaj kolejni rosyjscy żołnierze przyznali się przed ukraińskim sądem do złamania prawa wojennego w czasie inwazji na Ukrainę. Są oskarżeni o ostrzał dzielnic mieszkalnych Charkowa z wyrzutni rakietowych Grad - podała stacja Sky News.

Symbolem rosyjskich zbrodni stała się w ostatnich dniach podkijowska miejscowość Bucza, jedna z ok. 30 miasteczek w okolicy stolicy Ukrainy wyzwolonych w ostatnich dniach z rosyjskiej okupacji. Bucza jest obecnie rozminowywana, ponieważ wycofujący się Rosjanie zostawili tam liczne pułapki.

Ukraińcy odnaleźli w mieście tyle ciał cywilów, że zabrakło dla nich miejsc na cmentarzach. Ratownicy odnajdują ciała w parkach, ogródkach, terenach zielonych. 280 obywateli Buczy spoczęło w zbiorowym grobie. W sumie, w Buczy i okolicznych miesjcowościach jak dotąd odnaleziono ponad 400 ciał zabitych cywilów. Według mera Buczy Anatolija Fedoruka, wszystkie pochowane ofiary miały ślady po kulach.

Ciała 44 cywilów odnaleziono pod gruzami pięciopiętrowego budynku w mieście Izum, w obwodzie charkowskim – poinformował we wtorek za pośrednictwem kanału na Telegramie szef tamtejszej obwodowej administracji państwowej Ołeh Syniehubow. Budynek został zniszczony na początku marca. „To kolejna straszna zbrodnia wojenna rosyjskich okupantów na ludności cywilnej”

Z wyzwolonych miast wyłania się obraz jak z horrorów, obraz postapokaliptyczny. Odnaleziono już ofiary zbrodni wojennych, w tym zgwałcone kobiety, które rosyjscy żołnierze próbowali spalić, zabitych urzędników samorządowych, zabite dzieci, zabitych starszych ludzi, zabitych mężczyzn. Wielu ze związanymi rękami, śladami tortur i strzałem w tył głowy. Rabunki, próby zabrania złota, kosztowności, dywanów, pralek – relacjonował Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy. Ocaleli mieszkańcy Buczy opowiadali dziennikarzom m.in. o matce z dwójką dzieci, która próbowała ewakuować się samochodem z miasta, ale auto zostało ostrzelane przez rosyjski transporter opancerzony. Wszyscy zginęli.

O tym, że Rosjanie zaplanowali zbrodnię w Buczy świadczą ujawnione przez agencję Reuters zdjęcia satelitarne pokazujące, że armia rosyjska już 10 marca rozpoczęła przygotowywać dół do masowych pochówków. Zdjęcia satelitarne, na których widać zwłoki mieszkańców leżące na ulicach, pochodzą natomiast z 11 marca.

Według psychologów międzynarodowych, którzy pracują z ofiarami gwałtów, sprawcy to głównie młodzi ludzie w wieku 20-25 lat. - Po drugie - oni to robią publicznie. Koniecznie na oczach innych ludzi i grupowo. By inni widzieli, jak się znęcają. Trzymają kobietę, która nie chce dopuścić do zgwałcenia 16-letniej siostry. Prosi na kolanach - zróbcie to mi. A oni to robią. Dlatego pomocy potrzebuje i jedna, i druga kobieta - mówią świadkowie zbrodni. Przypomninają również historię 11-letniego chłopca, gwałconego na oczach matki, a także 11-letniej dziewczynki, która po przeżytej traumie "nie chce żyć".

Ukraińskie władze gromadzą dowody rosyjskich zbrodni wojennych, a śledczy dokumentują przebieg rosyjskiej okupacji na terenach m.in. wokół Kijowa. Premier Polski Mateusz Morawiecki zaapelował do społeczności międzynarodowej o stworzenie międzynarodowej komisji, która zajmie się przypadkami ludobójstwa na terytoriach okupowanych. Z kolei minister spraw zagranicznych Ukrainy poprosił Międzynarodowy Trybunał Karny i organizacje międzynarodowe do wysłania w okolice Buczy specjalnych misji dokumentujących rosyjskie zbrodnie.

