58 obserwujących
5845 notek
2026k odsłon
  115   2

Najwyższy czas pogonić ideologów i zająć się konkretami

"Epidemia samrtfonów" była czwartą z rzędu książką, opublikowaną w r. 2018, znanego niemieckiego psychiatry i neurobiologa, Martina Spitzera, poświęconą wpływowi nowych mediów elektronicznych na człowieka, w szczególności na dzieci i młodzież. O wszystkich tych książjkach pisałem już w s24.

Tym razem skłoniła mnie do przypomnienia tego faktu tematyka dwóch ostatnich felietonóœ Zybertowiczóœ zamieszczonych w tygodniku Sieci zatytułowanych "Ulubiony oficer werbunkowy" i "Obcy agenci pod naszym dachem".

Nie ulega wątpliwości, że sytuacja dojrzała do tego by sprawą zajęły się agendy rządowe. Jestem ciekaw czy robiono cokolwiek w tym kierunku. Najbardziej odpowiednim miejscem do tego rodzaju działania byłaby jakaś komisja przy Ministerstwie Edukacji i Nauki. Czy w dobie błyskawicznej informacji ministerstwo nie powinno kontaktować się z dyrekcjami szkół, a nawet  bezpośrednio z rodzicami, wskazując na  niebezpieczeństwa, prowadząć badania i stworzając stosowne procedury ? Ministerstwo edukacji powinno też współpracować z ministerstwem cyfryzacji i studzić zapały innowatorów w tym zakresie. Takie kroki zaleca Martin Spitzer.

Kwestia ta ilustruje zarazem fatalny wpływ totalopozycji na działania rządu i aparatu państwowego, który musi zajmować się durnotami totalopozycji blokującymi skuteczną politykę w takich właśnie sprawach jak sprawa smartfonów. Tymczasem Czarnek musi zajmować się przepychaniem tak oczywistych kwestii jak blokowanie lewackim ideologom dostępu do szkół czy tłumaczenie idiotom dlaczego wprowadzono do programu szkolnego podręcznik prof. Roszkowskiego "HiT".

Tak więć racjonalny wydaje się mi postulat bezpośredniej komunikacji MEN pomijającej niewiarygodne media i skierowanej bezpośrednio do rodziców, do nauczycieli a nawet do uczniów. Oczywiście takie komunikaty powinny być sformułowane w odpowiednim języku, unikającym biurokratycznego żargonu.

Spróbujmy takiej oto wersji, skierowanej do uczniów.

"Jeżeli czytasz te słowa, to znaczy że żyjesz, że masz szczęście. Masz szczęście że żyjesz w Polsce. W Polsce chroni się życie i przeciwstawia zwolennikom odbierania wolności, W tym wolności dla życia. Są przecież kraje, w których nie miałbyś szans przeczytania tych słów. Dlatego trzeba nam dbać o Polskę."

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale