Sprzeciw Rosji i Chin wobec przyjęcia rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczącej Syrii przypomina zachowanie USA wobec rezolucji potępiających Izrael. Mam wrażenie, że najważniejszy jest tu polityczny teatr, który ma przede wszystkim oddziaływać na emocje widzów. Nie mam za złe politykom, że działają w imię interesów swoich rządów. Czuję jednak pewien niepokój - czy teatralne, puste gesty nie są przyzwoleniem na przemoc?
263
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)