Włosi i Hiszpanie już się obawiają o swoje oszczędności więc rządy w Rzymie i Madrycie zapewniają o tym, że nie ma mowy o tym, by epidemia opodatkowania lokat do nich dotarła.
Jednak w Polsce panuje cisza. Minister Rostowski zapewne z zainteresowaniem przypatruje się rozwojowi wypadków na wyspie leżącej blisko - geograficznie i gospodarczo - Grecji. Jeśli tamtejsza operacja nie skończy się zgonem chirurga to dla naszego rządu powstanie potencjalne nowe, bezpieczne źródło dochodów budżetowych. Co prawda zdecydowana większość z nas nie ma poczucia zagrożenia dodatkowym podatkiem ale jak już narodzi się precedens to dlaczego nie miałby się powtórzyć?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)