n/z: lotnisko, start lotu samolotu w Cotswolds, Wielka Brytania. fot. PAP/EPA/TOLGA AKMEN
n/z: lotnisko, start lotu samolotu w Cotswolds, Wielka Brytania. fot. PAP/EPA/TOLGA AKMEN

Szok na rynku ropy przez atak na Iran. Ceny biletów „odleciały”, zakłócenia w transporcie

Redakcja Redakcja Paliwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem wywołała gwałtowny wzrost cen ropy i poważne zakłócenia w światowym transporcie. Kryzys najmocniej uderza w branżę lotniczą i logistykę, a rządy wielu państw wprowadzają działania oszczędnościowe. Skutki konfliktu widać także w Polsce – z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie odwołano już 90 połączeń z Lotniska Chopina w Warszawie.

Gwałtowny wzrost cen ropy

Konflikt zbrojny rozpoczęty 28 lutego przez Stany Zjednoczone i Izrael przeciwko Iranowi wywołał poważny wstrząs na światowych rynkach surowców. Cena ropy Brent wzrosła z około 70 do nawet 120 dolarów za baryłkę.

Kluczowe znaczenie ma sytuacja w cieśninie Ormuz, przez którą przepływa około jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu. Szlak został częściowo sparaliżowany przez działania wojenne oraz zagrożenie atakami dronów i rakiet.

Eksperci oceniają, że obecne ograniczenie podaży może być większe niż podczas kryzysów naftowych z lat 1973 i 1979.


Linie lotnicze podnoszą ceny i ograniczają loty

Najbardziej odczuwalne skutki wzrostu cen ropy pojawiają się w transporcie. W branży lotniczej paliwo stanowi od 20 do 40 proc. kosztów operacyjnych, dlatego linie lotnicze zaczęły podnosić ceny biletów i dopłaty paliwowe.

Przewoźnicy tacy jak Air New Zealand, Qantas, SAS czy Hong Kong Airlines zwiększyli opłaty nawet o ponad 35 proc. Finnair ostrzegł z kolei, że przy przedłużającym się konflikcie problemem może być także dostępność paliwa lotniczego, co może prowadzić do ograniczania liczby połączeń.


Zakłócenia w Polsce. Odwołane loty z Warszawy

Konsekwencje konfliktu widoczne są również w Polsce. Jak poinformował prezes Polskich Portów Lotniczych Łukasz Chaberski, od początku walk na Bliskim Wschodzie odwołano już 90 połączeń z i na Lotnisko Chopina w Warszawie.

Powodem są przede wszystkim decyzje przewoźników o zawieszeniu lotów do regionu. Dotyczy to m.in. połączeń PLL LOT do Dubaju i Tel Awiwu czy lotów Air France do Dubaju, Rijadu, Tel Awiwu i Bejrutu.

Ruch pasażerski z kierunków Zatoki Perskiej stanowi około 8 proc. całego ruchu warszawskiego lotniska, dlatego przedłużający się konflikt może mieć znaczenie także dla turystyki i działalności przewoźników.


Państwa wprowadzają działania oszczędnościowe

Rosnące ceny ropy zmuszają rządy do podejmowania nadzwyczajnych działań. Węgry wprowadziły zakaz eksportu paliw i uwolniły strategiczne rezerwy, Chorwacja zdecydowała się na limity cen, a Litwa rozważa obniżenie akcyzy.

W wielu krajach pojawiły się także działania mające ograniczyć zużycie energii. Pakistan zamknął szkoły na dwa tygodnie i wprowadził pracę zdalną, Filipiny testują czterodniowy tydzień pracy, a Tajlandia ograniczyła zagraniczne podróże służbowe urzędników.


Analitycy ostrzegają, że jeśli konflikt się przedłuży, ceny ropy mogą wzrosnąć nawet do 150 dolarów za baryłkę. W takiej sytuacji światowa gospodarka mogłaby ponownie stanąć w obliczu recesji podobnej do tej, która nastąpiła po wcześniejszych kryzysach naftowych.

n/z: lotnisko, start lotu samolotu w Cotswolds, Wielka Brytania. fot. PAP/EPA/TOLGA AKMEN

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka