Piękny park, staw z samotnym łabędziem i tłumem kaczek, sarna między kukurydzą i gadająca ryba...chyba karp...
Nie potrzeba cudotwórcy, specjalnych efektów, czy zwykłej wyobraźni...rzeczywistość jest wystarczająco bajkowa...
Ryba była gadatliwa
łabędż neurasteniczny
kaczki wszystko miały w...dziobach
sarna...szukała dziczyzny...
Popatrzyłam, popstrykałam
wysłuchałam rybie żale
słońce mi towarzyszyło
nie nudziło mi się wcale...
Wiatr do ucha cicho nucił
zapach łąki oszałamiał
błękit nieba oczy cieszył
nawet czas swój krok spowalniał...




Komentarze
Pokaż komentarze (13)