W Husariwce, w piwnicy jednego z domów, odnaleziono spalone szczątki trojga cywilów. Zbrodni dokonały rosyjskie wojska - poinformowała w czwartek wieczorem na Telegramie charkowska prokuratura obwodowa. W piątek lokalna policja podała, że wśród zamordowanych było dziecko. "Zidentyfikowano ślady świadczące o długotrwałym torturowaniu tych osób. Ludzie zostali spaleni żywcem. (...) Ich tożsamość jest ustalana" - przekazano.

Na posesji, gdzie znaleziono ciała, miało znajdować się dowództwo rosyjskich wojsk.

Borodziankę, podkijowskie miasteczko odległe o 50 kilometrów od stolicy, przed wojną zamieszkiwało około 13 tysięcy osób. Dziś, jak powiedziała Iryna Venediktova, Prokurator Generalna Ukrainy, jest jedną z najbardziej zniszczonych miejscowości w obwodzie kijowskim. Trwają ekshumacje i liczenia ofiar. Prezydent Wołodymyr Zełenski w codziennym orędziu określił sytuację w Borodziance jako bardziej przerażającą, niż w Buczy.

Opinię publiczną na całym świecie przeraziły zdjęcia, jakie zrobili pierwsi dziennikarze, którzy dotarli do Buczy. Wzdłuż ulic miasta leżały ciała mieszkańców – m.in. wracających z zakupów, wyprowadzających psy na spacer, przemieszczających się rowerem. Wszyscy oni zostali bez powodu zamordowani przez rosyjskich żołnierzy. W Buczy odkryto też ciała torturowanych i związanych obywateli tego miasta, w tym 16-letnich chłopców, których zabito strzałem w tył głowy.

Rosyjskie zbrodnie.

Zarówno władze Ukrainy, jak i wielu dziennikarzy, organizacje (ONZ, Czerwony Krzyż, Human Rights Watch, Ukrainian Prism i wiele innych), a także służby wywiadowcze potwierdzają, że w trakcie agresji przeciw Ukrainie działania Rosji naruszają obowiązujące normy prawa międzynarodowego, w tym Konwencję NZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa (którą Rosja ratyfikowała). Katalog zbrodni popełnianych przez Rosję jest szeroki („Komentarze IEŚ”, nr 564). Siły rosyjskie dopuszczały się masowych egzekucji cywilów, poddawały ich torturom (według strony ukraińskiej są to „niezliczone przypadki”), bezustannie ostrzeliwują i bombardują obiekty cywilne. Zniszczono bądź uszkodzono ponad 600 placówek medycznych i niemal 400 aptek, a także prawie 2 tys. placówek edukacyjnych (stan na koniec maja 2022). Rosjanie blokują korytarze humanitarne, strzelają do przypadkowych osób i samochodów, którymi ludzie starają się opuścić strefy walk. Kraj został zaminowany – według szacunków rozminowanie może zająć od 5 do 10 lat.

Liczba cywilnych ofiar śmiertelnych jest trudna do oszacowania – część z nich wciąż spoczywa w masowych grobach, pod gruzami. Obecnie nie wiadomo, jak dokładnie pod tym względem wygląda sytuacja na obszarach okupowanych przez Rosję. Według ONZ jest ponad 44 tys. ofiar śmiertelnych (w tym prawie 1250 dzieci) oraz niemal 55 tys. rannych. Są to jednak prawdopodobnie dane mocno zaniżone – niewykluczone, że w samym Mariupolu ofiar jest więcej, a tylko w obwodzie kijowskim znaleziono ponad 1300 ciał. Wojenny chaos generuje wiele niejasnych doniesień, ponadto Rosjanie mają zacierać ślady, np. paląc zwłoki ofiar. Według władz ukraińskich liczba ofiar cywilnych dziesięciokrotnie przewyższa liczbę poległych wojskowych, co jednak należy traktować z ostrożnością. Wiadomo natomiast, że rosyjska armia dopuszcza się masowych gwałtów, także na dzieciach – znane są setki takich przypadków, a są to dane niepełne.

Na okupowanych przez Rosjan terytoriach ludność jest traktowana brutalnie. Dochodzi do porwań, brania zakładników, aresztowań i przetrzymywania w niehumanitarnych warunkach. Dotyczy to zarówno lokalnych elit (polityków, działaczy społecznych, dziennikarzy, nauczycieli), jak i wszystkich osób, które Rosja uznaje za potencjalnie niebezpieczne (np. weteranów) – nierzadko przygotowane są listy takich osób, jak miało to w zwyczaju NKWD i jak działo się też na Donbasie po 2014 r. W szkołach wprowadza się przymusowo rosyjskie programy nauczania i symbolikę rosyjską (np. „gieorgijewki”). Ludność ukraińska jest także siłą deportowana do Rosji. Według władz ukraińskich dotyczy to już ponad 1,3 mln Ukraińców (w tym 300 tys. dzieci), którzy po przejściu przez obozy filtracyjne zsyłani są do odległych regionów Rosji.

