Ciekawe, czy prezydenci Wrocławia, Szczecina itd, śladem prezydenta Adamowicza postanowią przywracać historyczne nazwy czy wizerunki zakładom pracy a może ulicom, szkołom czy też miastom? Byłby co prawda z tym problem bo na przykład były ulice Hitlerstrasse następnie Stalina a później np. Jedności Narodowej.
Historia jest pełna wydarzeń związanych z dyktatorami. Czy w imię prawdy historycznej powinno się reklamować zbrodniarzy czy raczej ich napiętnować? Wybór Adamowicza jest haniebny bo nie rozróżnia oprawców od ofiar, zbrodni od heroicznej odwagi.
Cywilizowany Europejczyk nawet nie pomyślałby o reklamowaniu zbrodniarzy. Czyż słyszał ktoś by w Niemczech w imię prawdy historycznej przywracać hitlerowskie nazwy tamtejszym zakładom? Adamowiczowi i jego kolegom bliżej jak widać do wzorców azjatyckich gdzie takie praktyki czasem występują.


Komentarze
Pokaż komentarze