dziennikarze, którzy wzięli udział w spotkaniach z Laskiem i nie zaprotestowali przeciw niewpuszczeniu kolegów po fachu z mediów krytycznie oceniających rząd można nazwać dziennikarskimi hienami. Zgadzają się na niszczenie demokratycznych mechanizmów kontrolujących aparat rządowy. Wpisują się w najgorszy typ dziennikarstwa znanego z lat soc-komuny.
Swoim zachowaniem Lasek potwierdził, że nie potrafi dostosować się do wymogów państwa demokratycznego. Za nasze podatki urządza sobie quasi-prywatne spotkania z dziennikarzami popierającymi tezy jego raportu.
Prorządowi "dziennikarze" już dawno stracili dziewictwo. Teraz tracą resztki twarzy. Laska zaś powinno się podać do sądu za defraudację środków publicznych.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)