Ponadto, atakowana jest infrastruktura – fabryki, transport, magazyny. Niektóre miejscowości (Mariupol, Rubiżne) zostały praktycznie całkowicie zniszczone („Komentarze IEŚ”, nr 610 i „Komentarze IEŚ”, nr 611). Rosjanie dopuszczają się też kulturobójstwa, tj. niszczą materialne i niematerialne dziedzictwo kulturowe Ukrainy – co także jest złamaniem prawa międzynarodowego („Komentarze IEŚ”, nr 595), podobnie jak przestępstwa przeciwko środowisku naturalnemu („Komentarze IEŚ”, nr 605 i „Komentarze IEŚ”, nr 606). Należy do tego dodać blokowanie kampanii siewnej, niszczenie bądź wywożenie zboża i innej żywności, kradzież maszyn rolniczych („Komentarze IEŚ”, nr 575). Rosjanie kradną zresztą wszystko – od zegarków przez meble, rowery i sprzęt AGD po samochody.

Odpowiedzialność.

Wiele powyższych czynów może być kwalifikowanych jednocześnie jako zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości i ludobójstwo – w tym ostatnim przypadku kluczowa jest nie skala, a sposób działania i motywacja. Od początku wojny Ukraina prowadzi w tej sprawie śledztwo – zapadły już pierwsze wyroki wobec rosyjskich żołnierzy, odpowiedzialnych za zbrodnie (dożywocie i 12 lat więzienia), kilkadziesiąt procesów wkrótce się odbędzie, prowadzonych jest też ok. 13 tys. postępowań karnych. To ważny sygnał, że sprawcy nie mogą czuć się bezkarni. Istotne będzie także zaangażowanie międzynarodowe. Na Ukrainę udało się 42 śledczych i kryminologów Międzynarodowego Trybunału Karnego, którego jurysdykcja obejmuje czyny popełnione na Ukrainie (nie ma zatem znaczenia, że Rosja nie jest stroną Statutu Rzymskiego). MTK miał dotychczas opinię niezbyt skutecznego, m.in. właśnie z powodu braku ratyfikacji statutu przez wiele państw oraz braku dostępu do obszarów objętych konfliktami. W przypadku Ukrainy ten problem jednak nie występuje. Ukaranie rosyjskich zbrodni będzie istotnym testem wiarygodności nie tylko MTK, ale i ONZ – presja polityczna i zawieszenie Rosji w prawach członka Rady Praw Człowieka ONZ są istotne, ale daleko niewystarczające.

Te fakty przytoczone powyżej jasno i dobitnie wskazują zgodnie z opiniami instytucji międzynarodowych w tym ONZ kim i czym jest faszystowska roSSja i jej żołdacy niczym nie różniący się od niemieckich doborowych Dywizji SS mordujących niewinnych ludzi w Europie w czasie IIWŚ. RoSSyjska banda zwyrodnialców, pedofili, złodziei i najgorszego sortu kryminalistów pijanych i naćpanych... Taki obraz Rosji widzi Świat. A sam Putin zaczął jak Hitler i tak jak on skończy. Rosja faszystowska cofa się w rozwoju do epoki Korei komunistycznej - a może zawsze taka była !

Ukraino walcz i zwyciężaj z barbarzyńcami, bandytami i ludobójcami faszystowskiej roSSji.

Żródło :

https://okcydent.pl/index.php/polityka/rosja/zbrodnie-putina-jak-szef-fsb-stal-sie-morderca-dzieci

https://glos.pl/rosyjski…

https://ies.lublin.pl/ko…

https://www.polsatnews.p…

https://www.rmf24.pl/rap…

„Panie Putin. Jest pan nie tylko zbrodniarzem, ale i wielkim tchórzem” – Mówiła Marszałek Sejmu RP Elżbieta Witek.


zdecydowany
O mnie zdecydowany

Dziennikarz obywatelski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo