W każdym państwie są ludzie, którym źle się wiedzie. Część z nich jest biedna, bezbronna, nieumiejąca sobie poradzić w żadnych warunkach. Większość jednak mogłaby lepiej sobie radzić, gdyby ktoś im pomógł lub były sprzyjające warunki (np. dostępność pracy, zasiłków itp). Dobre państwo potrafi tak zadbać o te warunki by łatwo można było wyjść z trudnych sytuacji.
Gdy czytam oskarżenia zwolenników PO, że nieprzychylne komentarze wobec Tuska czy ekipy rządzącej pochodzą od osób, którym się źle wiedzie to oznacza, że instytucje państwowe nie zadbały o stworzenie odpowiednich warunków dla grupy, która potrzebuje wsparcia. Tym samym państwo nie zdało egzaminu. Winny jest rząd, który co chwilę rozpętuje światopoglądowe czy polityczne wojny a nie zajmuje się rozwojem gospodarki czy polityki społecznej. Silnym i bogatym nie zależy na sprawnym rządzie czy społecznej sprawiedliwości. Siedziby ich firm są lokowane za granicą, tam płacą podatki a w kraju zatrudniają pracowników na umowach śmieciowych.
Jeśli ktoś mi powie, że też mogę sobie otworzyć firmę za granicą i zostać bogatym to odpowiem, że tak, jest to możliwe. Tylko, że aby to zrobić to muszę wcześniej zdobyć odpowiednie kwalifikacje i wykształcenie. Na umowach śmieciowych i z zarobkami rzędu 1500 PLN nie da się uzyskać ani jednego ani drugiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)