Potencjalni następcy szefa kółek rolniczych będą z pewnością uważali gdy zechcą się podzielić wiedzą o korupcji w rządzie lub jego agendach. Parę tygodni po ujawnieniu taśm Serafina ZUS i fiskus zażądały spłaty zaległości doprowadzając tym samym kółka rolnicze na skraj bankructwa. Rząd zatem pokazał, że jeśli ktoś dzieli się wiedzą o jego malwersacjach to musi liczyć się z surowymi konsekwencjami. Pierwszą publicznie znaną ofiarą zemsty był Mariusz Kamiński. Ujawnił korupcję w rządzie więc został zwolniony ze stanowiska. Władysław Serafin z pewnością straci wpłwywy ale też prawdopodobnie stanowisko gdyż po co bankrutowi prezes?
Patrząc z tej perspektywy wcale się nie dziwię, że CBA czy ABW nie chciały się wcześniej zająć sprawą Elewarru. Podobnie jak w gangsterskich filmach za zdradę płaci się wysoką cenę.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)